Petycja ws. mieszkań zakładowych oddanych za darmo spółdzielniom
Skontaktuj się z autorem petycji
Re: Korespondencja z linIi frontu
#1201: Marcus - Korespondencja z linIi frontu
A u nas Marcusie w G liwicach sąd boi sie orzekać. Paraliż, brak prądu. Osławiony tu mecenas Trzaska nie pojawia sie na naszym ogloszeniu wyroku. efekt mecenas spóldzielni składa w ostatniej chwili pismo; społdzielnia jest OK, zaprasza na podpisanie aktow tylko najemcy sa FE nie chca podpisywac nie ma też jakis dodotkowych umów itp. Opuszczeni niestety malo sobie radzimy, jesteśmy zaskoczeni, przysliśmy na ogłoszenie wyroku. Podobno Trzaska jeszcze godzine temu był w sądzie i co o nas zapomnial. Ktos dzwoni, Pan mecenas zloży stosowne pismo. Tylko to wszystko za póżno sędzia odracza rozprawe bo musi wyjaśnić czy faktycznie społdzielcy są Feeeeee.
Uzupełnienie "Korespondencji ......"
Re: Re: Korespondencja z linIi frontu
#1202: załamany - Re: Korespondencja z linIi frontu
Nie do konca tak jest pododna grupa spółdielcy 154 sobie poradziła. A le oni z Temida coś sie wyłaczyli. Czy ktoś jeszcze coś wie. Ludzie piszcie.
Re: Re: Korespondencja z linIi frontu
#1202: załamany - Re: Korespondencja z linIi frontu
Ci z Gliwic to mają chyba całe walizy szmalu. A Ci z Zabrza to nie wiadomo w której części ciała mają głowy. Bez obrazy czy tam jest tylko jeden adwokat?
Polska palestra
Niestety Zenku, ale tak już u nas jest, że są Adwokaci i "adwokaciny". Nas najczęściej nie stać na tych pisanych z dużej litery, bo z uwagi na brak konkurencji BAAAARDZO DROGO się cenią (sam wiem ile to kosztowało kolegów), a nie każdy ma predyspozycje do tego, aby samemu stanąć przed sądem w własnej sprawie.Jest to naprawdę bardzo duży problem i trudny do rozwiązania.
Re: Re: Re: Korespondencja z linIi frontu
#1204: - Re: Re: Korespondencja z linIi frontu
W RUDZIE ŚL SPÓŁDZIELNIA PERSPEKTYWA NIEMRAWO ALE PRZEKSZTAŁCA BEZ DODATKOWYCH WARUNKÓW. SZCZĘŚLIWCY NIE MOGĄ JEDNAK UWIERZYC ZE TO TEŻ ZASŁUGA MARATONU TEMIDY. WCALE SIE NIE DZIWIE, ZE SIE WYŁĄCZYŁA A MOŻE CHCE TROCHE ODPOCZĄĆ. GRATULACJE DLA ZESPOŁU MARCUSA. I PROŚBA MARCUS ILE MOGĄ BYĆ KOSZTY SĄDOWE ZA MIESZKANIE WYCENIONE NA 130 TYS, BEZ ZASTĘPSTWA PROCESOWEGO? DZIĘKI BO WIEM ,ŻĘ ODPOWIESZ.
Adwokat procesowy GSM Luiza, robi swoje, a my róbmy też swoje. Uświadamiajmy wszystkim, że oprócz aktu notarialnego u notariusza nic innego nie powinniśmy podpisywać. W przeciwnym wypadku odstępujemy od podpisania w/w aktu. Wyrok sądowy na pewno będzie korzystny dla powodów, czyli dla nas. Mieszkania będą przekształcone. O tym wie pan prezes Chwist Chwost Chwast. Dlatego zmienia reguły i podsuwa do podpisania enigmatyczne dokumenty, których podpisać nie wolno. Czekamy. Będzie Trzaska-prask i po krzyku.
Dylemat
A to skojarzenie - z linią frontu, okupacją nazizmu i "obozami ... na terenie okupowanym,..".
Oj, gdyby tak dzisiaj się przydażyło - więcej niż jeden prezes spółdzielni mieszkaniowej, więcej niż jeden adwokat i więcej niż jeden radca prawny z otoczenia prezesa, choć nie tylko - wdziałby nie polski mundur. Lub co najmniej byłby dzielnym kapo.
Ci - to by się wyżywali na polskim prawie spółdzielczym i nie tylko.
