Popieramy zmiany w Starym Podgórzu!
Skontaktuj się z autorem petycji
Re:
#1: - super. W dzisiejszych czasach ciężko o trzeźwo myślących ludzi. Brawo Ty.
Komunikacja miejska musi mieć pierwszeństwo !
Jestem mieszkańcem Krakowa. Poruszam sie zarówno samochodem, rowerem jak i komunikacją miejską po mieście. Uważam, że miasto nie może się uginać pod presją kilkudziesięciu mieszkańców , którzy uważają, że mają prawo zawłaszczać chodniki poprzez stawianie swoich pojazdów . Aby pozbyć się smogu, korków należy promować komunikację miejską kosztem komunikacji indywidualnej ! Miasto nie może popełniać tych samych błedów co miasta zachodnie ! Uczmy się na błędach innych a nie swoich ! Aby jednak mieszkańcy samej okolicy Kalwaryjskiej nie byli poszkodowani tak całkowicie, to powinni np. dostać możliwość parkowania na parkingu naziemnym w jakieś niższej cenie . Np. zamiast 250 zł / miesięcznie , powinno być 100-200 zł miesięcznie, lub ewentualnie od godziny 17-8 w cenie 10 zł/miesięcznie
Re: Komunikacja miejska musi mieć pierwszeństwo !
#7: Kamil - Komunikacja miejska musi mieć pierwszeństwo !
Problem, że ten parking ma < 200 miejsc, za 10 zł/mc to każdy by sobie chciał zaparkować, bo opłaty za wykupione miejsca postojowe w garażach podziemnych wychodzą więcej niż te 10zł/mc. Teraz pytanie kto i dlaczego miałby dostać takie miejsce postojowe nie oszukujmy się za darmo. Moim zdaniem okoliczni mieszkańcy mogliby dostać zniżkę, ale tylko na zasadach koszty odtworzeniowe w okresie 30 lat + 5% marża. Tylko, obawiam się, że jeżeli jedno miejsce kosztuje powiedzmy 50 tys. zł to i tak wyszłoby coś koło 200zł/mc jak nie lepiej.
Trzeba uderzyć w źródło problemu na ul. Kalwaryjskiej.
Przy okazji ulicy Kalwaryjskiej, warto poruszyć temat, który jest źródłem problemu. A problemem są przywileje dla niektórych niczym dla XVII-wiecznej szlachty. Dlaczego mieszkańcy centrum mają mieć zagwarantowane miejsce parkingowe pod samym wejsciem do kamienicy i to za jedyne, symboliczne 10 zł miesięcznie? Skoro stać kogoś na samochód, to stać i na parking. Mieszkańcy nie raz bardzo odległych od centrum osiedli o zaparkowaniu pod blokiem mogą tylko pomarzyć, a każdy rozsądny się liczy z wydatkiem przynajmniej 200 zł miesięcznie.
Biorąc pod uwagę zawziętość obrony swoich przywilejów przez część mieszkańców ulicy Kalwaryjskiej, warto poruszyć ten temat i dążyć do tego, aby opłata mieszkańca wynosiłą ok. 100 zł/miesięcznie. Wtedy na parkingu pod Koroną wprowadziłoby się bonifikatę dla mieszkańców, tj parking też w cenie 100 zł za miesiąc i problem braku miejsc parkingowych rozwiązałby się sam.
Zaś co do Kalwaryjskiej, torowisko tramwajowe po prostu z definicji musi być oddzielone od innego ruchu, tak jak torowiska kolejowe, z czym przecież nikt nie dyskutuje.
Każdy z nas jest pieszym, a dopiero potem niektórzy z nas są właścicielami samochodów. Prymat samochodów, a to mam miejsce wciąż jeszcze w centrum Krakowa - to korki, smród, smog i marnotrawienie cennej przestrzeni - która powinna służyć wszystkim.
Być może obecne rozwiązanie nie jest idealne, ale jest chyba najlepszym z możliwych na już, uwzględniającym interesy wszystkich grup. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby, przy okazji następnego remontu, uczynić ulice Kalwaryjską i Limanowskiego jedokierunkowymi alejami z torowiskiem, pasem dla rowerów, godziwą przestrzenią dla pieszych, z zielenią i ograniczoną ilością zatok parkingowych/wyładunkowych. Póki co, komunikacja miejska musi mieć priorytet ponad wygodą kilkudziesięciu posiadaczy samochodów.
To smutne, że poza obrębem Plant w centrum nie ma w zasadzie żadnej reprezentacyjnej ulicy handlowej - Kalwaryjska, Starowiślna, Krakowska, Stradom, Karmelicka i wiele innych - są parkingami dla wygody grupki osób, na których życie próbuje toczyć się w wąskiej szczelinie między ścianą a karoserią samochodu. Nie tak to wygląda w cywilizowanym świecie, najwyższy czas to zmienić.
Re: Trzeba uderzyć w źródło problemu na ul. Kalwaryjskiej.
#10: Dariusz Partyka - Trzeba uderzyć w źródło problemu na ul. Kalwaryjskiej.
0) Piszesz nieprawdę. Abonament NIE gwarantuje miejsca parkingowego.
1) Problem braku miejsc parkingowych? Problemem jest raczej nadmiar darmowych/tanich miejsc parkingowych, który skłania do posiadania i jeżdżenia prywatnym samochodem.
2) Podniesienie opłat mieszkańcom, bez innych zmian, spowoduje, że przynajmniej części mieszkańców zacznie się opłacać trzymanie pojazdu w innym miejscu (np. pod Twoim domem, zajmując "Twoje" miejsce) i przywozić go na własną ulicę w zależności od potrzeby.
Rozwiązaniem jest ograniczenie ruchu prywatnych pojazdów w mieście. Dla każdego: mieszkańców, pracowników, turystów, biznesmenów, urzędników. Każdego.
Re:
Jestem za, pod warunkiem, że ograniczenia nie dotycza bezpośrednio Mieszkańców danego rejonu.
Uwazam, ze umieszczenie separatorow bylo strzalem w dziesiatke. Przestrzen publiczna jak sama nazwa wskazuje jest dla wszystkich a nie dla wybranych osob (w tej konkretnej sytuacji tylko dla kierowcow). Niestety dalismy kierowcom palec a zjedli nam cala reke. Nikt sie pieszych nie pytal o zdanie kiedy zabierano im przestrzen publiczna na chodnikach. W krajach zachodnich jest nie do pomyslenia, zeby kierowcy parkowali na chodnikach. Tylko w Polsce panuje taka dzicz. Uwazam, ze separatory powinny byc wszedzie oraz, ze wszystkie chodniki powinny byc oddane pieszym. Polscy kierowcy nie posiadaja za grosz kultury i sa agresywni kiedy zwraca sie im uwage na to, ze lamia przepisy. Czas wprowadzic kulture do Krakowa i najwyzsza pora na to, aby ucywilizowac polskich kierowcow.
Pozdrawiam
Gabriela
| This discussion has been closed. |