Chomik europejski znajduje się w Polsce i na świecie w dramatycznej sytuacji, a jego siedliska w Lublinie są dziś niszczone przez kolejne inwestycje deweloperskie. Jeśli państwo nie zareaguje teraz, może dojść do dalszego rozdrobnienia i utraty terenów, na których ten gatunek jeszcze się utrzymuje.
To nie jest wyłącznie lokalny problem. Dotyczy gatunku krytycznie zagrożonego wyginięciem, który — jak wskazują obawy przyrodników i mieszkańców — może całkowicie wyginąć do 2050 roku. Utrata siedlisk w jednym z ważnych obszarów występowania oznacza słabszą szansę na przetrwanie całej populacji, a każda kolejna decyzja bez realnej ochrony może przybliżać ten scenariusz.
Wzywamy Prezydenta RP, Ministra Klimatu i Środowiska oraz Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska do podjęcia natychmiastowych działań na rzecz skutecznej ochrony siedlisk chomika europejskiego w Lublinie. Potrzebne jest wstrzymanie działań prowadzących do degradacji tych terenów, uruchomienie realnych procedur ochronnych oraz wskazanie obszarów, które muszą zostać zachowane przed dalszą zabudową.
Prezydent RP Karol Nawrocki deklarował w kampanii, że „chomiki z nim będą bezpieczne”. Ta deklaracja powinna dziś przełożyć się na konkretne decyzje państwa, a nie pozostać tylko hasłem. Skoro istnieje polityczna wola ochrony, należy ją wykorzystać do zabezpieczenia miejsc, które są dla tego gatunku ostatnią szansą.
Oczekujemy, że właściwe organy państwa potraktują ochronę chomika europejskiego jako sprawę pilną i podejmą decyzje, które rzeczywiście zatrzymają dalszą utratę jego siedlisk w Lublinie. Ochrona przyrody ma sens tylko wtedy, gdy stoi za nią konkretne działanie, a nie sama deklaracja.