Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
wszystkie decyzje obecnego rządu są oburzające ale ta przekracza wszystkie wyobrażenia nic bardziej bzdurnego nie słyszałam.Myślę,że komuś mocno zależy na braku wykształconych ludzi,już kiedyś to przerabialiśmy....
Jestem ojcem dwojga dzieci. Syn drugi rok uczy się w gimnazjum. Córka jest w piątej klasie szkoły podstawowej.
Już na tym etapie naszych wspólnych doświadczeń widzę kolosalną różnicę między szkołą podstawową a gimnazjum.
Przejście syna do gimnazjum jest traktowane przez niego i całą rodzinę jako swoisty rodzaj nobilitacji. Odczuwa on pewien rodzaj satysfakcji z przejścia do następnego etapu nauczania w innej szkole.
Podejście nauczycieli w gimnazjum jest zupełnie inne, dzieci zaczynają być traktowane jako "młodzi dorośli", inne są też wymagania społeczne i inny stosunek do nauki. Przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum jest symbolicznym zerwaniem z wieczną zabawą i dziecięcym brakiem konsekwencji.
Zmiana szkoły jest to również sposób oderwania się od układów, które w kolejnych latach w ramach tej samej klasy zaczynają powoli kostnieć. Zmiana środowiska, kolegów, nauczycieli jest dobrym bodźcem do nowego spojrzenia na siebie i na świat, odnalezienia odwagi do poznawania nowych ludzi i radzenia sobie z nową sytuacją. W tym wypadku im częstsza zmiana - tym lepiej dla rozwoju dziecka.
Ponadto, wbrew wielu ostatnio głoszonym w mediach sądom, zapewne wymuszonym na użytek politycznych zmian - nieprawdopodobnie więcej jest brutalnych zachowań w szkołach podstawowych niż w jakichkolwiek szkołach od nich wyższych ! Było tak za naszych (rodziców) czasów i jest teraz. Więc im krócej w podstawówce - tym lepiej !
Powrót do 8-letniego nauczania podstawowego uważam za cofnięcie do czasów głębokiego socjalizmu. Postęp w nauczaniu, jaki dokonał się od czasów zerwania z PRL'em jest niezaprzeczalny i niszczenie tych osiągnięć nie będzie sprzyjało prawidłowemu, nowoczesnemu rozwojowi naszych dzieci. Skazywanie ich na nauczanie podstawowe przez 8 lat w tym samym skostniałym "podstawowym" środowisku bez możliwości zmiany szkoły jest dla większości z nich krzywdzące.
Brak potencjalnych możliwości właściwego rozwoju dla mojej córki, którą reforma ma objąć, jest dla mnie trudny do zaakceptowania.
Ponieważ nie zgadzam się z brakiem kompetencji osób, niszczących program, który się sprawdzał.
Ponieważ chcę poznać szczegóły zmian w szkolnictwie.
Ponieważ uważam, że szkoął powinna być wolna od narzucania światopoglądu.
Ponieważ uważam, że szkoła powinna uczyć prawdy historycznej.
Ponieważ ogromna rzesza ludzi straci pracę.
Ponieważ....
Jestem nauczycielem historii i WOS-u w gimnazjum, czeka mnie kolejna bez sensu reforma przygotowana na kolanie. W tej chwili mam dość swojego zawodu. Mam dość angażowania się w pracę nawet kosztem swojego czasu wolnego, bo już wiem, że to wszystko ktoś mądry w Ministerstwie rozwali. My nauczyciele w tym kraju nie znaczy nic jesteśmy upodloną grupą zawodową. Związki zawodowe mamy słabe i godzimy się na wszystko. Nie mam też jedności wśród nas, tylko nauczyciele gimnazjum chcą bronić się przed reformą. Reszta cieszy się, że będzie miała nadgodziny lub biernie czeka. Reforma będzie i koniec, bo nie ma żadnego widocznego protestu. Ten populistyczny rząd zrobi to co mu się podoba, zliwkwiduje te szkoły, które we wszelkich badaniach w UE mają najlepsze wyniki w nauce.
Re:
Zgadzam się z Panem w 100%. Niestety, minister Zalewska nie słucha takich głosów i uznaje gimnazja za patologię, więc Pana córka pozostanie uczennicą szkoły podstawowej. Może tam będzie się nadal świetnie czuła, ale kolejny etap edukacji, czyli gimnazjum, byłby dla niej nowym wyzwaniem. Znam wielu gimnazjalistów, którzy są szczęśliwi, że mogli opuścić swoją szkołę podstawową .W gimnazjum realizują swoje marzenia, pomysły, stają się bardziej otwarci. Jednak ONI nie mają nic do powiedzenia, decydują tylko politycy, którzy nie liczą się ze zdaniem zainteresowanych.
Niedobra zmiana w edukacji
Gimnazja stanowia szansę na dobrą edukację dla uczniów i rozwijanie zainteresowań w nowym kreatywnym środowisku.
Pozostanie w szkole podstawowej zamyka drogę rozwoju. Uczniowie są zmotywowani do rozwoju w nwej szkole, mają możliwość dostania nowej szansy. Gimnazja są bardzo dobrze wyposżone i pracują w nich świetni pedagodzy.
Brak gimnazjów to brak rozumu, ze strony rządzących. Można dodać rok do liceum nie trzeba rujnować gimnazjum.
| This discussion has been closed. |
Re:
#1: -
jako były uczeń gimnazjum mogę powiedzieć że gimnazja to wylegarnia patologii społecznych. Dzieciaki w najgorszym wieku wsadzone w jedne mury.