Petycja ws. mieszkań zakładowych oddanych za darmo spółdzielniom

Quoted post

TEMIDA

#297 Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.

2012-01-11 16:50

Cytuję: „Sąd nie może odmówić zastosowania obowiązującego przepisu, uznając go za niezgodny z Konstytucją”. Tak orzekł Sąd Najwyższy wyrokiem z dn. 24 czerwca 2004r. sygn. III CSK 536/02. Czytajcie

http://prawo.legeo.pl/prawo/iii-ck-536-02/

Z powyższego wyroku wynika, że sąd nie ma więc prawa odmówić nam wydania wyroku  zgodnego z aktualnym brzmieniem art 48 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.  Ma święty obowiązek orzeczenia według normy stanowionej przez budzący jego wątpliwości przepis, bo ten przepis, póki go Trybunał nie uchyli jest po prostu przepisem obowiązującym.

Zgodnie z nasza oceną, potwierdzoną zresztą stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich zawartym w piśmie do Ministra Sprawiedliwości z dn. 22 czerwca 2011r sygn. RPO- 674986-IV-KD/11, które skomentowałam już w wypowiedzi nr # 238, sąd nie może również zawiesić postępowania z powodu zapytania prawnego skierowanego do Trybunału Konstytucyjnego. Skoro nie ma prawa postawić postępowania w stan spoczynku w oczekiwaniu na decyzję Trybunału, to musi zastosować kwestionowany przepis.

Jaki stąd wniosek? Wniosek jest oczywisty .
Nasza sprawa zawieszona dniu 13 maja 2010r już jeden rok i osiem miesięcy jest więc bezprawnie blokowana przez orzekającego w sprawie funkcjonariusza Wymiaru Sprawiedliwości. Zawieszając naszą sprawę samowolnie (bo bez stosownych ustawowych uprawnień) Sędzia Sądu Okręgowego w Gliwicach Ewa Dawczak-Schaefer spowodowała niczym nieuzasadnioną zwłokę w przebiegu postępowania, czym w sposób oczywisty i rażący obraziła przepis art. 6 KPC, który stanowi, że sąd powinien przeciwdziałać przewlekłości postępowania przez co dopuściła się uchybienia godności sprawowanego urzędu. Taka sama przypadłość zdarzyła się zresztą również Prezesowi Sądu Okręgowego w Gliwicach Wojciechowi Hajdukowi, który jako Sędzia orzeka w innej zawieszonej sprawie.

Art. 107, §1 ustawy z dn. 27 lipca 2001r Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. nr 98, poz.1070) stanowi:

„Za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie”.

Art. 108, §1- „Po upływie trzech lat od chwili czynu nie można wszcząć postępowania dyscyplinarnego”.

Art. 109, §1 - „ Karami dyscyplinarnymi są:
1. upomnienie
2. nagana,
3. usunięcie z zajmowanej funkcji
4. przeniesienie na inne miejsce służbowe
5. złożenie sędziego z urzędu.

Zarówno Prezes, jak i Wiceprezes Sądu Okręgowego w Gliwicach, z racji pełnionej funkcji administracyjnej, obowiązani są do nadzorowania sprawności postępowań procesowych w podległych im sądach (Art. 7. ust 1, pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dn. 25 października 2002r w sprawie trybu sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów – DZ.U. nr 187, poz. 1564). Ich przewinienie ma więc podwójny ciężar gatunkowy, ponieważ nie dość, że sami osobiście spowodowali przewlekłość postępowania w prowadzonych sprawach, to również tą naganną postawą zajętą wobec obowiązującego ich prawa zaprezentowali wyjątkowo niewychowawczy przykład podległym im funkcjonariuszom Wymiaru Sprawiedliwości. cdn

Odpowiedzi

TEMIDA

#303 Re: Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.

2012-01-12 00:28:14

#297: TEMIDA - Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.


