Operacja SkatePark Bartoszyce


Gość

/ #20

2014-04-13 20:20

SkatePark w Bartoszycach to konieczna inwestycja. Każde miasto zbliżone wielkością do Bartoszyc ma swój SkatePark, przykłady to: Kętrzyn, Lidzbark Warmiński, Działdowo, Giżycko. A co dopiero mówić o miastach o wiele mniejszych typu Górowo Iławeckie (liczba mieszkańców: 4 tys.), Biskupiec (liczba mieszkańców: 10 tys.), Dobre Miasto (liczba mieszkańców: 10 tys.), Węgorzewo (liczba mieszkańców: 11 tys.), Nidzica (liczba mieszkańców: 14 tys.). Jednak prawdziwym fenomenem jest Pieniężno, gdzie jest około 3 tys. mieszkańców, a wybudowano tam skatepark za prawie 300 tys. złotych. Zauważ, że wymienione miasta to przykłady z Warmii i Mazur, teraz pomyśl ile jest miast w Polsce mniejszych od Bartoszyc, gdzie młodzież spędza aktywnie czas na profesjonalnym parku. Taki obiekt nadaje się do jazdy nie tylko na deskorolce, ale również na rolkach czy rowerze. Już od kilku lat organizowane są zawody deskorolkowe podczas festiwalu Zabij Nudę w Bartoszycach, zbliża się piąta edycja, a SkateParku jak nie było tak nie ma. Frekwencja na zawodach jest coraz większa, jest szansa zorganizowania mistrzostw Polski, tylko pytanie: na co zaprosić zawodników? Na własnoręcznie zbudowane przeszkody za prywatne pieniądze, tak jak było to do tej pory? Kolejna seria pytań: czy wiedziałeś, że jeden z Bartoszyckich skaterów zdobywa pierwsze miejsca w Polsce, w swojej kategorii? Czy zastanawiałeś się jak trudno jest trenować na "murku" pod blokiem, w czasie gdzie inni zawodnicy ćwiczą na profesjonalnych parkach? Czy wiesz jak męczące jest jeżdżenie do Lidzbarka, Dobrego Miasta czy Olsztyna, tylko po to by móc rozwijać swoją pasję?
Jeśli budowa takiego obiektu od podstaw to za duże koszta, to zawsze można wykorzystać teren "lodowiska", który użytkowany jest tylko w zimę, czyli 1/4 roku.