Petycja ws. świeckości Rzeczypospolitej Polskiej

Quoted post

_leszek

#67 Re:

2014-08-02 09:24

#15: -

Ad. 6

A państwie neutralnym światopogladowo, rodzice mogą wyrazić chęć, by ich dziecko miało lekcje religii w szkole.

W Polsce - jeżeli nie chcesz by twoje dzieco miało obowiązkową religię - musisz złożyć stosowne oświadczenie.

WNIOSEK - z założenia religia katolicka jest obowiązkowa dla wszystkich obywateli Polski. Konstytucja najwyżej daje im mozliwość nie uczestniczenia w lekcjach religii.

Czy to jest państwo neutralne światopoglądowo, czy państwo wyznaniowe, które respektuje (na razie) inne poglądy?

Ja takiego państwa nie chcę. Chcę państwa w którym, jeżeli rodzice zechcą by ich dzieci nauczano np. hinduizmu - to powinnością opaństwa jest im POMÓC. Natomiast z założenia szkoła powinna być neutralna - to znaczy by nie preferowała żadnego światopoglądu.

Jednocześnie powinno być wyraźne oddzielenie "prawd" nauki od "prawd" wiary. Póki co to np. ewolucjonizm, jest dyscypliną naukową - a kreacjonizm jest podstawą wiary. I nie wolno mieszać ze sobą, ani przeciwstawiać sobie tych dwóch spraw. Ewolucjonizm powinien być wykładany w szkole - kreacjonizm na lekcjach religii.

Odpowiedzi


Gość

#75 Re: Re:

2014-08-02 11:47:25

#67: _leszek - Re:

Nie istnieje coś takiego jak neutralność światopoglądowa. Prawo jest stanowione na podstawie jakichś wartości etycznych które nigdy nie są neutralne. W Polsce kobiety są wolne (nie jak np. w krajach radykalnie muzułmańskich) ponieważ odrzuciliśmy ich światopogląd (ergo - nie jesteśmy neutralni - u nas za znęcanie się nad kobietą idzie się siedzieć). Chcecie odrzucić światopogląd katolicki (nie jesteście neutralni, bo uważacie go za zły).

Jeszcze coś - to nie państwo ma narzucać naukę religii (ani hinduizmu, prawosławia czy islamu). To obywatele (wolni ludzie) powinni sobie wybrać czy ich dziecko pójdzie do szkoły katolickiej, muzułmańskiej, jakijkolwiek innej czy państwow-reżiomwej gdzie będzie im wtłaczany jedyny słuszny pogląd władzy.

Jeżeli jesteśmy ludźmi wolnymi, to mamy także swobodę wyrażania i przeżywania religii którą wyznajemy (a także wierzyć w ateizm - wszak nikt nie udowodnił, że Boga nie ma, więc ateizm też jest wiarą). Zatem ja, katolik, będę sobie głosował na partie katolickie (nie na PiS, jestem normalny), Pan Ateista niech głosuje na ateistów itd. Ot, istota wolnych wyborów i bycia wolnym człowiekiem.