Petycjeonline.com

Zgłoś petycję

STOP DRASTYCZNYM ZDJĘCIOM PRO-LIFE'U NA TERENIE STARÓWKI W TORUNIU

Petycje wyrażają opinie. Nie zgadzanie się z petycją albo uważanie, że nie ma sensu, nie jest podstawą do zgłoszenia, a takie zgłoszenia są zamykane automatycznie. Zgłoś petycję tylko wtedy, gdy narusza prawo albo nasze Zasady społeczności, na przykład mowę nienawiści, zniesławienie osoby albo organizacji, publikowanie prywatnych informacji lub oszustwo. Nie sprawdzamy, czy twierdzenia zawarte w petycji są prawdziwe, za nie odpowiada autor.

To zgłoszenie trafia do osób zarządzających tą stroną, a nie do autora petycji ani do żadnego organu. Jeśli masz pytanie lub chcesz przekazać autorowi opinię, wyślij mu wiadomość.

Dlaczego to zgłaszasz?
Co jest nie tak z nazwą?
Napisz w polu tekstowym poniżej, co każe ci tak sądzić.

Petycje wyrażają opinie. Nie zgadzanie się z petycją albo uważanie, że nie ma sensu, nie jest podstawą do zgłoszenia, a my nie usuwamy petycji tylko dlatego, że ktoś się z nimi nie zgadza.

Jeśli to wyślesz, twoja niezgoda zostanie zarejestrowana, a zgłoszenie zostanie automatycznie zamknięte bez podjęcia działań; decyzja zostanie wysłana na twój adres e-mail. Jeśli treść narusza prawo lub nasze Zasady społeczności, wybierz powyższą opcję zamiast tego.

Możesz też rozpocząć własną petycję albo skontaktować się z autorem.

Czy fałszywe twierdzenie dotyczy ciebie, twojej organizacji lub innej możliwej do zidentyfikowania osoby albo organizacji?

Nie sprawdzamy, czy twierdzenia zawarte w petycji są prawdziwe, za nie odpowiada autor. Jeśli to wyślesz, zostanie to zarejestrowane, a zgłoszenie zostanie automatycznie zamknięte bez podjęcia działań; decyzja zostanie wysłana na twój adres e-mail.

Możesz rozpocząć własną petycję z informacjami, które uważasz za poprawne, albo skontaktować się z autorem.

Fałszywe twierdzenie dotyczące możliwej do zidentyfikowania osoby albo organizacji to zniesławienie i podejmujemy w takich przypadkach działania.

Dalej: zgłoś zniesławienie

Kogo dotyczy treść?
Czy osoba, której dotyczy treść, jest politykiem, osobą decyzyjną albo inną osobą publiczną?
Co krytykuje ta treść?

Publiczna krytyka tego, jak polityk albo osoba decyzyjna działa w swojej roli publicznej, jest dozwolona, także wtedy, gdy zdarzenia miały miejsce dawno temu. Sam fakt, że sprawa jest stara, nie jest podstawą do usunięcia. Nadal możemy podjąć działania wobec fałszywego twierdzenia dotyczącego tej osoby albo innej niezgodnej z prawem treści.

Jeśli sprawa jest stara albo już nieaktualna, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z autorem petycji. Autor może usunąć petycję z dowolnego powodu, my nie możemy.

Czy osoba, której dotyczy treść, jest politykiem, osobą decyzyjną albo inną osobą publiczną?
Co krytykuje ta treść?

Publiczna krytyka tego, jak polityk albo osoba decyzyjna działa w swojej roli publicznej, jest dozwolona, także wtedy, gdy zdarzenia miały miejsce dawno temu. Sam fakt, że sprawa jest stara, nie jest podstawą do usunięcia. Nadal możemy podjąć działania wobec fałszywego twierdzenia dotyczącego tej osoby albo innej niezgodnej z prawem treści.

Jeśli sprawa jest stara albo już nieaktualna, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z autorem petycji. Autor może usunąć petycję z dowolnego powodu, my nie możemy.

