Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi


Gość

/ #11

2015-12-05 09:00

Uległem urokowi tego wyjątkowego miejsca, pasji Państwa Tryznów, unikalnego anturażu, ba, nawet specyficznego zapachu, który towarzyszył dawnym, niedawnym drukarniom.
Współpracując z magazynem Konfraterni Bractwa Kawalerów Gutenberga, za sprawa tekstu który miałem napisać, poznałem magię czarownej willi Grohmanów, jej tajemnice wymieszane tak cudownie z eterycznością drukarstwa.
Zbiory, tak niestrudzenie osiągane, wyrwane z niebytu, przez lata, wyjątkowo zasługują na to miejsce, na Tymienieckiego.
Władzom Łodzi życzę powrotu do rozumu, to trochę tak jak wyrywanie pereł z korony.
Piotr Stankiewicz