W jaki sposób tłumaczyli sędziowie powód dla którego zawieszali nasze postępowania? Po co je zawieszali?
Mówili nam, że nie chcą wydać niesprawiedliwego wyroku. Bo jeśli przepis, który zakwestionowali jest niekonstytucyjny to stosując ten przepis skrzywdzą jedną ze stron toczących się procesów. A która ze stron miała być poszkodowana tym niesprawiedliwym wyrokiem?
Przepis art. 48 ust 1 usm w aktualnym brzmieniu jest przepisem korzystnym dla nas. Sędziowie nie chcieli go zastosować, żeby nie skrzywdzić spółdzielni gdyby się okazało, że Trybunał przyzna im racje i uchyli kwestionowany przez nich  przepis.

Mam zamiar wyprowadzić dowód potwierdzający tezę, że ta pozorna sędziowska troska o sprawiedliwość wyroku była w gruncie rzeczy świadomym i zamierzonym ze strony Wymiaru Sprawiedliwości działaniem zmierzającym do udaremnienia przysługujących nam roszczeń.

Funkcjonariusze Wymiaru Sprawiedliwości dobrze wiedzą, że nie ma luki prawnej, która pozwalałaby na ewentualne wątpliwości, czy wolno im zawiesić postępowanie z powodu zapytania prawnego skierowanego do TK, czy też. Nie ma luki prawnej, ponieważ ustawodawca tak uporządkował sprawę, żeby nie było skrzywdzonych złymi przepisami i żeby jednocześnie nie trzeba było przewlekać procesu przez dwa lata w oczekiwaniu na wyrok TK.

Sady miały niegdyś prawo do zawieszenia procesu  z powodu zapytania prawnego skierowanego do TK. Tak było do dnia 16 października 1997r. 17 października  1997r weszła w życie aktualna ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, która odebrała sądom to prawo. Ustawodawca pozbawił sądy możliwości zawieszania procesu z powodu sędziowskich wątpliwości, aby uczynić zadość założeniu określonemu w art. 6 KPC, który mówi, że sąd ma obowiązek zapobiegać przewlekłości postępowania. Sędzia musi więc zastosować budzący jego wątpliwości przepis prawny i ma obowiązek skierować pytanie prawne do TK. Jeśli Trybunał uzna racje sędziego i uchyli przepis to okaże się, że któraś ze stron została poszkodowana obowiązkiem zastosowania przez niego wadliwego przepisu. Na taką okoliczność ustawodawca przewidział lekarstwo. Otóż, aktualna ustawa o TK wprowadziła jednocześnie do stosowania art. 401¹KPC, który daje stronie poszkodowanej uchylonym przez TK przepisem prawnym prawo do wznowienia procesu .
Przekładając to rozwiązanie prawne na naszą sytuację, sprawa wygląda następująco:

Sędziowie mieli prawo mieć zbiorowe wątpliwości do art. 48 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, choć wygląda to nieco groteskowo i mieli prawo wysłać tą lawinę pytań prawnych na adres Trybunału chociaż ta akcja to był już kabaret (wystarczyło jedno pytanie). Nie mieli jednak prawa zawieszać postępowań i już prawie dwa lata temu obowiązani byli  orzec na naszą korzyść.  Załóżmy, że Trybunał w najbliższym czasie uzna zasadność sędziowskich wątpliwości do naszego przepisu i go uchyli. W takiej okoliczności spółdzielnie miałaby prawo z art. 401¹KPC żądać wznowienia procesu i odebrać nam przyznane wcześniej prawo do naszych lokali. Na stawianie takich roszczeń spółdzielnie jednak z pewnością by się nie odważyły bo z uchylonego przepisu przeniosły już na najemców tysiące mieszkań za odpłatnością. Musiałyby przy użyciu art. 401¹KPC unieważnić wszystkie te umowy i na dodatek zwrócić ludziom pobrane od nich pieniądze. Taki scenariusz byłby dla naszych Prezesów bardzo niekomfortowym rozwiązaniem.  A ponieważ życzenie naszych menagerów jest dla funkcjonariuszy Wymiaru rozkazem, wiec bez zmrużenia oka  zawiesili postępowania, chociaż nie mieli do tego prawa, w błogim przekonaniu, że decyzja Trybunału zasłoni ich bezprawie.