Nie sprawdzamy, czy twierdzenia zawarte w petycji są prawdziwe, za nie odpowiada autor. Podejmujemy działania wobec fałszywego twierdzenia, gdy dotyczy ono możliwej do zidentyfikowania osoby albo organizacji. Jeśli po prostu nie zgadzasz się z tym twierdzeniem, możesz rozpocząć własną petycję albo skontaktować się z autorem.

Kliknij fałszywe zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment jest mową nienawiści? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment nawołuje do przemocy? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment gloryfikuje terroryzm lub nawołuje do niego? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment nęka lub znęca się nad kimś? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment ujawnia prywatne informacje? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment oskarża kogoś o przestępstwo? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment wzywa do kary śmierci lub tortur? Kliknij zdania w tekście petycji.

Zdania obok siebie są łączone w jedno twierdzenie. Kliknij zdanie ponownie, aby je usunąć.

STOP DRASTYCZNYM ZDJĘCIOM PRO-LIFE'U NA TERENIE STARÓWKI W TORUNIU

Szanowny Panie Prezydencie,

My niżej podpisani mieszkańcy Torunia, postanowiliśmy zwrócić się do Pana Prezydenta z petycją o interwencję dotyczącą zaprzestania pokazywania przez Fundację Pro- Prawo do Życia drastycznych zdjęć na terenie Starówki.

Od pewnego czasu, zwłaszcza w weekendy, na Rynku Staromiejskim prowadzona jest swoista forma manifestacji w obronie życia poczętego. Głównym medium tejże akcji są banery z niezwykle drastycznymi zdjęciami umarłych płodów, które widać już z daleka. Niestety doświadczyliśmy tego, spacerując po mieście ze swoimi dziećmi. Nie wszystkim rodzicom udało się zareagować na tyle szybko, by odwrócić uwagę swoich dzieci od banerów tak, aby ich nie widziały. Uniknięcie przykrego widoku drastycznych zdjęć nie udaje się tez niczego nie spodziewającym turystom oraz wycieczkom szkolnym. Stawia to rodziców oraz wychowawców w bardzo trudnej sytuacji, w której muszą tłumaczyć dzieciom o co chodzi, a same dzieci naraża na trudny do wyobrażenia stres.

Przeciwnikom aborcji nikt oczywiście nie odmawia prawa do wypowiadania poglądów, organizowania demonstracji i zbierania podpisów. Niemniej w poszanowaniu dla współobywateli, szczególnie tych najmłodszych, powinni oni stosować formy agitacji akceptowalne w przestrzeni publicznej. Trudno za takie uznać brutalne obrazy krwawiących, rozerwanych płodów, które bez jakiejkolwiek kontroli trafiają do każdego przechodnia, w tym do dzieci, które nie są gotowe na taką dawkę okrucieństwa.

Wielu rodziców interweniowało podczas kolejnych pikiet organizowanych przez Fundację Pro- Prawo do Życia, dzwoniąc na policję lub zgłaszając sprawę patrolom straży miejskiej, ale służby te odmawiały interwencji. Wytłumaczenie zawsze było jedno: organizacja ma zezwolenie Urzędu Miasta na pikietę. Czy to oznacza, że jeśli organizacja ma zgodę magistratu, może w przestrzeni publicznej pokazać wszystko, nawet treści, co do których wszyscy z pewnością zgodzą się, że są drastyczne i które w internecie dozwolone są od lat 18-tu, a w telewizji pokazane zostałyby dopiero po godzinie 23:00?

