List otwarty do społeczności naukowej i Polskiej Akademii Nauk
Skontaktuj się z autorem petycji
Re: Re: Re: Wojna w Akademii Nauk
#176: - Re: Re: Wojna w Akademii Nauk
ja też jestem zniesmaczony czytaniem półprawd
Re: Re: Re: Re: Wojna w Akademii Nauk
#177: - Re: Re: Re: Wojna w Akademii Nauk
tak, tak zwłaszcza tych ze strony obrońców prof. Marody oraz obrońców starego porządku w INEPAN.
Przemilczane fakty
Ten dzisiejszy artykuł:
http://beta.rp.pl/artykul/1187227-Wojna-w-Akademii-Nauk.html
pokazuje prawdziwy cel tej petycji i pokazuje skalę hipokryzji prof. Wójcika.
Ciekawe jak czują się taraz studenci SGH, którzy zmanipulowani i wykorzystani instrumentalnie - podpisali się pod tą petycją?
Propouję także nie szachować wiecej raportem prof. Huberta Izdebskiego.
Zapewne nowy dyrektor go odtajni i będzie to dla wielu spore zaskoczenie.
Re: Re: POWAGA SYTUACJI ORAZ WAGA OSKARŻEŃ
#106: - Re: POWAGA SYTUACJI ORAZ WAGA OSKARŻEŃ
Dlaczego petycja jest umoieszczona w SGH?
Ludzie obudzcie sie, Wojcik pierze Wam głowy a Wy mu wierzycie?
Poczytajcie sobie jaki jest to cżłowiek konfliktowy i z kazdej insystucji wyrzucany.
"Niestety, Polska jest pustkowiem naukowym także z wielu innych powodów, jak choćby brak wspierania najzdolniejszych naukowców na rodzimych uczelniach, nepotyzm i kumoterstwo, niewydolny system zamówień i administracji, anachroniczny system habilitacji i belwederskich profesur itp."
Prof.Wójcik jako jeden z nielicznych stara się to zmienić.
Kpiny? - wywiad w natemat.pl
W czwartek są wybory prezesa PAN. Kilka dni wcześniej publikuje Pan list otwarty, rzuca bardzo mocne oskarżenia na kandydującą w wyborach prof. Marody? To wygląda jak czarny PR.
Jak długo pracuje Pan w Instytucie?
Od 1999 roku.
To jest 16 lat. Wcześniej nie widział Pan żadnych nieprawidłowości. Nie mógł Pan zareagować?
Nic nie wiedziałem. ...
I nagle Pan odkrywa przekręty?
Ministerstwo przychodziło z tym do mnie...
Przed samym przyjściem na stanowisko dyrektora miałem 1/4 etatu w instytucie i zarabiałem 500 zł.
Trudno mi uwierzyć, że dyrektor nic nie wie
To są setki dokumentów. Nie ma nawet fizycznej możliwości, żeby wszystko przeglądnąć.
... od dziennikarza dowiaduję się, że, że Rada Kuratorów złożyła wniosek o moje odwołanie.
Więc sprawa wygląda jak prywatna zemsta, bo próbują Pana odwołać.
Gdybym chciał być dyrektorem, nic bym nie ruszał.
Czym zajmowal sie Cezary W. bedac w NBP?
http://forum.gazeta.pl/Wojcik_wylecia_z_NBP_za_lenistwo.html
Komunikat Biura Prasowego NBP
Sytuacja, jaka zaistniała w Biurze do Spraw Integracji ze Strefą Euro, jest wynikiem konfliktu pracowniczego
https://www.nbp.pl/aktualnosci/wiadomosci
Cezary Wójcik - pełnił funkcję p.o. dyrektora Biura do Spraw Integracji ze Strefą Euro.
W trosce o sprawne działanie Biura oraz terminową realizację prac nad raportem, prezes NBP powierzył pełnienie obowiązków dyrektora Biura do Spraw Integracji ze Strefą Euro profesorowi Karolowi Lutkowskiemu.
wywiad
"W 2004 byłem młodym adiunktem z bardzo dobrym dorobkiem naukowym. Dostałem stypendium Fulbrighta na uniwersytecie Berkley. Dziekan mojego kolegium nie wyraził zgody na mój wyjazd. Pojechałem mimo wszystko. Kiedy wróciłem po 7 miesiącach spotkała się komisja z czterech profesorów i uchwaliła jednozdaniową uchwałę, że mam niewystarczające wyniki w pracy naukowej. To było im potrzebne, żeby wyrzucić mnie z uczelni."
Czy na pewno za to? Jakby pracownik bez zgody wyjeżdża na 7 miesięcy to chyba oczywiste co robi wtedy przełożony.
Re: Re: Re: Re: Refleksja
#170: Anna - Re: Re: Re: Refleksja
Cytując klasyka: "szambo nie jest perfumerią". A wiedzą to ci, którzy zostali przez to szambo oszukani. Moze Pani zyje z pracującymi w tym szambie dobrze, ja - nie.
