Petycja o wprowadzenie nowych rozwiązań w leczeniu Boreliozy
Skontaktuj się z autorem petycji
Leczę się na boleriozę prywatnie.Lekarze w publicznej służbie zdrowia nie dali mi szansy na normalne życie.Ponoszę ogromne koszty finansowe leczenia, chcę aby inni ludzie mieli możliwość i szansę na właściwą diagnozę i leczenie w państwowych ośrodkach.Jednocześnie może dzięki nowym standardom leczenia nasi lekarze będą zmuszeni do pogłębienia swojej wiedzy i umiejętności w zakresie diagnozowania i leczenia boleriozę, a pacjenci nie będą odbijani. jak piłeczka pinpongowa od lekarza do lekarza.i
Borelioza w rodzinie
Moja siostrzenica choruje na Boreliozę, piękna, młoda, u progu życia, pragnąca kiedyś zostać matką, ale przede wszystkim pragnąca żyć i to nie jako inwalidka.Wiem, z czym boryka się, jak trudna jest to choroba, co potrafi z czlowiekiem zrobić.... Walczy, caly czas walczy, ale żeby ta walka byla skuteczna, potrzebne jest wsparcie, o którym mówi petycja. Trzymam za Nią kcuki i mam nadzieję, że ilość podpisów zaświadczy o wadze i sklai problemu i skłoni decydentów do podjęcia odpowiednich kroków, bo takich ludzi jak Ona jest wielu. Dajmy młodym ludziom szanse na dobre i szczęsliwe życie!!!
Oby się udało.
Problem zakażeń z roku na rok narasta, skutki boreliozy koszmarne a choroba dotknęła członka najbliższej mojej rodziny, który walczy już prawie rok z nią! Niestety początkowe diagnozy lekarskie nawet nie wspominały o tej chorobie. Mam nadzieję, że uda się zmienić ten stan rzeczy.
Podpisałam,poniewaz sama choruję na boreliozę ,a leczyć trzeba się prywatnie .Lekarze rodzinni uważają ,ze borelioze leczy sie w tydzien i żadnych powikłań nie ma.
Może to zabrzmi fantastycznie, jednak wiele krajów zamazuje celowo problem....czemu? Otóż wystarczy poczytać czemu jest to nazwane chorobą z Lyme... cóż, wszystko co powstało w labolatoriach USA nadal pozostaje tajemnicą. Miało to pójść tylko na Wietnam a poszło w świat.....
Ponieważ sama no to świństwo choruję od kilku lat i wiem co potrafi zrobić ze zdrowiem.Wiem jak jest niebezpieczna i rujnuje ludziom życie.Wiem też, jak lekceważący stosunek mają do niej lekarze i jak podle traktują pacjentów na nią chorującyvch.
This comment has been removed by the person who wrote it.
This comment has been removed by the person who wrote it.
Obecnie lecze się w Warszawie. I nie jestem na rencie.
Mąż ma zawaansoqaną w trzecim stopniu i położył lage na lekarzy bo nic nie pomaga a ma dosyć odsłania go do psychiatry który śmieje się że musi leczyć zdrowego psychicznie pacjenta chociaż powinien go lekarz zakaźnik.
| This discussion has been closed. |
Straszna choroba, i znikad pomocy. Koszty ogromne, trzeba studiowac medycyne zeby sie leczyc, bo lekarze nie traktuja tej choroby powaznie.