W związku z powyższym uważamy, iż Władze miasta nie powinny wyrażać zgody ani też biernie godzić się na promowanie takich zachowań w przestrzeniu publicznej ani teraz ani w przyszłości. Uważamy, że Władze miasta oraz służby porządkowe (policja, straż miejska) mają w ręku instrumenty prawne, które pozwalają na zapobieganie takim sytuacjom. Przypominamy, że art. 141 Kodeksu Wykroczeń mówi: „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.” Jest też ustawa o zgromadzeniach publicznych z 2015 r., której art. 17. 1. głosi: „Organ gminy może wyznaczyć swojego przedstawiciela do udziału w zgromadzeniu. Wyznaczenie przedstawiciela jest obowiązkowe w przypadku, gdy istnieje niebezpieczeństwo naruszenia porządku publicznego w trakcie trwania zgromadzenia.” Porządek publiczny zaś to „Stan polegający na przestrzeganiu przez ludzi reguł postępowania (zasad, nakazów, zakazów), których nieprzestrzeganie, w warunkach życia w danej zbiorowości (lokalnej, zawodowej) narażałoby ich na konflikty i uciążliwości. W wąskim znaczeniu porządek publiczny rozumie się dostosowanie się ludzi do ogólnie przyjętego wzorca zachowań w społeczności w danych sytuacjach i miejscach – w miejscach publicznych, ogólnie dostępnych.” (definicja za portalem lex-pol.pl) . Prawnik Jacek Jagielski definiuje go następująco: „pojęcia porządek publiczny i spokój publiczny

kojarzyć można ze stanem obejmującym pewien ład w sferze życia publicznego, polegający na przestrzeganiu zasad współżycia społecznego, respektowaniu istniejących i powszechnie akceptowanych norm zachowania się w kontaktach społecznych (praca zbiorowa „Prawo administracyjne” pod redakcją Marka Wierzbowskiego, Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1999 r., str.603.].

Trudno nie uznać, że zdjęcia martwych płodów porządek publiczny naruszają. Wobec powyższego wzywamy Władze miasta, by zgodnie z tym, co nakłada na nie wspomniana ustawa o zgromadzeniach publicznych, w przyszłości wyznaczały swojego obserwatora zgromadzeń Fundację Pro- Prawo do Życia oraz podjęły stosowne kroki - takie jak rozmowy ze strażą miejską oraz policją - w celu ukrócenia praktyk, które zwyczajnie naruszają porządek publiczny, a zatem również prawo, choć przedstawia się je jako korzystanie z wolności wypowiedzi.

Kliknij fałszywe zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment jest mową nienawiści? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment ujawnia prywatne informacje? Kliknij zdania w tekście petycji.

Który dokładnie fragment jest treścią terrorystyczną lub ekstremistyczną? Kliknij zdania w tekście petycji.

Zdania obok siebie są łączone w jedno twierdzenie. Kliknij zdanie ponownie, aby je usunąć.

STOP DRASTYCZNYM ZDJĘCIOM PRO-LIFE'U NA TERENIE STARÓWKI W TORUNIU

Szanowny Panie Prezydencie,

My niżej podpisani mieszkańcy Torunia, postanowiliśmy zwrócić się do Pana Prezydenta z petycją o interwencję dotyczącą zaprzestania pokazywania przez Fundację Pro- Prawo do Życia drastycznych zdjęć na terenie Starówki.

Od pewnego czasu, zwłaszcza w weekendy, na Rynku Staromiejskim prowadzona jest swoista forma manifestacji w obronie życia poczętego. Głównym medium tejże akcji są banery z niezwykle drastycznymi zdjęciami umarłych płodów, które widać już z daleka. Niestety doświadczyliśmy tego, spacerując po mieście ze swoimi dziećmi. Nie wszystkim rodzicom udało się zareagować na tyle szybko, by odwrócić uwagę swoich dzieci od banerów tak, aby ich nie widziały. Uniknięcie przykrego widoku drastycznych zdjęć nie udaje się tez niczego nie spodziewającym turystom oraz wycieczkom szkolnym. Stawia to rodziców oraz wychowawców w bardzo trudnej sytuacji, w której muszą tłumaczyć dzieciom o co chodzi, a same dzieci naraża na trudny do wyobrażenia stres.

Przeciwnikom aborcji nikt oczywiście nie odmawia prawa do wypowiadania poglądów, organizowania demonstracji i zbierania podpisów. Niemniej w poszanowaniu dla współobywateli, szczególnie tych najmłodszych, powinni oni stosować formy agitacji akceptowalne w przestrzeni publicznej. Trudno za takie uznać brutalne obrazy krwawiących, rozerwanych płodów, które bez jakiejkolwiek kontroli trafiają do każdego przechodnia, w tym do dzieci, które nie są gotowe na taką dawkę okrucieństwa.

