NIE dla „Lex Szarlatan” PETYCJA DO PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
PETYCJA DO PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ o odmowę podpisania ustawy określanej jako „Lex Szarlatan”
Szanowny Panie Prezydencie,
W imieniu Polskiej Organizacji Zdrowia (POZ) oraz obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, dla których priorytetem są prawa pacjenta, wolność wyboru oraz rzetelna informacja zdrowotna, składamy niniejszą petycję w sprawie ustawy uchwalonej przez Sejm nowelizującej ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz wprowadzającej nowe kompetencje dla Rzecznika Praw Pacjenta.
Petycja ma na celu ochronę konstytucyjnych wartości: praw pacjenta, wolności słowa, prawa do informacji o zdrowiu, swobody legalnej działalności gospodarczej i zawodowej oraz zachowania spójności i przewidywalności systemu prawa.
WNIOSEK
Zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o:
- Odmowę podpisania ustawy potocznie nazywanej „Lex Szarlatan”, jeżeli po zakończeniu prac parlamentarnych zostanie ona przedstawiona Panu Prezydentowi do podpisu.
- Skierowanie ustawy do ponownego rozpatrzenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
- W przypadku poważnych wątpliwości konstytucyjnych – skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przed jej podpisaniem.
- Podjęcie działań na rzecz przygotowania nowych, precyzyjnych, proporcjonalnych i sprawiedliwych przepisów opartych na modelu jakości, odpowiedzialności, certyfikacji kompetencji oraz dialogu społecznego, a nie na modelu represyjnym i stygmatyzującym całe środowiska zawodowe i społeczne.
Wnosimy, aby regulacje dotyczące ochrony pacjenta były oparte na następujących fundamentalnych zasadach:
- rzeczywiste bezpieczeństwo pacjenta i minimalizacja realnego ryzyka zdrowotnego,
- pełna autonomia pacjenta oraz prawo do świadomego i wolnego wyboru metod wspierania zdrowia,
- wolność słowa oraz niezawężone prawo do rzetelnej, naukowo uzasadnionej informacji o zdrowiu, profilaktyce i legalnych formach wspomagania zdrowia,
- precyzyjne i jednoznaczne definicje ustawowe eliminujące uznaniowość,
- jasne, obiektywne standardy dowodowe i proceduralne,
- rozwój systemów certyfikacji kompetencji oraz efektywnej kontroli jakości,
- wyraźne rozróżnienie między oszustwem i działaniami niebezpiecznymi a legalną działalnością edukacyjną, zielarską, fitoterapeutyczną, naturopatyczną, komplementarną i profilaktyczną,
- szeroki dialog społeczny z udziałem pacjentów, lekarzy, farmaceutów, prawników, zielarzy, fitoterapeutów, naturopatów, rolników, producentów surowców zielarskich oraz organizacji społecznych i branżowych.
UZASADNIENIE
Ustawa została przedstawiona opinii publicznej jako instrument walki z oszustami, niebezpiecznymi praktykami oraz osobami wykorzystującymi chorobę, lęk i dramat pacjentów. Chcemy wyraźnie podkreślić: nie bronimy oszustów, naciągaczy ani osób, które świadomie narażają pacjentów na utratę zdrowia lub życia. Takie działania powinny być skutecznie ścigane i karane z całą stanowczością na podstawie obowiązujących przepisów prawa karnego, cywilnego i administracyjnego.
Sprzeciwiamy się jednak przepisom, które pod hasłem ochrony pacjenta mogą w praktyce uderzyć również w osoby i podmioty działające legalnie, uczciwie i odpowiedzialnie: zielarzy, fitoterapeutów, naturopatów, edukatorów zdrowotnych, sklepy zielarsko-medyczne, producentów, dystrybutorów, rolników uprawiających rośliny zielarskie oraz pacjentów korzystających z legalnych form wspierania zdrowia.
1. Ustawa uchwalona mimo braku szerokiego konsensusu
Ustawa została przyjęta przez Sejm przy wyraźnym braku jednomyślności. Za jej uchwaleniem głosowało 232 posłów, przeciw było 34, a aż 162 posłów wstrzymało się od głosu. Tak znacząca liczba głosów wstrzymujących się w sprawie dotyczącej praw pacjenta, wolności słowa i legalnej działalności zawodowej powinna skłaniać do szczególnej ostrożności i pogłębionej debaty na dalszych etapach procesu legislacyjnego.
W toku prac sejmowych zgłaszano liczne poprawki mające na celu doprecyzowanie przepisów oraz ochronę rzetelnej informacji naukowej, dziennikarskiej, edukacyjnej, opinii, relacji z własnych doświadczeń, a także informacji o legalnie dopuszczonych produktach roślinnych i homeopatycznych. Postulaty te nie zostały uwzględnione w wystarczającym zakresie.
