STOP KUMULACJI ROCZNIKÓW
Skontaktuj się z autorem petycji
ref
Bo reforma nic nie zreformuje, tylko pieniądze niepotrzebnie zostaną wydane.
Pani Zalewska prze jak walec, kompletnie nie licząc się z opinią rodziców i samych nauczycieli, ale też z samorządami, które poniosą koszty tej zawieruchy.
Abstrahując od tego, że mam najmłodszą córkę w 6. klasie całkowicie nie popieram pospiesznie przygotowanej ustawy, która wpłynie na pokolenie następnych roczników - edukacja na wysokim poziomie to najważniejsze zadanie państwa, które myśli o swojej przyszłości i kolejnych pokoleniach. Rażący brak odpowiedzialności oraz eksperymentowania na dzieciach i systemie - protestujmy wszelkimi sposobami p-ko luminarzom takiej polityki
Re:
Zdecydowanie o to chodzi, łatwiej się kieruje i rządzi niewykształconą masą niż świadomymi obywatelami. Ręce opadają nad bezmyslnością i krótkowzrocznością rządzących.
Re:
Pozwalam sobie skopiować tekst stanowiący analizę stanu aktualnego i skutki reformy edukacji na przyszłość naszych dzieci. Uważam, że trzeba ją upublicznić, abyśmy mieli świadomość do czego to doprowadzi. Z poważaniem. Jolep
Nie zgadzam się na robienie z dzieci zakładników partii politycznej. Nie dla chaosu w szkołach. Dlaczego dzieci mają ponosić skutki bałaganu i reorganizacji.
Mój syn poszedł wcześniej do pierwszej klasy. W jego klasie są dzieci z 3 roczników. Szkoła w pośpiechu przygotowywała się wtedy do reformy. Nie było kompletnie nic gotowe na przyjęcie tak małych dzieci. Teraz szykuje się powtórka. W pośpiechu szykowana reforma. Nic nie będzie gotowe. Do tego jakoś nikt nie zauważył, że w rzeczywistości w liceum spotkają się 3 roczniki dzieciaków (nie dwa) Dzieci które poszły planowo do pierwszej klasy, dzieci które poszły wcześniej - jak mój syn (to obecna pierwsza klasa gimnazjum) oraz trzeci rocznik to klasa szósta (tam też są dzieci z dwóch roczników). Ciekawe co psychologowie na takie rozbicie rocznikowe. Czy naprawdę nie ma różnicy między dzieciakami które są 3 lata młodsze?
| This discussion has been closed. |
Bo uważam gimnazja za dobre rozwiązanie, początki były trudne, ale po 16 latach gimnazja ugruntowały swoją pozycję. Dają większe szanse młodzieży z małych miejscowości. Mam dziecko w 1 klasie gimnazjum - syn był szczęśliwy, że opuszcza szkołę podstawową, w gimnazjum czuje się rewelacyjnie.