Ratujmy sklepiki szkolne


Gość

/ #76

2015-08-31 21:34

Nie zgadzam się z panią minister. Sama prowadzę stołówkę i sklepik. Wiem jak to wygląda naprawdę. Nieraz próbowałam wprowadzić zdrowe produkty które często przygotowuje w domu, ale dzieciom to nie odpowiada. Wolą słodycze czy colę. Rodzice odpowiadają za to co spożywają ich pociechy.W domu w którym jada  się obiady samodzielnie przygotowane ,dzieci są świadome jak zdrowo się odżywiać. Natomiast gdy rodzice na obiad idą do McDonalda lub na picce, nawet Pani minister nie zmieni nawyków. A nawiasem- ciekawa jestem czy Pani minister przeczytała skład tych zdrowych mleczek (kukurydzianego,sojowego,gryczanego)w których jest sama chemia a tylko 7% produktu podstawowego. Ile kasy trzeba dostać by tak skutecznie wypromować produkt?