2. Zbyt szerokie kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta przy nieostrych pojęciach
Ustawa przewiduje istotne rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta, w tym możliwość wydawania ostrzeżeń publicznych, decyzji tymczasowych, żądania wszczęcia postępowań cywilnych i udziału w nich na prawach zbliżonych do prokuratora, a także nakładania wysokich kar finansowych.
Rozumiemy potrzebę szybkiego reagowania w sytuacjach realnego zagrożenia życia lub zdrowia pacjentów. Niepokoi nas jednak ryzyko nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednego organu administracyjnego przy jednoczesnej nieostrości kluczowych definicji. Szczególnie niebezpieczne jest publiczne napiętnowanie osoby lub podmiotu jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy – takie ostrzeżenie może zniszczyć reputację, działalność gospodarczą i zaufanie społeczne, nawet jeśli później zostanie uznane za bezpodstawne.
3. Brak rzetelnego wykazania skali problemu i proporcjonalności rozwiązań
Każda regulacja ograniczająca wolności obywatelskie, działalność zawodową i gospodarczą powinna być poprzedzona solidnym wykazaniem skali problemu oraz udowodnieniem, że obecne instrumenty prawne są niewystarczające.
Obowiązujące prawo już dziś przewiduje odpowiedzialność cywilną za wyrządzenie szkody, odpowiedzialność karną za narażenie życia lub zdrowia, przepisy dotyczące oszustwa i wprowadzania w błąd, regulacje dotyczące wykonywania zawodów medycznych oraz mechanizmy nadzoru administracyjnego i zawodowego.
Z informacji przedstawionych publicznie 3 lipca 2026 r. podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw Ochrony Życia i Zdrowia Polaków wynika, że według odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia wpłynęły jedynie 3 skargi dotyczące działalności naturopatów. Dane te wymagają oficjalnego zweryfikowania i uwzględnienia przy ocenie proporcjonalności ustawy. Przed przyjęciem tak daleko idących rozwiązań państwo powinno przedstawić pełne statystyki dotyczące skarg na działalność zielarzy, fitoterapeutów, naturopatów i edukatorów zdrowotnych.
4. Naruszenie zasady określoności i pewności prawa
Ustawa nadal opiera się na pojęciach, które mogą być interpretowane szeroko i uznaniowo, takich jak „praktyka pseudomedyczna”, „dezinformacja medyczna” czy „zgodność z aktualną wiedzą medyczną”.
W demokratycznym państwie prawa przepisy ingerujące w wolności obywatelskie, wolność wypowiedzi i swobodę działalności gospodarczej muszą być precyzyjne, przewidywalne i możliwe do jednoznacznego zastosowania. Obywatel powinien wiedzieć, co jest zakazane, jakie zachowanie jest dopuszczalne i gdzie przebiega granica odpowiedzialności. Prawo nie może działać jak pułapka interpretacyjna.
5. Efekt mrożący i ograniczenie debaty o zdrowiu
Ustawa może wywołać efekt mrożący – osoby działające legalnie i uczciwie mogą zrezygnować z edukacji zdrowotnej, wypowiedzi publicznych, działalności informacyjnej lub doradczej z obawy przed karami, ostrzeżeniami publicznymi lub stygmatyzacją społeczną.
Wolność wypowiedzi może być ograniczana wyłącznie wtedy, gdy jest to konieczne, proporcjonalne i precyzyjnie opisane w ustawie. Nie można tworzyć przepisów, które powodują, że obywatel nie wie, czy jego wypowiedź jest jeszcze edukacją zdrowotną, opinią, relacją z doświadczenia czy już działaniem zagrożonym sankcjami.
Ochrona pacjenta nie może oznaczać kneblowania debaty publicznej ani ograniczania dostępu do rzetelnej informacji o profilaktyce, żywieniu, fitoterapii, ziołach i legalnych formach wspierania zdrowia.
6. Autonomia pacjenta i prawo do świadomego wyboru
Pacjent powinien być chroniony przed manipulacją, fałszywymi obietnicami i osobami żerującymi na chorobie. Jednocześnie jednak pacjent powinien być chroniony przed systemem, który ogranicza jego dostęp do informacji i odbiera mu prawo do świadomego wyboru metod wspomagania zdrowia.
Autonomia pacjenta oznacza prawo do uzyskiwania rzetelnych informacji, zadawania pytań, korzystania z legalnych form wspierania zdrowia oraz podejmowania decyzji dotyczących własnego życia i zdrowia. Państwo powinno wspierać pacjenta w podejmowaniu bezpiecznych decyzji, a nie ograniczać dostęp do informacji poprzez nadmiernie szerokie i nieprecyzyjne przepisy.