Re:
W jednym z ostatnich wywiadów Pan Prof. Wójcik powiedział cyt.:
"To z czym walczymy, to część problemu, jaki istnieje w polskiej nauce od lat. W 2004 byłem młodym adiunktem z bardzo dobrym dorobkiem naukowym. Dostałem stypendium Fulbrighta na uniwersytecie Berkley. Dziekan mojego kolegium nie wyraził zgody na mój wyjazd. Pojechałem mimo wszystko. Kiedy wróciłem po 7 miesiącach spotkała się komisja z czterech profesorów i uchwaliła jednozdaniową uchwałę, że mam niewystarczające wyniki w pracy naukowej. To było im potrzebne, żeby wyrzucić mnie z uczelni. ”
Oznacz to po prostu, że wszyscy się na Pana Profesora Wójcika uwzięli, albowiem:
- jak sam Pan Prof. twierdzi, z uczelni został usunięty
- z Polskiego Banku Przedsiębiorczości Pan Prof. Wójcik został wyrzucony i zostało to oficjalnie potwierdzone poprzez "referencje" od Pana Macieja Stańczuka - założyciela tegoż Banku:
https://www.scribd.com/doc/259250215/Referencje
- z NBP również usunięto Pana Prof. Wójcika i cofnięto mu akredytację tej jednostki - proponuję sprawdzić bezpośrednio w NBP
- aktualnie toczy się postępowanie o usunięcie Pana Prof. Wójcika z funkcji dyr. INE PAN
Proszę o zastanowienie się nad tymi faktami, gdyż w moim odczuciu są jednoznaczne.
dziękuję
Panie Profesorze,
jako młody pracownik naukowy polskiej uczelni bardzo serdecznie dziękuję za ten list i gratuluję. Mam nadzieję, że dzięki ludziom takim jak Pan, wiele się w polskiej nauce zmieni! Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!! Podziwiam Pana osiągnięcia i życzę wiele siły w walce z "betonem"!
żałosne...
Ten komentarz świadczy tylko o tym, że wiele osób się działalności i odwagi Prof. Wójcika zwyczajnie boi! To szanowany naukowiec o niepodważalnym dorobku. Próby usunięcia go z PAN-u są jedynie walką o byt tych, którzy boją sie utraty pozycji i wyjścia na światło dzienne przekrętów nagromadzonych przez lata. Trzymam kciuki za Pana Profesora!!
Szanowni Państwo,
w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN pracuję zaledwie sześć miesięcy, gdzie pierwotnie miałem tylko prowadzić badania. Zmieniłem zdanie wskutek skali nieprawidłowości, a szczególnie przypadku stypendysty z Wietnamu, który mnie poruszył, gdyż sam byłem wielokrotnie stypendystą w przeszłości. Jego przypadek skłoniły mnie do zaangażowania się w rozwój Instytutu również administracyjnie tj. objąłem stanowisko p.o. Zastępcy Dyrektora ds. Naukowych w grudniu 2014 r.
Boli mnie także w całej tej sytuacji, że pod szyldem Polskiej Akademii Nauk, najważniejszej instytucji naukowej w Polsce, o dużej renomie, prowadzono długi czas nielegalną działalność.
Działalność ta zniszczyła ludziom życie, czego dobrym przykładem jest stypendysta z Wietnamu, którego sytuację poznałem w grudniu 2014 r. (oryginał maila w załączniku). Otrzymał on stypendium rządowe na studia typu EDBA, ale Ministerstwo Edukacji Wietnamu sprawdziło, że INE PAN nie ma prawa nadawać stopnia EDBA. Wyszło to na jaw, gdy przyjechał on do Wietnamu z listem potwierdzającym jego udział w studiach wystawionym przez INE PAN, a co za tym idzie potwierdzonym też przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ambasadę Wietnamu w Polsce. Ministerstwo Edukacji w Wietnamie sprawdziło jednak, że takich studiów i stopni według polskiego systemu nie ma. Następnie skierowało przeciwko niemu sprawę do prokuratury o wyłudzenie pieniędzy, a on sam został wyrzucony z pracy na Uniwersytecie. Co więcej, w środowisku naukowym został on napiętnowany jako oszust.
Człowiekowi temu złamano karierę naukowca, bo profesorowie INE PAN chcieli zarobić na studiach i bezprawnie je prowadzili. Dyrektor Cezary Wójcik wyciągnął i wyciąga takie sprawy na światło dzienne i to głównie za to dziś spotyka go bezpardonowy atak ze strony części środowiska, w tym też poprzez działania formalne wewnątrz PAN np.: nierzetelna i przygotowana niezgodnie z procedurami Opinia dla Rady Kuratorów.
Dyrektor Wójcik długo oficjalnymi kanałami w PAN interweniował, brak reakcji Wiceprezes PAN prof. Marody spowodował, że zdecydował się wyjść poza PAN. Jako Dyrektor ma prawo zabierać głos w sprawie kandydatów i oceniać ich kandydatury, zwłaszcza jeśli ma negatywne doświadczenia we współpracy.
