Petycja o wprowadzenie rozwiązań w leczeniu oraz diagnozowaniu Fibromialgii

Marta

/ #103

2018-11-22 04:33

Od roku podejrzewam, że mój tragiczny stan jest wywołany właśnie tą chorobą. Od dziecka miałam problemy ze stawami, moja babcia także poważnie choruje i nasza przychodnia tak jak ignorowała ją, tak teraz totalnie zlewa sprawę w moim przypadku. Lekarki nawet nie chcą mnie badać, rzucają tekstami, że każdego coś boli i każdy w tych czasach jest zmęczony. Mam tylko 19 lat, a czuję się na conajmniej 40 przez ciągłe bóle, śpię przez kilkanaście, nawet do dwudziestu godzin, albo nie śpię wcale, bo rano nie jest w stanie wstać z łóżka. Na początku roku zdiagnozowano u mnie nerwicę, stany lękowe i depresyjne, przed maturą miałam nauczanie indywidualne i brałam leki psychotropowe. Wtedy czułam poprawę, ale przestałam je brać i mimo, że psychicznie czuję się lepiej, tak fizycznie wymiękam. Nie wiem gdzie mam szukać pomocy, skoro nikt nie chce mi dać nawet skierowania do specjalisty. Dostałam się na studia, mam wielkie ambicje, ale po prostu nie mogę chodzić na zajęcia i stać przy sztaludze czy stołku przez bite 5 godzin, a jak idę do lekarza, to nie dostaję nawet zwolnienia, bo to nie przeziębienie. Czuję jak znowu wszystko mi się wali, gdybym wcześniej pomyślała że tamte lekarstwa dawały mi chociaż odrobinę ukojenia, to nigdy nie przestałabym ich brać, a aktualnie nie mogę sobie pozwolić na powrót do nich, bo dodatkowa ospałość przez najbliższy miesiąc to jak cios w kolano.