PETYCJA STOP POPULIZMOWI W SPRAWIE S7 KRAKÓW-MYŚLENICE! WARIANTY SKRAJNE – ZACHODNIE I WSCHODNIE – ODPADŁY SŁUSZNIE

Minister Infrastruktury - Dariusz Klimczak

ul. Chałubińskiego 4/6. 00-928 Warszawa  

 

Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad – Paweł Woźniak

ul. Wronia 53, 00-874 Warszawa  

GDDKiA – Oddział w Krakowie

ul. Mogilska 25, 31-542 Kraków  

 

PETYCJA STOP POPULIZMOWI W SPRAWIE S7 KRAKÓW-MYŚLENICE!

WARIANTY SKRAJNE – ZACHODNIE I WSCHODNIE – ODPADŁY SŁUSZNIE

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec kolejnego już resetu analiz w sprawie przebiegu S7 Kraków-Myślenice i powrotu do analiz zasadnie odrzuconych wariantów skrajnych - zachodnich i wschodnich. Wariant zachodnie przez Skawinę kumulują ruch z wszystkich stron, prowadząc do przeciążenia autostrady A4, z kolei warianty wschodnie przez wschodnią Wieliczkę i Niepołomice nie przenoszą dostatecznie potoku ruchu z ciążeniem zachodnim. Oczekujemy, że warianty te z uwagi na powyższe cechy dyskwalifikujące zostaną definitywnie wykluczone z dalszych analiz narażających polskiego podatnika na bezzasadne koszty.

 

Głównym i wyłącznym celem nowej drogi ekspresowej S7 Kraków-Myślenice jest rozwiązanie palącego problemu komunikacyjnego w postaci przeniesienia ogromnego potoku ruchu z ciążeniem zachodnim na południe. Potok ten od dziesięcioleci jest w rejonie Zakopianki, dlatego powstała ona tam, gdzie powstała i dlatego też warianty w jej sąsiedztwie najlepiej przenoszą ruch.

 

W decyzji lokalizacyjnej dla autostrady A4 z 1998 r. istnieje rezerwa pod węzeł Tuchowska z „przyszłościowym S7 Myślenice – Świątniki – Kraków”. Kraków jako milionowa metropolia generuje aż 50% ruchu w kierunku południowym, za 25% odpowiada Śląsk a za 10% północ, w tym Warszawa. Jednakże od ponad 30 lat torpedowane są kolejne próby wskazania przebiegu tej drogi, a politycy krakowscy nie byli w stanie zabezpieczyć odpowiedniej rezerwy w miejscowych planach z uwagi na swoją populistyczną postawę. Doprowadziło to do sytuacji, że po wybudowaniu S52 BDI do Głogoczowa i dociążeniu o 15 tysięcy samochodów Zakopianka jako jedyny wylot na południe z drugiego co do wielkości miasta w Polsce stanie. Podobnie jak ul. Myślenicka, główna arteria przez Swoszowice, jako wentyl niewydolnej Zakopianki, „będzie stała dzień i noc”, cytując Dyrektora GDDKiA. Biorąc pod uwagę perspektywę powstania S7 do 2045 r., taki stan może trwać nawet 10 i więcej lat. Nie ma zatem ani chwili do stracenia, a droga ta jest spóźniona o co najmniej 10 lat.

 

Odpowiedzialne państwo nie działa w taki sposób, prowadząc do paraliżu komunikacyjnego. Z tego względu jako w najwyższym stopniu szkodliwe postrzegamy wszelkie resety opóźniające w sposób pozamerytoryczny wybór optymalnego wariantu. Podobnie jak wszelkie wypowiedzi polityków nawołujące do resetu, zwłaszcza ze strony rządowej, jak te Ministra Obrony Narodowej Wiesława Kosiniaka-Kamysza. Uznajemy te wypowiedzi za dowód niezwykle niebezpiecznego populizmu, podsycającego tylko niepokój i antagonizmy społeczne w tej jakże trudnej sprawie.