Na tym forum - są dowody.
#1207 i #1209 Dylemat
Najpierw sprawa Temidy - OTÓŻ NIE MA ONA OBECNIE INTERNETU W DOMU I DLATEGO JEST NIEOBECNA NA FORUM.Wcale się nie wyłączyła
Koszty sądowe to w zasadzie 5% wartości przedmiotu sporu, ale sądy mają tu możliwość zasądzania ich w wysokości od max.,czyli te 5%, do zera. Nas to w zasadzie NIE INTERESUJE. Natomiast koszty zastępstwa procesowego (czyli adwokata) w przypadku naszych spraw wynoszą:średnio 2,5tys do 3,6tys zł "do ręki"(takie stawki są przynajmniej u nas) plus to co zasądzi sąd jako zwrot kosztów zastępstwa procesowego wg "stawek przypisanych", czyli określonych urzędowo,a co zwyczajowo daje się adwokatowi. Wysokość tych "stawek przypisanych" wynosi 617 zł od procesu. Tzn. osobno liczą się się procesy w 1-ej i w 2-ej instancji. Sąd ma tu też możliwość manewru.
SZANSE:Na chwilę obecną mamy prawie 9 m-cy czasu i w warunkach podkarpacia sprawy "założone" obecnie, winny zakończyć się (licząc apelację) ok. listopada- grudnia br.Proszę się nie sugerować moją sprawą, gdyż ona ze względu na stosunki jakie mnie łączą w niej z preziem, jest przez niego traktowana wyjątkowo, tak, że liczę się z kasacją. W Waszych warunkach, myślę, że przy przeciętnym adwokacie, nawet w najgorszym przypadku, do końca stycznia przyszłego roku winny się te sprawy zakończyć .Mnie "nie zgadza się", w związku z tym co pisałem wyżej, wysokość tej kwoty którą zbiera ten adwokat - wygląda mi to podejrzanie. W zasadzie sądy obecnie, można powiedzieć "rutynowo" wydają wyroki dla nas korzystne. Wszystko zależ w zasadzie od "zdolności" mecenasa SM, tzn. jak będzie kręcił, mataczył i przeciągał terminy. Najważniejszy jest PIERWSZY WYROK!, bo w apelacji sąd "związany jest" (to taki prawniczy termin) zakresem apelacji, czyli rozpatruje tylko, czy wydany wyrok BYŁ ZGODNY Z "LITERĄ PRAWA", OBOWIĄZUJĄCEGO NA DZIEŃ WYDANIA WYROKU i czy sąd 1-ej instancji rozpatrzył prawidłowo wszystkie okoliczności sprawy.Moja rada - SKŁADAĆ, przecież i tak nic nie tracicie.
Re: Dylemat
Wg mojej wiedzy, stawka wg cennika palestry, przy wartości sporu 50tys zł, wynosi 3,6tys zł. W naszych sprawach NIE ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ POZWU ZBIOROWEGO, ale KPC dopuszcza możliwość połączenia tych spraw w jedną (tak jak już to jest u Was). Wtedy, zbierając dużo mniejsze kwoty od każdego powoda, a jednocześnie mając w sumie tylko jeden proces, mecenas i tak "wyjdzie na swoje".
cwaniak z zaborza
załamany #1202
Długo myślałem i wertowałem paragrafy aby Wam coś rozsądnego doradzić. Moja rada jest taka:
1. NIE BAC SIĘ SĄDU. Na pewno w Waszej grupie znajdzie się osoba, która ma śmiałość stanąć przed sądem i bronić SWOJEJ SPRAW. Taka osoba, jako współuczestnik sporu, może zgodnie z art. 87 par.1 KPC, BYĆ PEŁNOMOCNIKIEM tych wszystkich którzy są uczestnikami tego sporu.
2. Sam występuję w swojej sprawie, dlatego wiem co mówię - "mały"(czyli nieprofesjonalny pełnomocnik) może przed sądem WIĘCEJ, gdyż sąd jest zobowiązany odpowiednimi przepisami prawa, do o wiele łagodniejszego traktowania go i w jakimś sensie pomocy( przepis o pouczaniu).
3.W żadnym przypadku nie traktować sądu jako wroga, tylko odwoływać się do jego sprawiedliwości w zgodzie z obowiązującym prawem.
