Petycja ws. mieszkań zakładowych oddanych za darmo spółdzielniom

TEMIDA

/ #337 Re:NIETYKALNI

2012-01-15 23:55

#335: J.23-nadaje -

Do mediów zarówno centralnych jak i  lokalnych zwracaliśmy się wielokrotnie. Wielokrotnie udostępnialiśmy też dokumenty w naszych sprawach dziennikarzom. Tylko jeden z nich usiłował nam pomóc. Było to w 2007r. Po pięcioletniej batalii z prokuraturą Rejonową i Okręgową o poważne potraktowanie zarzutów postawionych przez nas zarządowi naszej spółdzielni wraz z interwencjami we wszystkich szczeblach struktury organizacyjnej organów powołanych do ścigania przestępstw, Prokuratura Okręgowa zdecydowała się przeciąć sprawę i nie przychyliła się do zażalenia na postanowienie Rejonowej o umorzeniu śledztwa. W takich okolicznościach czynności postępowania przygotowawczego przejmuje sąd. Wiedzieliśmy, że to wcale nie oznacza dla nas nadziei. Decyzja sądu w takich sytuacjach jest ostateczna. Udało nam się opublikować zastrzeżenia do postępowania prokuratorskiego. Jednym z istotniejszych było zastrzeżenie, że najpoważniejsze zarzuty stawiane przez nas władzom spółdzielni udaremnił prokurator Marek Ryś, który jest szwagrem prezesa naszej spółdzielni. Prasa poszła pytać Prokuratora Rejonowego, czy to prawda. Ponieważ odpowiedź Szefowej Rejonówki  Pani Prokurator Jolanty Borkowskiej była enigmatyczna puścili artykuł.
Sąd uwalił wszystkie nasze zarzuty. Zarzut powinowactwa sąd rozpoznał w oparciu o zeznanie naszego prezesa, który oczywiście zaprzeczył. Prowadzący sprawę wtedy Asesor Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej Adam Prochaczek  nie odniósł się do naszego wniosku o sprowadzenie do akt sprawy aktów stanu cywilnego prezesa i prokuratora.
A potem, żeby nam zamknąć usta, prezes pozwał mnie i kolegę o naruszenie dóbr osobistych. 24 października 2007r Sąd Okręgowy w Gliwicach  wydał wyrok zakazujący mi rozpowszechniania nieprawdziwej informacji jakoby powód Krzysztof Skrzymowski (to mój prezes) był powinowatym Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej  Marka Rysia. W sprawie orzekała delegowana do SO Sędzia Renata Kopala. Pani Sędzia oddaliła mój wniosek o sprowadzenie do akt sprawy dowodów z aktów stanu cywilnego prezesa i prokuratora stwierdzając, że sąd nie jest od wyręczania stron w zabezpieczeniu dowodów. A mnie się wydawało, że sąd jest od ustalenia prawdy.
Podjęłam batalię o udostępnienie mi aktów stanu cywilnego obydwu dżentelmenów. Dostęp do dokumentów dotyczących życia prywatnego osób publicznych jest możliwy pod dwoma warunkami: sprawa musi mieć związek z obowiązkami służbowymi osoby publicznej i osoba ubiegająca się musi udowodnić interes prawny.
Że prawo do sprawiedliwego osądu nie jest moim interesem prawnym wmawiali mi aby odmówić dostępu do wnioskowanych dokumentów: Prokurator Okręgowy w Gliwicach, Prokurator Apelacyjny w Katowicach, Prezydent Miasta Bytom, Prezydent Miasta Gliwice, Wojewoda Śląski oraz Dyrektor Biura Ministra w Ministerstwie Sprawiedliwości. No i nie udostępnili mi wnioskowanych dokumentów, chociaż przysługuje mi do nich dostęp z ustawy o dostępie do informacji publicznej. A ile bredni musiałam się przy tej okazji naczytać to głowa mała. Na końcu odmówił mi pomocy sam Rzecznik Praw Obywatelskich.
Apelację wniósł śp, mecenas Leszek Piotrowski. Wziął kasę, wniósł apelację, nie poszedł na rozprawę apelacyjną i mnie o niej nie powiadomił. 12 marca 2008r Sąd Apelacyjny w składzie Lucyna Salachna, Grzegorz Stojek i Janusz Kiercz  oddalił apelację. Uznałam, że ponieważ nie byłam prawidłowo reprezentowana mam prawo do skargi o wznowienie sprawy.  Skarga trafiła  do SA w Katowicach w dn 12 września 2008r . 21 listopada 2008r Sąd Apelacyjny w składzie Iwona Wilk, Jadwiga Galas i Tomasz Pidzik postanowił
1.    odrzucić skargę
2.    oddalić wniosek skarżącej o ustanowienie adwokata z urzędu
I w ten sposób to szacowne gremium odcięło mi drogę do Sądu Najwyższego bo żaden inny adwokat nie chciał przyjąć tej sprawy :)

Ps Dziennik Zachodni, który opublikował nasze problemy też został pozwany i podobno przegrał sprawę a dziennikarz awansował do redakcji katowickiej i ani myślał o kontynuowaniu sprawy.