 

Zgodnie z wieloletnią praktyką procesu projektowego GDDKiA przygotowała w 2022 r. Studium korytarzowe S7 Kraków-Myślenice. Dokument ten ma na celu wstępne zawężenie obszaru analiz na potrzeby kolejnego kroku, tj. Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego, które jest zlecane zewnętrznemu projektantowi i jest niezwykle kosztownym, szczegółowym opracowaniem. Obszar objęty STEŚ powinien zatem być należycie ograniczony w oparciu o wyniki studium korytarzowego, by podatnik nie ponosił wielomilionowych kosztów na analizę wariantów drogi na terenach, które nie spełniają celu danej drogi. W przypadku S7 Kraków-Myślenice tak się nie stało i w wyniku pozamerytorycznych nacisków politycznych i społecznych do STEŚ przedstawiono niezgodny z wynikami Studium korytarzowego z 2022 r. szeroki obszar analiz od Skawiny po Niepołomice. Wedle zaś wyników Studium korytarzowego do dalszych analiz powinien przejść wyłącznie obszar wyznaczony korytarzami 1, 2 i 5, a teren korytarzy 3, 4 i 6 miał zostać odrzucony (korytarz 6 odpowiadał wariantom wschodnim z węzła Bieżanów). Warianty zachodnie w ogóle nie były brane pod uwagę z uwagi na ich bezzasadność. Zatem mieszkańcy zagrożeni wariantami zachodnimi i wschodnimi w ogóle nie powinni być dotknięci analizami na etapie STEŚ z przyczyn merytorycznych. Analiza STEŚ tylko potwierdziła bezzasadność badania tych wariantów, a mimo to dochodzi do ponownego resetu i przywrócenia tych wariantów do analiz.

 

Niezależnie od powyższego, wszystkie analizowane warianty z węzła Bieżanów przebiegają przez niezabytkową część Kopalni Soli Wieliczka, połączonej hydraulicznie z częścią zabytkową. Kopalnia ta jest zabytkiem klasy zerowej, wpisanym na pierwszą w historii listę światowego dziedzictwa UNESCO z 1978 r. obok Parku Narodowego Yellowstone (pierwszy w historii park narodowy) czy Wysp Galapagos. O cenności tego zabytku niech świadczy fakt, że piramidy w Gizie zostały wpisane dopiero na drugą listę, rok później. Co kluczowe, Konwencja w sprawie światowego dziedzictwa zakazuje narażania zabytku na chociażby pośrednie niebezpieczeństwo, w tym poprzez wielkie roboty publiczne. Nie należy utożsamiać ominięcia strefy buforowej części zabytkowej z uniknięciem zagrożenia. Niewątpliwie realizacja S7 przez niezabytkową część kopalni powiązaną hydraulicznie z częścią zabytkową może zagrozić zabytkowi w wyniku przesączania się słodkiej wody z palowania lub wykopów przez skały spękanego fliszu karpackiego. W połączeniu z zalaniem w wyniku ulewnych deszczy terenu budowy podobnym do tego, które dotknęło Trasę Łagiewnicką, skutki dla Kopalni i samego miasta Wieliczka mogą być katastrofalne. Miasto już raz ucierpiało w wyniku zalania kopalni w trakcie katastrofy poprzeczni Mina, gdzie centrum zapadło się o ok. 2m. Wielka katastrofa unicestwiła w latach 70. Miasteczko Wapno w wyniku zalania tamtejszej kopalni soli. Niedawno w wyniku połączenia ulewnych deszczy i robót budowlanych doszło do zalania starożytnej kopalni soli w Praid w Rumunii – tej samej, do której św. Kinga wrzuciła pierścień, który następnie wyłonił się w Wieliczce. Wszystkie powyższe katastrofy były wynikiem błędów ludzkich i niedostatecznego rozpoznania lokalizacji złoża. Nie godzimy się na narażanie mieszkańców i zabytku na takie potężne ryzyko.