Powiem tak: jeżeli macie mieć takiego adwokacinę, jak ten Trzaska, TO LEPIEJ NA TYM WYJDZIECIE broniąc się(a właściwie atakując SM) sami.
I jeszcze jedno. Jeżeli KTOŚ DO TEJ PORY NIE ZŁOŻYŁ WNIOSKU DO SM O PRZENIESIENIE WŁASNOŚCI, to jest to ostatnia chwila, aby to zrobić. Jeszcze ma szansę zdążyć.
Prezio
Marcusie Tobie należą się także serdeczne podziękowania! Jak mało kto zawsze służyłeś bezinteresownie radą i pomocą! Dzięki takim ludziom jak Ty człowiek wie, że są jeszcze LUDZIE na tym świecie! Ty też z nim wygrasz - jesteśmy z Tobą!
Dziękuję serdecznie Temidzie za słowa otuchy, dopingu i wiary w to, że będzie dobrze.
Sprawdza się to o czym cały czas mówi się tu na forum. W grupie jest siła Szanowni Forumowicze! Najważniejsze jest wsparcie i wzajemna pomoc.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim! Teraz jestem spokojna o moich rodziców.
Dziś Wielki Dzień 31.05.2012
Jest W Y R O K o przeniesienie własności. Wczoraj się nie udało ale dziś ... tak
Sąd Okręgowy w Gliwicach ogłosił, przeniesienie własności. Ten sam sędzia, ta sama merytorycznie sprawa sprawa. Adwokat GSM J. Pałka przegrał, przegrała LUIZA
Luiza
Pan prezes Chwist Chwost Chwast, dziś, dowiadując się o wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach powiedział, że: "są tylko trzy wyroki, trzy przekształcamy, reszta zawieszona."
To nieprawda !!!
Będzie wyroków 143 !!!
Luiza
Przystępując do umowy notarialnej z "Luizą" nie wolno Wam podpisywać żadnych dodatkowych dokumentów. To paradoks całej sytuacji! Wygrywając własność mieszkania, przegrywamy sprytnie podane do podpisu w dodatkowej umowie, dodatkowe niby prawdziwe koszty.
Luiza
Luiza
Luiza
Drodzy Państwo ....
Najpiękniej ubrany mężczyzna na zebraniu, inteligentno-szpakowato-brodaty pan w białej nieskazitelnej koszuli, robi z nami co chce. To widać, słychać i ... czuć.
Do Hansa Klossa
A może faktycznie przywołać komputerkowo sylwetę Brunera w mundurze ze "Stawki..." i w miejsce buzi drania pozostawić jajowaty otwór?
Może goszczący tutaj prezesi sm i ich pełnomocnicy oraz zniewoleni, przekupieni i skorumpowani przez prezesów spółdzielni mieszkaniowych inni adwokaci, zechcą tam z inicjatywy własnej udostępnić swoje lico?
Bez popychania?
Profesjonalizm
Witam forum
| This discussion has been closed. |
Korespondencja z linIi frontu
Halo, halo! Tu Wasz korespondent wojenny na podkarpackiej liniI frontu. Podaję najnowsze wiadomości: W sześciu wielkich bitwach prowadzonych na podkarpaciu, odnieśliśmy całkowity sukces, a wróg z podkulonym ogonem schował się do swojej nory.
A teraz na poważnie. Cztery wyroki w SO w Rzeszowie (jako sądzie apelacyjnym) to nasz całkowity sukces. Nawet kolega, któremu SM w przeddzień procesu naliczyła 11,62 zł odsetek (takich sztuczek nawet się imają), też odniósł pełne zwycięstwo.Z uwagi na wartość sporu ("grubo" poniżej 50tys zł,) wyroki NIE PODLEGAJĄ KASACJI. W mojej sprawie już wiem, że SM będzie składało apelację, bo złożyli wniosek o uzasadnienie wyroku. I teraz "PEREŁKA" - szósta sprawa. Na wznowionej 9- go maja rozprawie naszej koleżanki Anety, okazało się, że SM NIE PODJĘŁA UCHWAŁY W SPRAWIE WYDZIELENIA WŁASNOŚCI W JEJ BLOKU.Projekt uchwały był, ale jej samej nie.Pani sędzia wyznaczyła nowy termin, na 23.05.Już wtedy zacząłem wątpić, czy sprawa Anety skończy się do jesieni.I tu zaczyna się "gra w szachy". Na rozprawie 23-go, prezio SM oświadczył, że zostało złożone pismo do Starostwa o pozwolenie na budowę ( właściwie to nadbudowę). I w tym momencie mecenas SM popełnił, z punktu widzenia SM oczywiście, KARDYNALNY BŁĄD. otóż oświadczył,że gdyby nie ta rozbudowa bloku, to w zasadzie SM była by zgodna przenieść własność, no ale w takiej sytuacji.....Zauważyłem ten błąd i "zdębiałem", bo wiedziałem co trzeba by zrobić, ale byłem tylko "publicznością". Tymczasem patrzę, a tu mecenas Anety wstaje i mówi, że jest gotowy natychmiast, tu i teraz podpisać ugodę sądową z pozwaną, w której SM:
1. przeniesie na powódkę nieodpłatnie własność mieszkania wraz z udziałami w własności wspólnej nieruchomości i prawie wieczystego użytkowania;
2.Zobowiąże się w ciągu 30-tu dni po zakończeniu remontu (prezes w międzyczasie oświadczył, że zakończy tą rozbudowę do końca tego roku) dokona inwentaryzacji powykonawczej i określi wartości ułamkowe udziałów, nie później niż do 30.06.2013r.
