RASZYN: OAZA CZY PUSTYNIA?LIST OTWARTY do Pani Wójt, Radnych i mieszkańców Gminy Raszyn
Szanowna Pani Wójt! Szanowni Państwo!
Jesteśmy mieszkańcami gminy Raszyn. Tu żyjemy, tu zapuszczamy korzenie, płacimy podatki, tu patrzymy jak rosną nasze dzieci. Wszyscy wkładamy codzienny wysiłek w budowanie dobrego miejsca dla nas i naszych rodzin. Większość z nas zagłosowała na oddanie władzy Stowarzyszeniu Zmieniamy Gminę Raszyn. Wielu urzekły ulotki wyborcze z nasionami w środku. Niestety marzenie o zielonej gminie zostało właśnie brutalnie rozjechane ciężkim sprzętem na działce 50 przy ul. Długiej w Podolszynie Nowym. Dwa hektary stuletniego łęgu nad Raszynką w ciągu kilku dni zmieniło się w krajobraz księżycowy. Obawiamy się, że w tej sytuacji jak w soczewce skupia się obraz naszej gminy. Obyśmy się mylili.
Właściciele mają swoje prawa. Nikt tego nie neguje. Jednak gdzieś w pogoni za zyskiem zagubiło się nie tylko poczucie wspólnoty i zdrowego rozsądku, ale też przyzwoitości. Właściciele źli na to, że mieszkańcy chcą ocalić bardzo cenny przyrodniczo teren stwierdzili otwarcie, że wycinają złośliwie, więcej niż potrzebują. Zagłada przyrody dokonała się w sposób doprawdy barbarzyński. Mimo apeli mieszkańców i ekologów właściciele nie mieli względu na nic: na sarny, bobry, ptaki i mieszkających tu ludzi. Zniszczyli ekosystem, który tworzył mikroklimat i stabilizował brzegi. Wyrżnięto także drzewa rosnące nad samą wodą. A przecież nawet dawni prości chłopi zawsze zostawiali na miedzach drzewa, które dawały owoce i cień. Tu mówimy nie o prymitywnych ludziach ale, o ironio, o właścicielce działki, która uczyła dzieci geografii w naszej szkole. Co najbardziej niepokojące, właściciele otrzymali na to zgodę władz gminy a prawo było interpretowane bardzo jednostronnie. Żerowisko bobrów w okresie ochronnym stratowano bez koniecznego zezwolenia od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, na co mamy dowody oraz ekspertyzę specjalisty.
Państwo Radni! Co Państwo na to? Pani Wójt! Mówiła Pani o budowie społeczeństwa obywatelskiego. Dziesiątki mieszkańców przez rok stawało na głowie, żeby ocalić to cenne miejsce. Co mamy powiedzieć naszym dzieciom, które na to patrzyły? Po przerwie świątecznej wrócą do szkoły. Będą słyszeć o ratowaniu klimatu na planecie. Tu miały konkretne bobry, sarny i drzewa, które nie mają szans odrosnąć za ich życia.
Wycinka odbyła się pod pretekstem przywrócenia działalności rolnej. Jednocześnie na żądanie właścicieli tej samej działki gmina przygotowuje zmianę przeznaczenia z rolnego na budowlane. Wszyscy szanujemy prawo własności. Wszyscy też przestrzegamy jego ograniczeń. Zgadzamy się, że na własnej działce nie wolno nawet palić liści, żeby nie zatruwać życia sąsiadów. Czy tym, którzy mają pieniądze i dziesiątki hektarów ziemi wolno więcej? Dla nas nie ma w budżecie pieniędzy na ulice. Jeździmy dziurawymi polnymi drogami. Na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla właściciela i dla dewelopera, który już podpisał umowę na kupno “rolnej” działki, dziesiątki tysięcy z naszych podatków się znalazły.
Czym ma być Gmina Raszyn? Czyżby rezerwuarem metrów kwadratowych do zalania betonem przez deweloperów? Jeśli po brutalnym unicestwieniu jednego z ostatnich zielonych miejsc w tej części gminy, po przejechaniu walcem po krajobrazie i potrzebach sąsiadów, pozwolimy na budowę domów w tym miejscu jaki to będzie komunikat dla nas wszystkich?
Pani Wójt! Państwo Radni! Obdarzyliśmy Państwa naszym zaufaniem. Jak Państwo postąpią? Czy potraktują Państwo nasz głos poważnie? Czy zatroszczą się Państwo o dobro wspólne, czy tylko o interes tych którzy mają pieniądze?



Tomasz Elbanowski Skontaktuj się z autorem petycji