Przeciw wycince drzew w Lesie Kabackim
Wycinka w Lesie Kabackim
Pani Małgorzato dziękuje za pani działania, widuje panią na spacerach, zaiste serce się kraje na te piękne grube zdrowe leżące po ścięciu drzewa...w takiej ilości... petycje podpisałam i rozeslalam wśród znajomych. Wszyscy, którzy bywają w naszym lesie są zbulwersowani. Czy gmina może mieć jakiś wpływ? Myślałam by złożyć stosowne pismo w gminie Ursynów, pozdrawiam, sąsiadka z okolic Kabat
Re: petycja i pismo do urzędu
Dzień dobry Sąsiadko,
Pismo do Urzędu Dzielnicy już dawno wysłałam (oraz do każdego radnego z osobna). Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi (odpisał jedynie jeden radny PiS w tonie, że to "wina Tuska"). Tak więc, na Urząd Dzielnicy nie ma co liczyć, podobno RDOŚ z nimi plan ochrony Lasu Kabackiego "uzgadniał". W sumie się nie dziwię, urzędnikom las "wisi". Prowadzę natomiast dość ożywioną korespondencję z LM i RDOŚ, wytykając im nadmierną wycinkę i bezsens tych działań, a oni dalej swoje (dyrektorem LM w Warszawie jest zięć Szyszki, nie wiem jakie ma kompetencje merytoryczne). Jako biolog inaczej patrzę na las niż leśnicy, którzy chyba naprawdę myślą, że bez wycinki i sadzenia las przestałby istnieć.
Pozdrawiam,
mw
Re: Re: petycja i pismo do urzędu
#4: - Re: petycja i pismo do urzędu
Smutne to bardzo, tyle pięknych drzew jest oznaczonych, ze nie można spokojnie przejść obok. Las się tez przerzedził w wielu miejscach. Przykre ze do urzędników i włodarzy nie przemawiają merytoryczne argumenty i społeczna wola. A na stołkach u góry ignoranci. I to teraz kiedy jesteśmy swiadkami takich zmian w klimacie i suszy. Co jeszcze można zrobić?? Gdyby potrzebne były ręce / głowy do pomocy proszę pisać. Ludzie nie są zadowoleni z tego co się dzieje..