Petycja ws. mieszkań zakładowych oddanych za darmo spółdzielniom
Skontaktuj się z autorem petycji
Koncentrujemy się na podpisach. Udało nam się zachęcić Osób 1ooo z plusikiem
Wiecie Państwo Forumowicze Sami jak trzeba być wdzięcznym za każdy podpis pojedynczy, aby uzyskać następny. Z Waldkiem, udało się uzyskać wynik: po 500 podpisów. Są zapewnienia następnych. Laptopy - rozgrzane od maili błagalnych. Ten ruch podpisowy - to w zasadzie jest pułap naszych sił. I czasu.
Jeśli Szanowna TEMIDA da HASŁO: POPARCIOM STOP = wystarczy, przerzucamy się na sprawy merytoryczne.
Nasz wkład merytoryczny w pracę Państwa Zespołu w 2012 roku - łączący też i nasze zainteresowania, zawarliśmy w 83 zapisie na Forum. Czujemy potrzebę wzięcia za główki, stopniowo - kolejne, jakie ma Krajowa Rada Spółdzielcza. HYDRA.
Przy sposobności w miarę ochoty, zajrzyjcie Państwo do naszych wypowiedzi: 82, 85, 95, 98, 99,102,106,109 113, 118, 134, 135, 140, 157, 164,172, 176, 178, 180, 206, 223, 235, 237, 245, 246, 255, 262, 263, 264, 274, 280,
Polecamy się Państwa ocenie.
A żywioł w wymianie poglądów - niechaj TRWA. Prosimy.
Proszę nam powolić też w tej odsłonie - na jedną tylko sprawę szczegółową. Związaną z prośbą o imię i nazwisko, znane nam teraz, Waldemara Chwista, prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej LUIZA w Zabrzu. Dane tej osoby wykorzystane zostaną w stosownym zapytaniu skierowanym imiennie do prezesa Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej. Poprosimy o reakcję. Oczywiście, w pierwszej odpowiedzi będzie bzdecił, dopóki się nie zorientuje, że wszystko jest wieszane do publicznej wiedzy na przygotowywanych www. A postepowanie wyjaśniajace - prowadzone będzie konsekwentnie dalej.
Info-zapytanie o Bogumile Rumasie - skierujemy do właściwej Okręgowej i Krajowej, Izb Radców Prawnych, na ręce szefów tych jednostek samorządu radcowskiego. To też jest towarzystwo.
Przepraszamy serdecznie - na spokojnie, stopniowo, odpowiemy - dopowiemy wszystko, o co Państwo pytają. Prosimy o zaufanie.
Re: Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.
#297: TEMIDA - Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.
W jaki sposób tłumaczyli sędziowie powód dla którego zawieszali nasze postępowania? Po co je zawieszali?
Mówili nam, że nie chcą wydać niesprawiedliwego wyroku. Bo jeśli przepis, który zakwestionowali jest niekonstytucyjny to stosując ten przepis skrzywdzą jedną ze stron toczących się procesów. A która ze stron miała być poszkodowana tym niesprawiedliwym wyrokiem?
Przepis art. 48 ust 1 usm w aktualnym brzmieniu jest przepisem korzystnym dla nas. Sędziowie nie chcieli go zastosować, żeby nie skrzywdzić spółdzielni gdyby się okazało, że Trybunał przyzna im racje i uchyli kwestionowany przez nich przepis.
Mam zamiar wyprowadzić dowód potwierdzający tezę, że ta pozorna sędziowska troska o sprawiedliwość wyroku była w gruncie rzeczy świadomym i zamierzonym ze strony Wymiaru Sprawiedliwości działaniem zmierzającym do udaremnienia przysługujących nam roszczeń.
Funkcjonariusze Wymiaru Sprawiedliwości dobrze wiedzą, że nie ma luki prawnej, która pozwalałaby na ewentualne wątpliwości, czy wolno im zawiesić postępowanie z powodu zapytania prawnego skierowanego do TK, czy też. Nie ma luki prawnej, ponieważ ustawodawca tak uporządkował sprawę, żeby nie było skrzywdzonych złymi przepisami i żeby jednocześnie nie trzeba było przewlekać procesu przez dwa lata w oczekiwaniu na wyrok TK.
Sady miały niegdyś prawo do zawieszenia procesu z powodu zapytania prawnego skierowanego do TK. Tak było do dnia 16 października 1997r. 17 października 1997r weszła w życie aktualna ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, która odebrała sądom to prawo. Ustawodawca pozbawił sądy możliwości zawieszania procesu z powodu sędziowskich wątpliwości, aby uczynić zadość założeniu określonemu w art. 6 KPC, który mówi, że sąd ma obowiązek zapobiegać przewlekłości postępowania. Sędzia musi więc zastosować budzący jego wątpliwości przepis prawny i ma obowiązek skierować pytanie prawne do TK. Jeśli Trybunał uzna racje sędziego i uchyli przepis to okaże się, że któraś ze stron została poszkodowana obowiązkiem zastosowania przez niego wadliwego przepisu. Na taką okoliczność ustawodawca przewidział lekarstwo. Otóż, aktualna ustawa o TK wprowadziła jednocześnie do stosowania art. 401¹KPC, który daje stronie poszkodowanej uchylonym przez TK przepisem prawnym prawo do wznowienia procesu .
