Żadna mama nie powinna wracać sama po porodzie.
Apel do wszystkich Posłów.
Kilka dni temu zaoferowałem pomoc mamom, które po porodzie nie mają jak wrócić do domu.
Nie mają partnera, rodziny, nikogo kto mógłby je odebrać.
Myślałem, że takich sytuacji jest kilka…
A potem przeczytałem kilkaset komentarzy i zobaczyłem, że problem jest ogromny.
Setki kobiet napisały, że po porodzie wracały same.
Komunikacją miejską. Taksówką. A nawet pieszo.
Z walizką, torbą, wyprawką… i noworodkiem.
Czytałem historie mam, które ledwo mogły stać, a musiały dźwigać fotelik.
Mamy, która wracała z bliźniakami i ciężką walizką.
Mamy, które kilka godzin po porodzie zajmowały się wszystkim same, bo "partner uznał, że już zrobił swoje", albo po prostu zniknął.
To jest straszne, że w tak wyjątkowym dniu tak wiele kobiet zostaje bez jakiegokolwiek wsparcia.
I równie straszne, że tak wielu mężczyzn kończy swoją rolę na pozytywnym teście ciążowym.
Uważam, że każda kobieta powinna mieć zapewnioną możliwość bezpiecznego powrotu do domu po porodzie.
Wiem, w jakim stanie jest nasza służba zdrowia - wiem, że brakuje funduszy, personelu, wszystkiego.
Ale to nie może być argumentem, żeby kobieta w połogu szła z wózkiem na autobus.
Dlatego mój apel jest prosty:
Do wszystkich kobiet, które rodziły same i same wracały do domu - jesteście prawdziwą definicją siły.
Nikt nie powinien musieć przez to przechodzić w pojedynkę.
A do wszystkich polityków - proszę, zajmijmy się tym.
Wystarczy w każdym szpitalu wdrożyć prostą procedurę:
pielęgniarka powinna zapytać kobietę, czy ma jak wrócić do domu.
Jeśli nie - szpital powinien mieć możliwość zorganizowania transportu, choćby w minimalnym zakresie, choćby we współpracy z samorządami.
To nie jest wielki koszt.
To jest wielka różnica.
W imię godności kobiet.
W imię bezpieczeństwa matek i dzieci.
I w imię zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.
Damian Żurawski Skontaktuj się z autorem petycji