Wielu rodziców interweniowało podczas kolejnych pikiet organizowanych przez Fundację Pro- Prawo do Życia, dzwoniąc na policję lub zgłaszając sprawę patrolom straży miejskiej, ale służby te odmawiały interwencji. Wytłumaczenie zawsze było jedno: organizacja ma zezwolenie Urzędu Miasta na pikietę. Czy to oznacza, że jeśli organizacja ma zgodę magistratu, może w przestrzeni publicznej pokazać wszystko, nawet treści, co do których wszyscy z pewnością zgodzą się, że są drastyczne i które w internecie dozwolone są od lat 18-tu, a w telewizji pokazane zostałyby dopiero po godzinie 23:00?

W związku z powyższym uważamy, iż Władze miasta nie powinny wyrażać zgody ani też biernie godzić się na promowanie takich zachowań w przestrzeniu publicznej ani teraz ani w przyszłości. Uważamy, że Władze miasta oraz służby porządkowe (policja, straż miejska) mają w ręku instrumenty prawne, które pozwalają na zapobieganie takim sytuacjom. Przypominamy, że art. 141 Kodeksu Wykroczeń mówi: „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.” Jest też ustawa o zgromadzeniach publicznych z 2015 r., której art. 17. 1. głosi: „Organ gminy może wyznaczyć swojego przedstawiciela do udziału w zgromadzeniu. Wyznaczenie przedstawiciela jest obowiązkowe w przypadku, gdy istnieje niebezpieczeństwo naruszenia porządku publicznego w trakcie trwania zgromadzenia.” Porządek publiczny zaś to „Stan polegający na przestrzeganiu przez ludzi reguł postępowania (zasad, nakazów, zakazów), których nieprzestrzeganie, w warunkach życia w danej zbiorowości (lokalnej, zawodowej) narażałoby ich na konflikty i uciążliwości. W wąskim znaczeniu porządek publiczny rozumie się dostosowanie się ludzi do ogólnie przyjętego wzorca zachowań w społeczności w danych sytuacjach i miejscach – w miejscach publicznych, ogólnie dostępnych.” (definicja za portalem lex-pol.pl) . Prawnik Jacek Jagielski definiuje go następująco: „pojęcia porządek publiczny i spokój publiczny

kojarzyć można ze stanem obejmującym pewien ład w sferze życia publicznego, polegający na przestrzeganiu zasad współżycia społecznego, respektowaniu istniejących i powszechnie akceptowanych norm zachowania się w kontaktach społecznych (praca zbiorowa „Prawo administracyjne” pod redakcją Marka Wierzbowskiego, Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1999 r., str.603.].

Trudno nie uznać, że zdjęcia martwych płodów porządek publiczny naruszają. Wobec powyższego wzywamy Władze miasta, by zgodnie z tym, co nakłada na nie wspomniana ustawa o zgromadzeniach publicznych, w przyszłości wyznaczały swojego obserwatora zgromadzeń Fundację Pro- Prawo do Życia oraz podjęły stosowne kroki - takie jak rozmowy ze strażą miejską oraz policją - w celu ukrócenia praktyk, które zwyczajnie naruszają porządek publiczny, a zatem również prawo, choć przedstawia się je jako korzystanie z wolności wypowiedzi.

Używamy tego, aby potwierdzić otrzymanie zgłoszenia i poinformować Cię o wyniku.
Zgłaszam
Czego oczekujesz? Możesz wybrać więcej niż jedną opcję.
Czy możemy przekazać twoją prośbę autorowi petycji? Autor może usunąć petycję z dowolnego powodu i może odpowiedzieć na prośbę szybciej niż nasi moderatorzy.
Czy możemy przekazać twoją prośbę autorowi petycji? Autor może usunąć petycję z dowolnego powodu i może odpowiedzieć na prośbę szybciej niż nasi moderatorzy.
Czy możemy przekazać twoją prośbę autorowi petycji? Autor może usunąć petycję z dowolnego powodu i może odpowiedzieć na prośbę szybciej niż nasi moderatorzy.

Zgłoszone petycje są sprawdzane przez nasz zespół w celu ustalenia, czy naruszają nasze Warunki świadczenia usług lub Zasady społeczności.