Petycjeonline.com

list otwarty w sprawie polityki historycznej Wrocławia

W Wiesław Misiek · PL

Rada Miejska Wrocławia

Prezydent Wrocławia Sz. Pan Jacek Sutryk

Jego Magnificencja prof. dr hab. Robert Olkiewicz

Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego

 

list otwarty w sprawie polityki historycznej miasta Wrocławia

 

 

Prawda to zgodność naszych słów, myśli i przekonań z rzeczywistością, z faktami. Prawda to także mówienie jak jest bez zniekształcania rzeczywistości. Niektórzy definiują też prawdę jako użyteczność w działaniu.

Przyjmijmy na użytek tego pisma, że prawda to zdanie oznajmujące o fakcie, który miał miejsce w przeszłości.

Nasz Wrocław jest bogaty historią.

Wrocław jest jednym z tych europejskich miast, których historia nie daje się zamknąć w kilku datach. Przez ponad tysiąc lat zmieniali się jego władcy, państwa, mieszkańcy i języki. Zmieniał się także sam charakter miasta.

Początki Wrocławia sięgają średniowiecza. W X wieku na Ostrowie Tumskim powstał gród związany z państwem Piastów Polską. W 1000 roku utworzenie biskupstwa wrocławskiego podczas zjazdu gnieźnieńskiego umocniło znaczenie miasta.

To jeden z najważniejszych momentów w historii Wrocławia. Niemal do połowy XIV wieku był w granicach państwa polskiego.

Przez kolejne stulecia Wrocław znajdował się pod panowaniem różnych państw i dynastii. Był związany z Czechami, monarchią habsburską, a od XVIII wieku z Prusami, a następnie z Cesarstwem Niemieckim, ale zawsze mieszkali tu Polacy.

Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Wrocławia była ostatnia faza II wojny światowej. W 1945 roku Wrocław został ogłoszony przez władze niemieckie twierdzą — Festung Breslau. Miasto miało bronić się do końca. Cena tej decyzji była ogromna. W maju 1945 roku niemiecki Wrocław przestał istnieć jako część państwa niemieckiego.

Rok 1945 oznaczał coś więcej niż zmianę granicy. Nastąpiła całkowita wymiana ludności miasta. Do miasta zaczęli przybywać Polacy — przede wszystkim z centralnej Polski, ale także z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, z których wielu Polaków zostało wcześniej przymusowo wysiedlonych. Przybywali ludzie, którzy często sami utracili swoje rodzinne miasta i domy.



Taki był wyrok historii. Przywozili ze sobą niewiele. Ale przywieźli coś najważniejszego — swoją pamięć, kulturę, język i wolę rozpoczęcia życia od nowa.

Powstał całkiem nowy Wrocław. Po VI wiekach miasto znalazło się ponownie w granicach państwa polskiego. Powstało nowe życie, które trwa już przez 4 pokolenia, powstała nowa w tym miejscu tradycja i symbole. Podniesiony z ruiny rękami Wrocławian tętni polskością nieco inną jak wieki temu, ale czerpiącą z tych samych korzeni co reszta naszej Ojczyzny, a znaki tych korzeni przetrwały we Wrocławiu całe wieki.

Wrocław bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych polskich ośrodków naukowych, gospodarczych i kulturalnych. Stał się również jednym z najważniejszych ośrodków społecznego oporu przeciwko systemowi komunistycznemu. Demonstracje, działalność podziemna i Pomarańczowa Alternatywa sprawiły, że Wrocław zyskał szczególne miejsce w historii walki o prawdę i wolność.

Przypominamy te fakty, aby podkreślić, że polskość naszego Miasta jest dla Wrocławian szczególną wartością, a jego przeszłość powszechnie znana.

Wrocław jest wolą jego mieszkańców i władz samorządowych otwarty na świat. Za sprawą katastrofalnej powodzi udowodnił też, że jest wspólnotą.

Wrocław jest bogaty własną historią jak niewiele innych miast, a z tego wyroku historii kilka już pokoleń buduje i pomnaża w nim polskie dziedzictwo.

Od pewnego czasu obserwujemy nadzwyczaj niepokojący trend w budowaniu opowieści o historii naszego miasta. Do otaczającej Wrocławian rzeczywistości zaczyna się przywracać znaczące elementy kultury pochodzących z zaledwie dwustuletniej obecności tutaj państwa niemieckiego /1741 – 1945/. Te działania odbywają się bez opinii, a właściwie wbrew opinii mieszkańców.

Nie negujemy złożonej przeszłości Wrocławia w tym dużej obecności niemieckiej, ale to nie oznacza, że wbrew naszej polskiej i wrocławskiej tradycji będą eksponowane obiekty, które w naszej historii kojarzą się z nieprzyjaznymi polskości gestami i czynami. Przykładem może być forsowana zmiana wyglądu i nazwy Mostu Grunwaldzkiego czy eksponowanie w przepięknej auli Uniwersytetu portretu pruskiego Polakożercy. Król Fryderyk nic dla tego miejsca nie uczynił tak ważnego, aby honorować Go w polskiej przestrzeni publicznej.