7. Brak rozróżnienia między oszustwem a legalną działalnością komplementarną
Nie można stawiać znaku równości między osobą podszywającą się pod lekarza, oszukującą pacjentów i obiecującą cudowne wyleczenie ciężkich chorób a osobą prowadzącą sklep zielarsko-medyczny, edukującą w zakresie profilaktyki, omawiającą tradycyjne zastosowanie roślin, wspierającą zdrowy styl życia lub działającą w obszarze fitoterapii, naturopatii czy medycyny komplementarnej.
Państwo powinno ścigać konkretne nadużycia, a nie tworzyć przepisy, które mogą objąć całe legalnie funkcjonujące środowiska zawodowe i społeczne tylko dlatego, że nie mieszczą się w wąsko pojmowanym modelu medycyny akademickiej. Bezpieczeństwo pacjenta wymaga precyzyjnego odróżnienia działań realnie szkodliwych od legalnej działalności edukacyjnej, profilaktycznej, zielarskiej i komplementarnej.
8. Brak spójności działań państwa wobec zawodów zielarskich i komplementarnych
Szczególnie niepokojący jest brak spójności polityki państwa. Z jednej strony w oficjalnych klasyfikacjach zawodów funkcjonują zawody związane z medycyną tradycyjną i komplementarną, m.in. naturopata, osteopata, refleksolog oraz zielarz-fitoterapeuta.
Z drugiej strony uchwalona ustawa tworzy ryzyko, że osoby wykonujące te legalne zawody lub działalności zostaną objęte nieprecyzyjnymi pojęciami, publiczną stygmatyzacją lub sankcjami administracyjnymi. Obywatele nie mogą być zachęcani do zdobywania kwalifikacji i inwestowania w legalną działalność, a następnie traktowani jako potencjalne zagrożenie tylko dlatego, że działają w obszarze medycyny tradycyjnej, komplementarnej lub profilaktyki zdrowia.
Państwo nie może jedną ręką uznawać zawodów i dopuszczać ich funkcjonowania w porządku prawnym, a drugą ręką tworzyć przepisy prowadzące do ich faktycznego paraliżu.
9. Skutki dla rolnictwa, zielarstwa i krajowego rynku surowców roślinnych
Ustawa w obecnym kształcie nie uwzględnia w wystarczającym stopniu możliwych skutków dla polskiego rolnictwa zielarskiego, producentów surowców roślinnych, przetwórców, sklepów zielarsko-medycznych oraz podmiotów legalnie obracających produktami roślinnymi.
Nie twierdzimy, że ustawa wprost zakazuje uprawy ziół. Problem polega na tym, że nadmiernie szerokie i nieprecyzyjne ograniczenia dotyczące informowania o właściwościach zdrowotnych roślin, ich tradycyjnym zastosowaniu oraz legalnych produktach zielarskich mogą pośrednio osłabić cały rynek zielarski.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wielokrotnie wskazywało na potrzebę upowszechniania uprawy roślin zielarskich. W Polsce działa Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich – Państwowy Instytut Badawczy, prowadzący badania w tym zakresie. Prawo nie może jednocześnie wspierać rozwoju biogospodarki opartej na surowcach roślinnych i tworzyć atmosfery niepewności wokół legalnej edukacji i obrotu w tym obszarze.
10. Niezgodność kierunku ustawy z podejściem Światowej Organizacji Zdrowia
Światowa Organizacja Zdrowia w strategii Global Traditional Medicine Strategy 2025–2034 wskazuje na rosnącą rolę medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej oraz potrzebę jej bezpiecznej, odpowiedzialnej i opartej na dowodach integracji z systemami ochrony zdrowia.
Nie oznacza to przyzwolenia na chaos czy brak odpowiedzialności. Oznacza to jednak kierunek oparty na regulacji, jakości, bezpieczeństwie pacjenta, badaniach, standardach i dialogu – a nie na generalnym stygmatyzowaniu całych obszarów praktyki. Polska powinna tworzyć przepisy zgodne z tym kierunkiem: precyzyjne, proporcjonalne, oparte na danych i nastawione na bezpieczeństwo pacjenta, bez wywoływania nieuzasadnionego strachu wśród legalnie działających środowisk.
11. Wysokie kary finansowe przy nieprecyzyjnych granicach odpowiedzialności
Ustawa przewiduje bardzo wysokie sankcje finansowe, w tym kary sięgające 1 miliona złotych za naruszanie zbiorowych praw pacjentów oraz kary za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta.