 

Kolejna analiza za pieniądze podatnika pozbawionych sensu, posiadających ewidentne cechy dyskwalifikujące wariantów zachodnich i wschodnich stanowić będzie wyraz populizmu i tchórzostwa polityków, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za właściwą decyzję w tej sprawie. Cechy dyskwalifikujące ze swojej natury są same w sobie wystarczające do odrzucenia tych wariantów, bez względu na wartość innych kryteriów WAP, jak to zasadnie uczyniła GDDKiA Oddział w Krakowie w ramach STEŚ.

 

Bez względu zatem na ogólną ocenę w Wielokryterialnej Analizie Porównawczej (WAP) z samych wyników Analizy i Prognozy Ruchu (APiR) wynika konieczność odrzucenia wariantów zachodnich i wschodnich z uwagi na cechy dyskwalifikujące. Warianty z węzła Bieżanów dodatkowo dyskwalifikuje kolizja z Kopalnią Soli Wieliczka. Warianty te można zatem porównać do leku na raka, który być może dobrze leczy raka, ale zabija pacjenta na zawał i nie może być wprowadzony do obrotu. Analogicznie, warianty zachodnie tak dobrze przenoszą ruch, że kumulują ten ruch ze wszystkich stron, ze Śląska, Krakowa, Warszawy i Skawiny, prowadząc do przeciążenia A4. Autostrada w tym miejscu musiałaby mieć po 4-5 pasów, co jest niebezpieczne z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa ruchu i przeplatania potoków na krótkich odcinkach międzywęzłowych. Z kolei warianty wschodnie od wariantu z węzła Bieżanów począwszy przez Niepołomice i dalej na wschód nie spełniają podstawowego celu tej drogi, jakim jest przeniesienie potoku ruchu z ciążeniem zachodnim. Przenoszą ten potok ruchu tak słabo, że wedle prognoz za 30 lat Zakopianka będzie bardziej zakorkowana niż obecnie. Oznacza to, że problem nie tylko nie zostanie rozwiązany, ale jeszcze się pogłębi. Konsekwencje będą tragiczne w skutkach, bo będzie trzeba szukać lokalizacji na drugie S7, tym razem tam, gdzie od początku powinno być zlokalizowane, ale jeszcze większym kosztem wyburzeń. Taka będzie cena politycznego populizmu, a zapłacą ją zwykli obywatele.

 

Należy również uznać za absurdalny pomysł szerokiego obejścia jako piątego ringu aglomeracji krakowskiej, który doprowadziłby do gigantycznej dewastacji gmin sąsiadujących z Krakowem. S7 Kraków-Myślenice nie jest żadną obwodnicą, lecz szprychą systemu transportowego, która powinna być wyprowadzona w optymalnym miejscu z krakowskiego ringu na południe. Całkowicie pozbawione sensu jest podnoszenie budowy 200-kilometrowego ringu za cenę zapewne ok. 50 miliardów złotych, kosztem wyburzeń tysięcy domów, gdy cel można osiągnąć przy pomocy drogi 30-kilometrowej za kilka miliardów złotych przy niepomiernie mniejszej skali wyburzeń.

 

Obecnie Miasto Kraków będące głównym generatorem ruchu na przyszłym odcinku S7, jak też komitety i stowarzyszenia krakowskie oraz gmin na południe od Krakowa oświadczają, że bojkotują prace zespołu, który ma być powołany przez GDDKiA do ponownej analizy wariantów w STEŚ. Oświadczają, że nie zgłoszą przedstawicieli do prac i nie usiądą do stolika, jeśli nie będą spełnione ich żądania. Stawiają ultimatum, by optymalny zgodnie ze Studium korytarzowym i STEŚ teren pod nowe S7 przez południe Krakowa był z przyczyn pozamerytorycznych całkowicie wyłączony z dalszych analiz. Oczekują, by teren analiz był ograniczony do wariantów zachodnich i wschodnich. Jest to ciąg dalszy działań Miasta Krakowa przeciwko gminom z terenów zachodu i wschodu. Zapoczątkowane były one niechlubną rezolucją z 2022 r. przeciwko korytarzom 1 do 5 oraz za korytarzem 6, a następnie wyrysowaniem poza jurysdykcją Miasta Krakowa tzw. „wariantów społecznych” zachodniego z węzła Bielany i wschodniego z węzła Bieżanów - niemal całkowicie omijających Kraków, bez jednego wyburzenia. Omijających metropolię, która najbardziej potrzebuje S7 i będzie generować największy ruch. Miasto Kraków zatem chce mieć wszystkie korzyści z nowej drogi i jednocześnie nie ponieść żadnych kosztów, eksportując je do gmin poza swoimi granicami. W przypadku Krakowa mamy do czynienia z dewastacją, w przypadku gmin zachodu i wschodu z rozwojem i „aktywizacją gospodarczą”.

