Petycja o legalizację toru kolarskiego na Mokotowie

Kopiec Powstania Warszawskiego na warszawskim Mokotowie, to miejsce dość specyficzne. Dla statystycznego warszawiaka, to zwykła górka na uboczu wielkomiejskiego centrum z pomnikiem ku chwale powstańców. Jednak dla osób nam podobnym, była to najstarsza i jedna z najbardziej kultowych miejscówek do uprawiania rowerowej grawitacji w Warszawie. Dlaczego była? Otóż dosłownie kilka godzin temu miejsce to przestało istnieć.. górka wciąż stoi, ale toru już tam nie ma. [http://43ride.com/roznosci/2016/rip-bartycka/]

W Warszawie miejsc do uprawiania kolarstwa górskiego czy też szerzej mówiąc, grawitacyjnego, niestety praktycznie nie ma. Jest to podyktowane specyfiką Mazowsza - dużo płaskiego terenu i praktycznie brak wyższych miejsc. Tym bardziej miejsc, które nadają się do uprawiania tej dyscypliny. Trudno mówić o rozwoju nowych zawodników, którzy mogliby rywalizować na najwyższym poziomie z innymi zawodnikami, gdy nie ma możliwości ćwiczenia techniki jazdy w trudniejszym terenie.

Jak możemy oczekiwać, żeby w Polskim kolarstwie górskim pojawiły się nowe talenty pokroju Mai Włoszczowskiej, srebrnej medalistki Igrzysk Olimpijskich w Rio, gdy niszczymy miejsca zapewniające rozwój kolarskiego talentu. Talentu, który tworzy się poprzez godziny treningów oraz wybitną kadrę trenerską. I to oferowała młodym osobom zrzeszonym w Warszawskim Klubie Kolarskim kadra trenerów.

Niestety, w dniu 28 listopada 2016 tor, przygotowany i dbany przez ludzi całkowicie non-profit, został zniszczony za pomocą Spychaczy. Ta decyzja władzy może znaczyć tylko jedno - nie chcemy, żeby młodzież rozwijała swoje talenty i zainteresowania, dbała o swój rozwój fizyczny oraz pasje. Decyzja całkowicie niezrozumiała w świetle tego, jak wiele wagi przykłada się obecnie do zdrowego trybu życia młodzieży.

Dziwi też to, że pomimo poparcia społeczności Kombatanckiej, która walczyła za wolność naszego kraju ten tor nigdy nie został zalegalizowany. Tłumaczone było to wieloma powodami, w tym właśnie sprzeciwem Kombatantów.

Pokażmy władzom dzielnicy, że chcemy tego toru - nie po to, żeby niszczyć okolicę tak ważnego dla Warszawiaków miejsca, jakim niewątpliwie jest Kopiec Powstania Warszawskiego. Pokażmy, że chcemy go, bo chcemy rozwijać pasję, dbać o rozwój młodzieży oraz pamięć walczących za wolność naszego kraju.