Dobrze, że zrobił to publicznie, gdyż PAN to przede wszystkim instytucja publiczna, o czym mam wrażenie zapomniano w tej dyskusji. Debata o wyborze Prezesa najbardziej szacownej instytucji naukowej powinna angażować wszystkich obywateli, a w szczególności społeczność naukową, gdyż finansowana jest ze środków publicznych. Mam nadzieję, że zapoczątkuje to także dyskusje o kształcie organizacyjnym PAN i wyborze Prezesa PAN.
Szanowna Pani Wiceprezes PAN Prof. Marody,
Oświadczam, że z powyższych powodów podpisałem się pod listem otwartym prof. Cezarego Wójcika, który dostępny jest na stronie
jw
Informuje również, że wysyłałem informacje o tym liście do różnych osób w Polsce i zagranicą, gdyż z domu wyniosłem odwagę cywilną, słowność i prawdomówność. Część z nich podpisała się pod tym listem i z przesłanego mi dziś Pani oświadczenia w sprawie listu prof. Cezarego Wójcika wnioskuję, że jeżeli zostanie Pani Prezesem PAN może mi za to grozić relegowanie z PAN.
Czy na tym ma też polegać zapowiadany przez Panią w programie wyborczym powrót do ‚ducha‘ PAN ?
Czy ‚doprecyzowanie funkcji PAN‘ w polskiej nauce będzie oznaczać ściganie oraz relegowanie studentów i pracowników naukowych z uniwersytetów oraz instytutów, którzy otwarcie prezentują poglądy sprzeczne z obraną przez Panią linią?
Z poważaniem,
Dr hab. Oskar Kowalewski, prof. INE PAN
Re: żałosne...
Mam nadzieje że ręka sprawiedliwość i oszystaw Wójcika dosięgnie i niebawe ujrzycie wyniki dochodzeń prokuratury jaki on jest krętacz......
Re:
#192: - (oryginał maila w załączniku)
Panie Dr hab. Oskarze Kowalewski - a gdzie ten załącznik?
Re:
Czekam na więcej takich głosów.Jak widać pogląd prof. Wojcika nie jest odosobniony.
Czy można być analfabetą z tytułem profesora?
Abstrahując od dyskusji i całej tej wrzawy, ewidentnie związanej z oderwaniem od koryta (nie dość, że nie da się kraść dalej to teraz jeszcze informacje o wcześniejszych kradzieżach przedostają się do opinii publicznej) przeraża mnie inna rzecz.
Jak to możliwe, że ludzie otrzymują tytuły profesorskie nie potrafiąc posługiwać się poprawnie (o biegłości już nie mówię) językiem polskim? To jest jakaś masakra - popatrzcie na pisma tego "prof." Domańskiego. Pomijam kompletną nieznajomość prawa i oderwanie od rzeczywistości, ale żeby tworzyć oficjalne pisma nie potrafiąc poprawnie konstruować zdań?!?!. To już nawet nie przerost formy nad treścią, a zwykła grafomania.
Ilu mamy takich profesorów? Oni mają kształcić moje dzieci? I taki "profesor" od siedmiu boleści startował na rektora SGH???? To jest wstyd.
Jedyne czego uczą to jak kraść i jak zaciekle bronić swojej pozycji.
Re: Re:
Pewnie będzie w Prokuraturze:-) razem z przygotowanymi zarzutami dla Was.
Re: Re: Re:
#197: nauka - Re: Re: dla Was ?
Czyli konkretnie dla kogo?
Re: Czy można być analfabetą z tytułem profesora?
#196: gość - Czy można być analfabetą z tytułem profesora? Abstrahując od dyskusji i całej tej wrzawy, ewidentnie związanej z oderwaniem od koryta (nie dość, że nie da się kraść dalej to teraz jeszcze informacje o wcześniejszych kradzieżach przedostają się do opinii publicznej) przeraża mnie inna rzecz.
A nie drogi gościu przeraża Twoje niezrozumienie tematu.
Re: Re: Czy można być analfabetą z tytułem profesora?
#199: kontr-gość - Re: Czy można być analfabetą z tytułem profesora?
"A nie drogi gościu przeraża Twoje niezrozumienie tematu."
Niedrogi? A nie drogi? Mając na uwadze, że jednego zdania nie udało się Panu napisać poprawnie, to czy mam przyjemność z prof. Domańskim czy innym profesorem?
| This discussion has been closed. |
Re: Re: Wojna w Akademii Nauk
#175: zniesmaczony - Re: Wojna w Akademii Nauk
może zniesmaczony ujawni w większym zakresie wnioski z raportu prof. Huberta Izdebskiego? Nie są takie cudowne dla prof. Marody jak sugeruje zniesmaczony. Reszta to półprawdy, a to znaczy, że treść wpisu jest manipulacją. W czim interesie? Bo chyba nie w interesie prawdy.