Petycja w obronie kamienicy przy ul. Limanowskiego 45.
Skontaktuj się z autorem petycji
łapy precz od cudzego
Nigdy w życiu nie podpiszę takiej petycji. NIE dla przywłaszczania budynków przez kogokolwiek, a już zwłaszcza przez ćpunów i brudasów - powinniście mieć transparent "prysznic obowiązkiem". Nie życzę sobie żeby pod moim domem ktokolwiek sobie robił ćpalnię i żularnię. Wolę nie wiedzieć jaka "kultura" by tam panowała, i jak wyglądałoby to "centrum kulturalne", z taką kulturą osobistą jaką prezentują sobą, wyglądem, czynami i postawami osobniki pokroju tych których widziałam wczoraj. Bawcie się u siebie i za swoje, a nie na cudzym i za cudze. WON.
Wielkie brawa zarówno dla Policji, SM, jak i miasta za to, że nie pozwala na tworzenie squatów i walczy z nierobami.
Re: łapy precz od cudzego
#2: gość - łapy precz od cudzego
Zastanówmy sie nad Pana/Pani wypowiedzią... Nie dla przywłaszczania budynków - więc dlaczego przywaszczył ten budynek Zarząd, który potem zniszczył to miejsce? Brudasy i ćpuny - nie znam nikogo takiego z tamtego towarzystwa. Ćpalnia i żularnia to to nie będzie - tak jak wyżej jest to opisane: Ma się tam mieścić biblioteka, kino dyskusyjne, jadłodajnia, w dodatku całkowicie darmowa, a kultura osobista? Człowieku, Ty chyba nie znasz tego pojęcia.
Re: łapy precz od cudzego
#2: gość - łapy precz od cudzego
Szkoda, że nie chce Pan wiedzieć "jaka kultura by tam panowała", więc przybliżę: wolna szkoła - czyli bezpłatna np. nauka języków; bezpłatne zajęcia dla dzieci i dorosłych - warsztaty artystyczne; "jedzenie zamiast bomb" oznacza, że głodny nie zostanie posłany do diabła tylko nakarmiony, itd. Ćpuny? Na jakiej podstawie tak pan sądzi? Bo nie ubierają się w odpicowane garnitury i garsonki? Wstyd. Rozumiem, że woli Pan gruzowisko w miejscu kamienicy zamiast wykorzystania tego miejsca dla dobra ogółu.
Co by było gdyby ta kamienica została wam udostępniona, i w momencie prowadzenia darmowych zajęć dla dzieci by się zawaliła? Dobrze przecież wiecie, że budynkowi grozi zawalenie, i byle remont tego nie zmieni. Potrzebne by było gruntowne, kosztowne umocnienie fundamentów i szkieletu kontrukcji. Nie stać was na coś takiego. Gdyby taki budynek się zawalił z ludźmi w środku potrzebne by było pociągnięnie kogoś do odpowiedzialności. Macie jakiś pomysł, kto mógłby to być..? Czy wy też pokazywalibyście wtedy kogoś palcem? Wydaje mi się, że musicie wziąć głęboki oddech i powiedzieć sobie 'ten budynek się nie nadawał. Znajdziemy inny, ale ten był zbyt niebezpieczny'. Jest dużo pustostanów w Krakowie, i zły stan wielu z nich to wina gminy, racja, ale żaden z tych ludzi i stanie wieczorem przed lustrem i nie powie sobie 'Ci ludzie powinni móc tam mieszkać, i to moja wina, że tam nie mieszkają'. Nie walczycie z kimś, ale z wieloma, i żaden z nich nie czuje jakby w ogołe walczył. Radzę wam tak- jeżeli chcecie budować centrum kultury, znajdzcie budynek, który nie grozi zawaleniem, i nie czekajcie aż sąsiedzi was podkablują, sami się zgłoście do gminy, przekażnie komunikatywnie swój plan, i realne pomysły na jego realizację. Mówcie przez chwilę językiem tych ludzi, to jest podstawa komunikowania się ze sobą, nie możecie rzucać im haseł, które są dla nich totalną abstrakcją. Jest to szansa jedna na milion, by zbudować takie miejsce, ale wyjście z inicjatywą do gminy, a nie czekanie aż gmina dowie się od was z protokołu policyjnego może być mega różnicą.
This comment has been removed by the author of the petition.
This comment has been removed by the author of the petition.
Re:
Budynek nie groził zawaleniem. Zarówno mieszkania jak i przestrzeń przeznaczoną na działalność urządzaliśmy w pokojach, które były całkowicie bezpieczne. Zagrażał bezpieczeństwu, bo ze względu na tony gruzu, które później usunęliśmy, można było sobie zrobić krzywdę, przeciekający dach itd. doprowadził do zniszczenia budynku, ale w momencie, w którym został załatany, a lekko uszkodzone stropy wzmocniliśmy belkami (ale tych pokoi nie mieliśmy przecież zamiaru używać! - budynek jest ogromny i najbardziej zniszczona przestrzeń miała być całkowicie odcięta) nic nie zagrażało jego konstrukcji, na 100% by się nie zawalił, a dzieci na warsztatach bawiłyby się świetnie. Skoro jesteśmy w stanie zaopiekować się tym budynkiem, a miasto nie potrafi tego zrobić, nie ma powodu byśmy odstępowali od naszych zamiarów. Pozdrawiamy!
This comment has been removed by the author of the petition.
This comment has been removed by the author of the petition.
Usuwane komentarze mają jedną treść. Wszystkie insynuują, że jesteśmy ćpunami, menelami, złodziejami itd. Nie jesteśmy. Gdybyście przeczytali w całości treść petycji, bądź przynajmniej uważnie przysłuchali się naszym wypowiedziom w mediach, dowiedzielibyście się, kim jesteśmy. Możecie też zapytać najbliższych sąsiadów, którzy popierają naszą inicjatywę. Ale nie jesteście otwarci na dialog, więc my nie będziemy tracić czasu na wasze komentarze. Oczywiście pojawiają się inne "zarzuty", jak to, ze lubimy "homokino". Bez komentarza.
This comment has been removed by the author of the petition.
This comment has been removed by the person who wrote it.
I jeszcze jedna sprawa, pojawiająca się w usuwanych, obraźliwych komentarzach trolli. Odkryję Amerykę, ale dla niektórych to wciąż Indie. Przejęcie kamienicy nie było kradzieżą niczyjej własności. Własność to może być coś, z czym jest się jakoś związanym, coś, co jest potrzebne/ o co się dba. Właściciel kamienicy umarł i zarządzało nią zarządzało miasto, które zaniedbywało ją na całej lini, nie wiedziało, że jesteśmy w niej już od kilku miesiecy i że dzięki naszej pracy niektóre pomieszczenia zmieniły się nie do poznania. Prawo własności jest prawem, ale nie świętością - nikomu kamienicy nie ukradliśmy, nikt nie był poszkodowany. To, co należy do miasta, powinno należeć do jego mieszkańców. Szczególnie w tym przypadku, gdy organy administracyjne całkowicie zawodzą.
This comment has been removed by the person who wrote it.
This comment has been removed by the person who wrote it.
This comment has been removed by the author of the petition.
| This discussion has been closed. |