Petycja o odwołanie "łowczego miejskiego" R. Czeraszkiewicza

Jack

/ #94 Re: Re: Re:

2016-01-20 08:10

#83: wyważony - Re: Re:  

Kot jak to kot, przygód miał w swoim życie pewnie dużo ale ta niestety była jego ostatnią. Zastanawia mnie jedno, czym kierował się R.Cz. puszczając psy a w zasadzie nie interweniując gdy jeden z nich atakował kota ? Wygląda na to, iż jest chodzącym "miłosiedziem" i skraca męczarnie (czyt. życie), napotkanych na swojej drodze zwierząt. Zdecydowana większość dzikożyjących zwierząt ma się dobrze, odsetek osobników chorych albo się leczy weterynaryjnie albo humanitarnie odstzeliwuje. Kot przebywał na działce, która zasadniczo jest terenem zabudowanym - nawet gdyby okazało się, że był chory powinno się go odłowić, zbadać i ew. leczyć bądź uśpić, niestety "łowczy" wybrał wariant łatwiejszy ... Misji i tak nie wypełnił do końca - znający nieco lepiej zamiłowania R.Cz. do kocich futer wiedzą w czym rzecz ...