AED_w_NaSygnale
Stanowisko w spraiwe oświadczenia redakcji serialu "Na ratunek"
Czy ja dobrze zrozumiałam, że ratownik został porażony prądem w momencie kiedy jedna z elektrod była odłączona od ciała? To chyba na tym polegał błąd scenariusza, nie na samym dotknięciu poszkodowanego w chwili wyładowania? Czy coś pokręciłam? Bo jeśli nie pokręciłam to tłumaczenie stacji mija się z sednem problemu, czyli jest nie na temat.
Ponadto próby uczenia przez zastraszanie nigdy nie kończą się dobrze (często są przeciwskuteczne) - to a propos znajomości dydaktyki pierwszej pomocy. Stacja obarczona pewną misją powinna się bardziej przykładać i używać przekazu pozytywnego. Tylko jeśli się nie mylę - przekaz negatywny zdominował w ostatnich miesiącach nasze otoczenie w ogóle, więc tłumaczenie stacji wpisuje się w pewną "narrację".
Absurd jakiś to co oni odpowiedzieli. Przekazywanie takiej wiedzy dla laika wymaga pewnego komentarza, że stało sie tak i tak dlatego że zostało zrobione to albo tamto. A w taki sposób efekt będzie odwrotny. Promowanie takiej wiedzy niech lepiej zostawią nam.
Niestety już spotkałem ludzi, którzy tak pojmują istotę defibrylacji.
Pozdrawiam