Tak dotkliwe środki mogą być uzasadnione wyłącznie wtedy, gdy przepisy są jasne, precyzyjne i przewidywalne. Przy istniejącym ryzyku nieostrych pojęć i szerokiej interpretacji, wysokość kar może prowadzić do nadmiernej samocenzury, wycofywania się z legalnej działalności edukacyjnej i informacyjnej oraz ograniczenia dostępu pacjentów do rzetelnej wiedzy zdrowotnej.
12. Ryzyko stygmatyzacji legalnych zawodów i działalności
Przez wiele lat obszar zielarstwa, fitoterapii, naturopatii, edukacji zdrowotnej i praktyk komplementarnych funkcjonował legalnie w ramach obowiązującego porządku prawnego. Prowadzono szkolenia, rejestrowano działalności gospodarcze, tworzono sklepy i gabinety, inwestowano w rozwój zawodowy i miejsca pracy. Obywatele podejmowali decyzje zawodowe i finansowe w zaufaniu do stabilności prawa.
Ustawa, która bez dostatecznej precyzji może doprowadzić do faktycznej niemożności kontynuowania części legalnych działalności, narusza zasadę ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego prawa.
13. Brak pełnej oceny skutków społecznych, gospodarczych i systemowych
Ustawa może wywołać skutki daleko wykraczające poza deklarowaną walkę z oszustami medycznymi. Może negatywnie dotknąć rolnictwa zielarskiego, przetwórstwa roślinnego, małych przedsiębiorstw, edukatorów zdrowotnych, zielarzy, fitoterapeutów, naturopatów oraz pacjentów korzystających z legalnych form wspierania zdrowia.
Każda regulacja ingerująca w wolności gospodarcze i zawodowe powinna być poprzedzona rzetelną oceną skutków regulacji (OSR) obejmującą aspekty prawne, społeczne, gospodarcze oraz systemowe dla ochrony zdrowia. Brak takiej analizy zwiększa ryzyko niezamierzonych konsekwencji: ograniczenia dostępności usług, przeciążenia systemu publicznego, osłabienia małej przedsiębiorczości oraz spadku zaufania obywateli do państwa.
14. Potrzebujemy regulacji, ale mądrych, sprawiedliwych i proporcjonalnych
Nie jesteśmy przeciwni regulacjom. Wręcz przeciwnie – od lat podkreślamy, że obszar medycyny tradycyjnej, komplementarnej, integracyjnej, fitoterapii, naturopatii, edukacji zdrowotnej i profilaktyki wymaga uporządkowania.
Powinno to być jednak uporządkowanie oparte na jakości, kompetencjach, certyfikacji, odpowiedzialności, jasnych standardach, obowiązkach informacyjnych, nadzorze nad realnie szkodliwymi praktykami i dialogu społecznym. Nie można zastępować mądrej regulacji szerokim zakazem, wysokimi karami i atmosferą podejrzliwości wobec całych środowisk.
APEL KOŃCOWY
Panie Prezydencie,
zwracamy się z prośbą o odmowę podpisania ustawy określanej jako „Lex Szarlatan”. Prosimy o zatrzymanie przepisów, które w obecnym kształcie mogą naruszać równowagę między koniecznością ochrony pacjenta a wolnością słowa, prawem do rzetelnej informacji zdrowotnej, autonomią pacjenta oraz prawem obywateli do prowadzenia legalnej działalności zawodowej i gospodarczej.
Pacjent potrzebuje ochrony przed oszustwem i manipulacją. Pacjent potrzebuje również wolności wyboru, dostępu do rzetelnej informacji i prawa do decydowania o własnym zdrowiu.
Państwo powinno skutecznie odróżniać oszusta od rzetelnego specjalisty. Powinno karać konkretne nadużycia, a nie kneblować debaty publicznej o zdrowiu. Powinno budować bezpieczeństwo poprzez edukację, jakość i dialog, a nie poprzez strach i niepewność prawną.
Ochrona pacjenta nie może oznaczać niszczenia lub paraliżowania całego legalnego ekosystemu zdrowia komplementarnego i profilaktycznego – od rolnika uprawiającego rośliny zielarskie, przez producenta i sklep zielarsko-medyczny, po specjalistę rzetelnie edukującego o profilaktyce, żywieniu i bezpiecznych metodach wspomagania zdrowia.
Dlatego apelujemy:
Panie Prezydencie, prosimy o skorzystanie z konstytucyjnego prawa weta wobec ustawy określanej jako „Lex Szarlatan”.
W imieniu Polskiej Organizacji Zdrowia (POZ)
https://poz.org.pl/ biuro@poz.org.pl • tel. +48 530 522 232 ul. Sportowa 7, 43-450 Ustroń
Data: 6 lipca 2026 r.
Skontaktuj się z autorem