SZACH!
Nastąpiła pełna konsternacja na ławie gdzie siedzi prezio z mecenasem. Poprosili Sąd o chwilę przerwy, aby się móc naradzić. Po przerwie stwierdzili, że nie mogą takiej ugody sądowej teraz podpisać, bo formalnie nie są do tego przygotowani. I tu znowu mecenas Anety wstaje i doręcza Sądowi jako dowód, pismo z 8.11.2008r informujące powódkę o "przygotowaniu i wyłożeniu do zapoznania się, projektu uchwały w sprawie ustanowienia odrębnej własności lokali" w bloku Anety(zwróćcie uwagę - dopiero teraz wyciągnął "asa z rękawa") i jednocześnie wnosi o przesłuchanie jako świadka prezia, na okoliczność ustalenia dat, kiedy powstawały poszczególne pisma. W przesłuchaniu prowadzonym przez Panią Sędzię, ustalono:
1.projekt rzeczonej uchwały powstał do 8.11.2008r
2.pismo o pozwolenie na budowę, SM skierowała do starostwa 14.05.2012r(!!!!), tj.pięć dni po rozprawie z 9.05., co Sędzia od razu "wyłapała".
Myślałem, że preziowi "pójdzie" krew oczami, nosem i uszami, taki był "spięty" i zdenerwowany przed tą barierką.
I to był by znowu : SZACH
Zdenerwowany prezio próbował jeszcze, że to przeniesienie własności będzie po 30.06.2013r (wiadomo o co chodzi), ale Sędzia "wybiła mu to z głowy". Na pytanie Sądu, co kosztami zastępstwa, mecenas odparł krótko:'znoszą się", czyli faktycznie zrezygnował z tego co daje się mecenasom po wygraniu sprawy. Sędzia wyznaczyła najpierw trzy dniowy termin SM, dla doprecyzowania ugody, ale po ich wielkich protestach przedłużyła go do siedmiu dni (czyli do dzisiaj) ZOBOWIĄZUJĄC JEDNOCZEŚNIE SM, DO DOSTARCZENIA SĄDOWI NA ROZPRAWĘ PROJEKTU UCHWAŁY z ZAWARTYMI W NIEJ AKTUALNYMI WARTOŚCIAMI UŁAMKOWYMI UDZIAŁÓW.
SZACHMAT
Dzisiaj to juz była "bajka". Prezio i zastępca potulnie podpisali to wszystko na czym nam zależało, czyli OD DZISIAJ MAMA ANETY JEST PEŁNOPRAWNĄ WŁAŚCICIELKĄ MIESZKANIA W KTÓRYM MIESZKA, tylko wpis do KW będzie mogła dokonać po zakończeniu rozbudowy bloku, lub po 30-tym czerwca przyszłego roku.
Byłbym szmatą, gdybym nie podał, kim jest ten w PEŁNI PROFESJONALNY ADWOKAT ANETY - TO PAN RADCA PRAWNY ARKADIUSZ BRACH Z MIELCA. PANIE I PANOWIE - CZAPKI Z GŁÓW PRZED PANEM MECENASEM.
Myślę, że te kościotrupy, starych dobrych i uczciwych adwokatów, o których pisał wcześniej Absolwent, biły i 23-go i dziś brawo swoimi piszczelami PANU MECENASOWI.