Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
Możemy dyskutować z tym, czy było potrzebne wprowadzanie gimnazjów przed kilkunastu laty; teraz gimnazja, które wypracowały sobie pewien 'modus vivendi' i dużo się w nich dzieje (przynajmniej ja znam takie, w których się dużo dzieje poza uczeniem) wymagają systemowego wsparcia wychowawczego, bo nie mają instrumentów, żeby radzić sobie z tzw.'trudną młodzieżą', która czasem śmieje się wychowawcom w nos, a nie rozwalenia całego systemu, co będzie kosztowało miliony złotych z naszych kieszeni. Powrót do 8- klasowej podstawówki spowoduje również dalsze obniżenie poziomu wymagań, a wymagamy od naszych dzieci i młodzieży intelektualnie coraz mniej, jakby na tym komuś zależało... Ogłupiałe społeczeństwo, pozbawione umiejętności krytycznego myślenia łatwiej, coraz łatwiej jest prowadzić w 'jedynie słuszną stronę' ...
Polska edukacja nie ma szczęścia do swoich ministrów.
Nie, nie , nie dla takich zmian !!! Nie chcemy rewolucji oświaty, ale jej ewolucji. Propozycja rządu niszczy wszystko to, co do tej pory szkoła wypracowała.
Brałem udział w kilku reformach,żadna z nich nie była przygotowywana nocą, "na chybcika", z dnia na dzień.W edukacji należy wprwadzać przemyślane, poparte mądrymi decyzjami zmiany.Czteroletnie liceum spełni oczekiwania wszystkich: uczniów, rodziców,nauczycieli i wykładowców. Ale gdzie jest napisana podstawa programowa dla takiego liceum? Gdzie standardy, wzory arkuszy maturalnych,zesdtawów dla uczniów? "My zrobimy, my wprowadzimy,my mamy..." Gdzie? Liwkwidacja gimnazjów jest absurdem,podobnie jak wprowadzenie szkoły powszechnej.
Jako matka piątoklasisty protestuję, bo nie chcę by syn był dwa lata dłużej w małym budynku szkoły podstawowej, w której dzieci nawet bez reformy chodzą na dwie zmiany. Reforma jest nieprzemyślana, niezorganizowana, brak jest siatki godzin, brak podstawy programowej dla klasy 7 i 8, brak podręczników, a nasze (podatników) pieniądze wydane na darmowe książki zostaną wyrzucone w błoto, bo młodzież gimnazjalna miała z nich korzystać dłużej niż będzie to możliwe po wejściu reformy. Nikt jakoś nie myśli o tym, że za 3 lata jednocześnie do szkół ponadgimnazjalnych pójdą dwa roczniki (pierwsza klasa ósma i ostatnia klasa gimnazjum), szkoły będą przepełnione, a nasze dzieci niedouczone, bo jak znaleźć czas dla każdego ucznia w tak licznych klasach (oczywiście politycy zwalą za to winę na szkoły- jak zawsze). Pomijam to, że część budynków obecnych gimnazjów, w których wyposażenie włożono duże pieniądze, będzie pustostanami, a obecni pracownicy szkół pójdą na bruk, bo zawsze przy takich reformach chodzi głównie o oszczędności na etatach pracowników sekretariatu, dyrektora i wice oraz części nauczycieli, a nie o dobro dzieci. Gdyby politycy myśleli o dzieciach ograniczyliby się na przykład do zmniejszenia liczebności klas, a nie do psucia wypracowanego przez lata porządku. Rodzice, błagam, obudźcie się !
W związku z likwidacją gimnazjum, boli mnie, że syn będzie miał trudniejszy start do liceum. Pani Minister, licea murów z gumy nie mają. Nie będzie miejsca na dwie klasy o danej specjalności (jednej dla uczniów po gimnazjum, drugiej dla uczniów po 8-letniej podstawówce). Kogo przyjmą? Nie mówiąc już o tym, że za chwilę do liceum startować będą nie dwa roczniki, ale de facto co najmniej 2,5 rocznika, bo teraz do gimnazjum startowało więcej dzieci (dzieci 7 letnie i te które poszły do szkoły w wieku lat 6). To mocno nie fair w stosunku do nich!
| This discussion has been closed. |
-ponieważ nie zgadzam się z opinią, że w gimnazjach jest źle. Należy pomyśleć nad zmianą pewnych elementów podstaw programowych, udoskonalić te, które się sprawdzają.. Czteroletni cykl nauczania początkowego to równia pochyła. Dzieci są mądre i nie trzeba propedeutyki, wprowadzania do przedmiotów.Dawniej dziecko nie miało tak wielkiej wiedzy ogólnej, nie miało tylu bodźców zewnętrznych i doskonale radziło sobie w rzeczywistości czwartoklasisty. Ponadto uważam, że wprowadzanie reformy bez programów,podręczników, zbadania sytuacji szkolnych jest absurdalne.