Upublicznianie tablic czy pomników nie może być związane z popularyzowaniem i honorowaniem ludzi i wydarzeń godzących w naszą państwowość i Naród. Zmiana nazwy Hali Ludowej na Halę Stulecia to jaskrawy przykład upamiętnienia wydarzenia dla polskiej wrażliwości historycznej całkowicie tragicznego, a mianowicie śmierci ostatniego Alianta Napoleona księcia Józefa Poniatowskiego i upadku idei odrodzenia naszej państwowości. To pomnik zdrady Prus, który nie powinien być w polskim Wrocławiu specjalnie honorowany o czym pewnie nie wiedziały osoby promujące tę zmianę nazwy.

Można by wiele przywoływać dokonanych już i planowanych zmian nazw ulic i obiektów, które mieszkańcom Wrocławia nie kojarzą się nijak z naszą historią.

Nie przeczymy, że w mieście znajduje się wiele obiektów, które odbudowane rękami mieszkańców Wrocławia mogą być kojarzone z pruskim okresem miasta, ale to nie oznacza, że powinniśmy je wyróżniać i honorować tablicami pamiątkowymi czy pomnikami. Miejsce dla takich informacji jest w różnych pracach historycznych czy w prospektach turystycznych, których rozpowszechniania nikt nie blokuje.

Przywracanie dawnych nazw, napisów, symboli czy wyglądu powinno zatem być poprzedzone namysłem nad tym, jaką funkcję pełni dziś dany obiekt i jakie znaczenie ma on dla obecnych mieszkańców. Nie każda pozostałość minionej epoki musi być rekonstruowana w taki sposób, aby ponownie stała się dominującym elementem współczesnej przestrzeni. Zwracamy się z apelem o stosowanie w działalności konserwatorskiej zasady roztropnej równowagi między ochroną materialnego świadectwa przeszłości, a odpowiedzialnością za współczesną przestrzeń publiczną.

W polskim Wrocławiu nadrzędnym obowiązkiem władz samorządowych i wszelkich instytucji publicznych jest budowanie polskiej tożsamości narodowej, a nie uleganie naciskom środowisk nie reprezentujących naszego interesu narodowego.

Wobec powyższych informacji historycznych doceniając dorobek wielu pokoleń Polaków w odbudowie i polskiej ciągłości kulturowej miasta domagamy się od samorządowych władz Wrocławia, aby nie intensyfikować działań popularyzujących ponad miarę wkładu niemieckiego w ciągłość historyczną miasta. Powinno się to przejawiać w zaprzestaniu m.inn. przywoływania niemieckich nazw na budynkach czy nazw ulic i placów. Mamy nadzieję, że władze samorządowe mogą również wpłynąć na treść różnych przewodników turystycznych i fotografii miejskich pokazujących ruiny Wrocławia po 1945 r. w ważnych punktach turystycznych,w których pomijany jest notorycznie wkład Polaków w odbudowę miasta.

Synkretyzm kulturowy jest ważny dla postępu i rozwoju, ale obecnie najważniejsza jest tożsamość mieszkańców i miasta, a dziś jest ona Polska.

 

Podpisali:

Lech Stefan,, założyciel i Prezes Klubu "Spotkanie i Dialog"

Józef Osada, dr

Wincenty Pycak, były poseł na Sejm

Zbigniew Jarząbek, Prezes Fundacji "Akademia Patriotów"

Wiesław Misiek, Społeczny Komitet "Wrocław Pamięta"

Oświadczam, że podpisując ten list wyrażam zgodę na publikację mojego imienia i nazwiska na publicznej liście sygnatariuszy.

INFORMACJA O PRZETWARZANIU DANYCH OSOBOWYCH

Administratorem danych osobowych jest Wiesław Misiek - wmisiek(at)interia.pl.

Dane w postaci imienia i nazwiska, tytułu zawodowego, adresu e-mail oraz podpisu są zbierane w celu udokumentowania poparcia dla Listu otwartego oraz przekazania listy poparcia jego adresatom, tj. władzom Wrocławia i Rektorowi Uniwersytetu Wrocławskiego. Podanie danych jest dobrowolne, jednak ich podanie jest niezbędne do złożenia podpisu poparcia. Dane będą wykorzystywane wyłącznie w związku z organizacją, przeprowadzeniem i udokumentowaniem zbiórki podpisów oraz przekazaniem Listu jego adresatom. Dane nie będą wykorzystywane w celach marketingowych. Odbiorcami danych będą adresaci Listu – władze Wrocławia oraz Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego – w zakresie niezbędnym do zapoznania się z Listem i listą jego osób popierających. Dane będą przechowywane przez okres niezbędny do przeprowadzenia i udokumentowania zbiórki podpisów oraz przez okres niezbędny do obrony przed ewentualnymi roszczeniami. Osobie, której dane dotyczą, przysługują prawa wynikające z RODO, w szczególności prawo dostępu do danych, ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania, a w przypadkach przewidzianych prawem także usunięcia danych oraz prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych. Przysługuje również prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Udostępnij tę petycję

Pomóż tej petycji zdobyć więcej podpisów.

Wklej link do wiadomości i wyślij go znajomym, którzy mogą go podpisać.




Płatne ogłoszenie

Petycjeonline.com będzie reklamować tę petycję wśród 6,000 osób.

Dowiedz się więcej...

Wybierz budżet
Metoda płatności
Metoda płatności