Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
Troska o nasze dzieciaki.
Przyjemnie się czyta te szystkie opinie. Czuć w nich troskę o nasze dzieciaki. Gimnazjum się sprawdziło, mimo trudnych początków ( wyszły problemy klas VII i VIII). Teraz to przyjemność patrzeć jak młodzież gimnazjalna kwitnie. Intuicja podpowiada mi, że podział 3 lata gim i 3 lata LO to dobry pomysł. Burzliwy wiek ma do dyspozycji swobodę tylko w drugich klasach ( dotyczy to gim i LO). Nowe pomysły dadzą swobodę małolatom w drugich i trzecich klasach ( duże ryzyko!!!!) Przypominam: pierwszaki skupione są na szukaniu swojego miejsca w nowym otoczeniu, trzeciaki lokują swoją energię w egzaminy. Jako matka trójki dzieci widzę, że to ma znaczenie. (Pierwsze załapało się na ostatni rok VIII klasy).
Podpisałem petycję dlatego, że likwidacja gimnazjów to kolejna porażka i eksperymentowanie w polskiej oświacie. Tak naprawdę krzywdę się robi dzieciom i młodzieży. Koszty kolejnych reform obciążą najbardziej nas podatników a nie partie rządzące. A pomimo tego szykują się kolejne zwolnienia nauczycieli którzy i tak przy ówczesnym niżu demograficznym w szkołach ledwo łatają etaty jeśli wogóle jeszcze je mają??. Żałuję, że w wyborach samorządowych i do parlamentu głosowałem na PIS następnym razem nie popełnię tego błędu.
Byłem na tzw. konsultacjach zorganizowanych przez MEN w marcu, we Wrocławiu(zostałem imiennie zaproszony jako jedyny z mojej gminy). Podczas tego spotkania z panią minister Zalewską padały pytania o gimnazja - bez odpowiedzi. Spotkanie dotyczyło finansowania oświaty, szkół specjalnych i szkół średnich, nic o gimnazjach. Tak wyglądała "szeroko zakrojona i przeprowadzona ogólnonarodowa debata o reformie oświaty", nikt nie zapytał mnie co sądzę o tej "reformie", a pytania dotyczące przyszłości gimnazjów były zbywane lub prowadzący odpowiadali, że " nie jest to tematem dzisiejszego spotkania"," wszystko zostanie ogłoszone w czerwcu". Tak samo wyglądały "debaty" w pozostałych 15 miastach. JESTEM PRZECIWNY LIKWIDACJI GIMNAZJÓW I DOMAGAM SIĘ OD MEN PRAWDZIWEJ DEBATY" POPIERAM PROTEST.
Obawiam się, że eksperymentowanie w szkole skończy się podobnie jak dobra zmiana w stadninie koni w Janowie Podlaskim.
Re:
Tak to właśnie wyglądały te pozorowane konsultacje spoeczne. Były też śpiewy kuratora, opowiadanie żartów, którymi obrażał uczestników spotkania. Społeczeństwo nie ma pojęcia o co chodzi w tej zapowiadanej reformie, bo informacje są dość lakoniczne i zdawkowe. Ludzie na stanowidsakch istotnych ze względu na organizację sieci szkół myślą, że to chodzi wyłącznie o likwidację gimnazjów, co "oni" każą nazywać wygaszaniem. Nie mam złudzeń, że "ich" słowo ciaem się stanie. Sami nauczyciele są mało zainteresowani tym co wisi w powietrzu i zbyt często słyszę: "Nic z tym nie zrobisz". Myślę, że sama nie, ale w sile grupa. Czym powitamy kolejny rok szkolny, a jeszcze większa obawa, z jakimi obciążeniami pójdziemy na kolejny urlop? Móże dla wielu zbyt długi, po utracie pracy.
Obawiam się o przyszłość dziecka, które będzie ostatnim rokiem w gimnazjum. Jako nauczyciel również boję się zmian. Udoskonalajmy to, co mamy, nie róbmy rewolucji.
| This discussion has been closed. |
Re:
#347: -
Tej ciemnej strony mocy nikt rodzicom nie objawia. Może po wakacjach coś się zmieni. Mam swoje pomysły i już zasiałam ziarna Nie dajmy skrzywdzić dzieci. Ta petycja powinna trafić do szerszego grona.