Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
#576 Wielka reforma nie tego co trzeba
Jestem za utrzymaniem dotychczasowej struktury szkolnictwa. Obecnej młodzieży potrzebna jest właśiwa pomoc i opieka pedagogiczno-psychologiczna, ale nie taka, że jeden pedagog i psycholog zatrudniony jest na wszystkie np 4 szkoły gminne i jeździ po tych szkołach próbując uzdrowić sytuację jak przysłowiowy dr Judym. Szkołom potrzebny jest pedagog i psycholog zatrudniony na normalnym etacie w szkole (pensum 20 godz.), a nie 35 i wszystkie szkoły. Wtedy wiadomo, że ten człowiek sam jest wykończony, to jak ma pomóc innym. Dlaczego okłamuje się mówiąc, że jest pedagog, czy psycholog jak czasami nie wiadomo, w której szkole go szukać. Pani ministra obiecała ujednolicić pensum godzin specjalistów w szkołach, ale jak widać zabrakło jej chęci na te działania i dalej w gminnych szkołach jest dyskryminacja dla tych specjalistów. W jednej gminie jest 20 godz, w innej 30, jeszce w innej 35, czy takie traktowanie nie jest dyskryminacją. poza tym dzieciom i młodzieży w obecnej dobie technologii informacyjnej, gier, nawału informacji, szumu, chaosu naprawdę coraz częściej potrzebny jest psychiatra- nie tylko pedagog czy psycholog. Obserwujemy na szeroką skalę różnego rodzaju dewiacje, agresje, zaburzenia i są to przypadki psychiatryczne wymagające często hospitalizacji. Dlaczego w tak trudnych czasach nie dba się o dzieci i młodzież i nie zapewnia się właściwej opieki psychologiczno-pedagogicznej, która niejednokrotnie jest tak samo ważna jak lekcje języka polskiego czy też matematyki. Niech pani minister spojrzy na ten fakt, jeżeli juz tak dużo chce zrobić dla dobra dziecka, ale niech nie robi tego kosztem specjalistów, bo znowu trzeba oszczędzać. Secjaliści wykonują cięższą pracę od niejednego nauczyciela. Nie dostają gotowych podręczników i scenariuszy lekcji tylko podejmują najcięższe przypadki musza się zmierzyć z najtrudniejszymi zadaniami. Nie mają wskazówek w postaci dodatkowych pytań z podręcznika, kluczy do rozwiązania, musza się opierać na swojej wiedzy, doświadczeniu i intuicji, a także kompetencjach. Każdy przypadek jest inny i specyficzny, każdemu należy poświęcić dużo czasu, uwagi i zrozumienia. Niezrozumiałe jest takie traktowanie pedagoga, psychologa w szkole, gdzie czasami jest to najważniejsza osoba, która niesie dziecku pomoc. A spotyka się z taką ignorancją przez władze rządzące. Przecież jak dzieje się coś złego z dzieckiem to wszyscy kierują się od razu do pedagoga czy tez psychologa, żeby pomógł, zaradził, podpowiedział, znalazł rozwiązanie i ten zawsze znajduje i zawsze pomaga. Jest jak lekarz, do którego biegniemy, żeby wyleczył. jednak w zamian za to spotyka się ze zwiększoną liczbą godzin i wysyłaniem po wszystkich szkołach, a za tym nie ida dodatkowe pieniądze, tylko sam musi ponosic koszty dojazdu do innych szkół. Przypomina to trochę "Siłaczkę". Jak długo specjaliści (psycholog, pedagog, logopeda) będą tak w szkołach traktowani?
Nie! dla reformy
Nie! dla reformy, która wyeliminuje małe szkoły. Dotychczas funkcjonują szkoły podstawowe 6 klas w mniejszych miejscowościach, a później uczniowie dojeżdżają do gimnazjum gminnego. Jeżeli wejdzie reforma to w małych miejscowoSciach zostaną klasy 1-4, czyli nauczanie zintegrowane, a od klasy 5-8 dzieci będą dojeżdżać do szkoły zbiorczej. Tak było już w latach 70-90. Narażamy małe dzieci na jeszcze większy trud niż dotychczas. Przecież nikt zdrowo myślący nie będzie uczył dzieci do klasy 8, w której jest 4 lub 5 uczniów, a tak jest w małych miejscowościach, są tak mało liczne klasy. Pozostawiając tak mało liczną klasę i ucząc ją do klasy 8 w grupie pięcioosobowej z góry skazujemy te dzieci na porażkę. W dzisiejszej dobie potrzebna jest dzieciom rywalizacja, bodźce, poznawanie innych zwyczajów, nowych rówieśników, wymiana poglądów- co chcemy zaoferować dzieciom trzymając je w małej wyludnionej miejscowości i skazując na pięcioosobową grupę dzieci prawie tak samo myślących? Uważam, że uczniowie przechodząc do gimnazjum otrzymywali szansę zmiany środowiska, poznania nowych rówieśników, rywalizacji, wymiana myśli, poglądów, stawanie się bardziej dojrzałym młodym człowiekiem ponieważ uczniom wpaja się, że nie jest juz małym dzieckiem tylko uczniem gimnazjum i oczekuje sie od niego dojrzalszej postawy. Uczniowie w gimnazjum poczuwają się do tego, że nie są już dzieciuchami. Są odpowiedzialni, pomocni, zaangażowani ponieważ jest to dla nich już wyższy poziom edukacji niż tylko szkoła podstawowa. Na pewno nie jestem za burzeniem obecnego systemu szkolnictwa, a za wzmocnieniem tego systemu w pedagogów i psychologów w kadej szkole na normalnym etacie i pensum godz 20, a nie jak to od roku 2013 zaczęto praktykować, że zwiększa się etat pedagoga i psychologa do 30, 35, 37 godz i wysyła do wszystkich szkół gminnych, bo gmin rzekomo nie stać na zatrudnienie w szkołach pedagogów i psychologów tylko jedna osoba za te same pieniądze musi tyrać. Wstyd, żeby w dzisiejszej dobie w ten sposób traktować tę grupę zawodową i tak wyzyskiwać. Ale na inne niepotrzebne wydatki to pieniądze posiadają. Nie wiem dlaczego minister jeszcze nie przyjrzała się tej samowoli w szkołach i gminach. Przecież to jedna Polska, a różne prawa w niej rządzą, czas by było jakoś to wyprostować. Tak wszystko się naprawia to może na ten zapis też trzeba zwrócić uwagę, a nie udawać, że nic się nie stało.
Re:
a ja uważam, że kiepskie licea, które przyjmują uczniów od 80 pkt, mają zdawalność matur poniżej 50 %, a które są w moim mieście ( i sądzę, że nie tylko w moim) dostaną jeszcze w prezencie jeden rok - co przekłada się na etaty i - niestety- korepetycje. Kwal zawinił- Cygana powiesili ?
| This discussion has been closed. |