 

Nie godzimy się na dewastację naszych małych ojczyzn celem rozwiązywania cudzych problemów komunikacyjnych. Tym bardziej nie godzimy się na jakąkolwiek ingerencję polityczną w proces obiektywnego wyboru wariantów, szczególnie przez polityków posiadających udokumentowany konflikt interesów w zakresie majątków w przebiegu potencjalnych wariantów. Sprzeciwiamy się też stanowczo udziałowi w procesie projektowania Politechniki Krakowskiej, która od lat ściśle współpracuje z Miastem Kraków, czerpiąc z tego korzyści finansowe. Pracownicy tej uczelni w przeszłości byli aktywnie zaangażowani w petycję dotyczącą rzekomej optymalności wariantu z węzła Bieżanów, a Rektor uczelni prof. Andrzej Szarata oferował wsparcie merytoryczne Stowarzyszeniu Piąty Wymiar, aktywnie zwalczającemu S7.

 

Sprzeciwiamy się wobec powyższego dalszemu, bezzasadnemu przedłużaniu prac nad wyznaczeniem ostatecznych wariantów tej koniecznej drogi, co z każdym kolejnym miesiącem zwiększa liczbę domów do wyburzenia i ludzkich dramatów. Nie akceptujemy dalszego życia w permanentnym stresie i płacenia naszymi domami oraz dorobkiem za nierozwiązany problem metropolii krakowskiej, której politycy od dziesięcioleci świadomie torpedowali próby stworzenia rezerwy pod nowe S7. Nie będziemy pić piwa, które nawarzyli inni, skoro z przyczyn merytorycznych w ogóle nie powinniśmy być brani pod uwagę. Oczekujemy szybkich, merytorycznych i przejrzystych decyzji w sprawie wyboru optymalnego w świetle obiektywnych danych wariantu S7 Kraków-Myślenice.  

 

NIE DLA POPULIZMU W SPRAWIE S7 KRAKÓW-MYŚLENICE!

TAK DLA ODRZUCENIA WARIANTÓW ZACHODNICH I WSCHODNICH!


Upoważniam Komitet społeczny Nie dla S7 przez wschód Wieliczki do złożenia petycji STOP POPULIZMOWI W SPRAWIE S7 KRAKÓW-MYŚLENICE w moim imieniu do jej adresatów: Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – Centrali oraz Oddziału Kraków i Ministerstwa Infrastruktury.


Komitet społeczny Nie dla S7 przez wschód Wieliczki    Skontaktuj się z autorem petycji

Podpisz petycję

Podpisując, akceptuję, że Komitet społeczny Nie dla S7 przez wschód Wieliczki będzie mieć dostęp do wszystkich informacji podanych przeze mnie w tym formularzu.

Nie wyświetlimy Twojego adresu publicznie online.

Nie wyświetlimy Twojego kodu pocztowego publicznie online.


Musimy sprawdzić, czy jesteś człowiekiem.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych podanych w formularzu w następujących celach:
Upoważniam Komitet społeczny Nie dla S7 przez wschód Wieliczki do przekazania informacji podanych przeze mnie w tym formularzu następującym stronom:




Płatne ogłoszenie

Petycjeonline.com będzie reklamować tę petycję wśród 3000 osób.

Dowiedz się więcej...