Petycja ws. mieszkań zakładowych oddanych za darmo spółdzielniom

Quoted post

FUSHIA

#1941 Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Przeniesienie własności - posty: 1728, 1730 i wcześniejsze

2013-02-12 15:46

#1931: . gość - Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Przeniesienie własności - posty: 1728, 1730 i wcześniejsze

Przed chwilą wróciłam z rodzicami z Kancelarii Notarialnej.

Pani Adrianny Górzny nie było:/. Pani z recepcji nawet nie poinformowała ani nie zadzwoniła, że p. Górzny nie będzie. W zastępstwie była pani asesor p. Jurczyn, czy jakoś tak (nie mam pamięci do nazwisk) młoda, po 30, ciemne włosy do ramion, okulary, wysoka i zgrabna. Przed naszym przyjściem, w pokoju już siedziała pani ze spółdzielni (starsza babka), nie przedstawiła się, nie zamieniła ani jednego słowa, miała długopis i kartkę podajże z podpisami. Pani asesor ją przedstawiła.

I pan się zdziwi, bo pierwsze co, asesor odczytała dane nr. dowodów osobistych etc. i zaczęła odczytywać na głos...

"UMOWĘ PRZENIESIENIA WŁASNOŚCI LOKALU" Zrobiłam oczy jak 5zł, bo myślałam, że się przesłyszałam. Nie chciałam jej przerywać i ciąg dalszy...zaczęła sprawdzać nazwisko, czy się zgadza, ale w nazwisku jest błąd literowy, zamiast "v"jest litera "w" i rodzice muszą iść do prezydium to załatwić.i przyjść w przyszłym tyg. Tej um. nie podpisali.

Chciałam się upewnić (czy to jest ta umowa, której nie powino się podpisywać) i zapytałam, czy to jest akt notarialny, a asesor odpowiedziała, że NIE, że to jest "umowa przeniesienia własności lokau" Na koniec, po zakończeniu rozmowy poprosiła rodziców by w przyszłym tygodniu przyszli, ale bez córki, czyli beze mnie. Jeśli miałaby jakieś pretensje, to mogła wyprosić mnie z pokoju, albo przy wejściu mogła mi powiedzieć, że mam zaczekać w poczekalni na korytarzu, a że nic nie powiedziała, to pozwoliłam sobie wejśc do pokoju razem z rodzicami.

Byłam zaskoczona, czemu tejże um. nie przedstawiła pani "spółdzielcza", że tak ją nazwę...???? Siedziała i nic nie gadała:/

A niby notariusz, czy tam asesor daje do podpisu tylko i wyłącznie akt notarialny...? Jednak to nieprawda!

Może akt notarialny przeczytałaby, dała do przejżenia, odczytałaby moim rodzicom dopiero po odczytaniu i "podpisaniu" um. j.w?

Może akt notarialny trzeba by było przyjśc podpisać w innym dniu, kiedy pani Górzny będzie obecna?

Czy rodzice mają dzwonić i prosić o obecność tylko i wyłącznie pani Górzny, bo jeśli jej nie będzie i ponownie wstawi się pani "spółdzielcza" i będzie ta sama pani asesor i znowu zacznie odczytywać tę um. a nie akt notarialy, to co wtedy? ?? Odmówić p. asesor i nie podpisywać??? A jeśli powie, że TRZEBA podpisać, to co wtedy?? Dlaczego sprawę um. załatwia asesor, a nie pani spółdziecza?????

Dlaczego nie przedstawiła tylko i wyłącznie aktu notarialnego??????

Jesli będzie pani Górzny i rónież ona będzie zapoznawać rodziców z umową, a nie zacznie od aktu notarialnego to co wtedy??

Jakie jest pana zdanie na ten temat?

 

 

 

Odpowiedzi

przyjaciel

#1978 Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Przeniesienie własności - posty: 1728, 1730 i wcześniejsze

2013-02-25 14:05:33

#1941: FUSHIA - Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Przeniesienie własności - posty: 1728, 1730 i wcześniejsze

FUSHIA mam pytanie opisz dokładniej  co to  było ztą  literą V a  W-- gdzie ten błąd występował  w  umowie czy w dowodzie osobistym ,ponieważ wygłąda to na przekręt . Co do  nazwy"UMOWA  PRZENIEŚIENIA  WŁASNOŚCI  LOKALU" to jest to OK akt notarjalny  wydaje SĄD!!! na podstawie umowy. od 22-02 --2013r. nie ma ustawy o przekształceniach CIEKAWI jesteśmy co u pani słychać .