Przekładając to rozwiązanie prawne na naszą sytuację, sprawa wygląda następująco:
Sędziowie mieli prawo mieć zbiorowe wątpliwości do art. 48 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, choć wygląda to nieco groteskowo i mieli prawo wysłać tą lawinę pytań prawnych na adres Trybunału chociaż ta akcja to był już kabaret (wystarczyło jedno pytanie). Nie mieli jednak prawa zawieszać postępowań i już prawie dwa lata temu obowiązani byli orzec na naszą korzyść. Załóżmy, że Trybunał w najbliższym czasie uzna zasadność sędziowskich wątpliwości do naszego przepisu i go uchyli. W takiej okoliczności spółdzielnie miałaby prawo z art. 401¹KPC żądać wznowienia procesu i odebrać nam przyznane wcześniej prawo do naszych lokali. Na stawianie takich roszczeń spółdzielnie jednak z pewnością by się nie odważyły bo z uchylonego przepisu przeniosły już na najemców tysiące mieszkań za odpłatnością. Musiałyby przy użyciu art. 401¹KPC unieważnić wszystkie te umowy i na dodatek zwrócić ludziom pobrane od nich pieniądze. Taki scenariusz byłby dla naszych Prezesów bardzo niekomfortowym rozwiązaniem. A ponieważ życzenie naszych menagerów jest dla funkcjonariuszy Wymiaru rozkazem, wiec bez zmrużenia oka zawiesili postępowania, chociaż nie mieli do tego prawa, w błogim przekonaniu, że decyzja Trybunału zasłoni ich bezprawie.
Re: Koncentrujemy się na podpisach. Udało nam się zachęcić Osób 1ooo z plusikiem
Jesteście w tym promowaniu naszej petycji skuteczni wręcz nie do uwierzenia. Jesteśmy Wam za to ogromnie wdzięczni. Zadania, jak widać doskonale się podzieliły i wzajemnie się uzupełniają. Promujemy dalej aż do odwołania.
Re: Re: Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.
#303: TEMIDA - Re: Stawiamy zarzuty dyscyplinarne Prezesom Sądu Okręgowego w Gliwicach.
Cytujemy ustawę – Prawo o ustroju sadów powszechnych:
Art. 110,
§ 1 Sądami dyscyplinarnymi w sprawach dyscyplinarnych sędziów są:
1. w pierwszej instancji - sądy apelacyjne
2. w drugiej instancji – Sąd Najwyższy
§ 3 Do rozpoznania spraw wymienionych w §1 i§ 2, właściwy miejscowo jest sąd dyscyplinarny w okręgu, w którym pełni służbę sędzia objęty postępowaniem. Jeżeli jednak sprawa dotyczy sędziego sądu apelacyjnego albo sędziego sądu okręgowego, właściwy jest inny sąd dyscyplinarny wyznaczony, na wniosek rzecznika dyscyplinarnego, przez Pierwszego Prezesa Sadu Najwyższego.
Art. 112
§ 1 Uprawnionym oskarżycielem przed sądem dyscyplinarnym, w sprawach sędziów sadów apelacyjnych, a także prezesów i wiceprezesów sądów okręgowych , jest rzecznik dyscyplinarny, zaś w sprawach pozostałych sędziów , zastępca rzecznika dyscyplinarnego.
Art. 114
§ 1 Rzecznik dyscyplinarny podejmuje czynności dyscyplinarne na żądanie Ministra Sprawiedliwości, prezesa sadu apelacyjnego lub okręgowego oraz kolegium sądu apelacyjnego lub okręgowego, Krajowej Rady Sadownictwa, a także z własnej inicjatywy, po wstępnym wyjaśnieniu okoliczności koniecznych do ustalenia znamion przewinienia, a także złożeniu wyjaśnień przez sędziego , chyba, że złożenie tych wyjaśnień nie jest możliwe.
Szanowny Panie Ministrze - zwracam się z tego miejsca do Ministra Jarosława Gowina
- jeśli Prezesi Sadu Okręgowego w Gliwicach sami się nie poprawią, poprosimy o pomoc. Pan wyda instrukcje, żeby rzecznika dyscyplinarnego nie wyręczała, jak za Ministra Kwiatkowskiego, ministerialna kadrowa, bo takie niepoważne gesty szkodzą niestety powadze tego szacownego Urzędu. Co nam odpowiedziała na zarzuty dyscyplinarne postawione Prezesom Sadu Apelacyjnego w Katowicach, Okręgowego w Gliwicach i Rejonowego w Rudzie Śląskiej pismem z dn. 11. 07. 2011r zn DK-V-051-108/11 Dyrektor Departamentu Kadr p. Elżbieta Rosłoń niedługo tu opublikujemy.
Gościu #299 - bardziej precyzyjnie!
O co chodzi w twoim komentarzu - czy Olsztyn i Warszawa twoim zdaniem mają coś robić czy to spółdzielcy z Warszawy i Olsztyna czekają na działania innych?
Spoldzielca 154
A dzisiaj: 1/. Podziękowania dla Spółdzielcy 154... 2/. Podziękowania Ewie w Odense, za 2ooo maili
z prośbą o POPARCIE PETYCJI TEMIDY wysłanych na adresy internetowe Spółdzielców Mieszkaniowych w kraju i poza.
Ewa jest Członkinią władz naszego Stowarzyszenia. Niesamowicie przejętą sytuacją Spółdzielców w całej Polsce w tym szczególnie na Śląsku.
To Ewa wpadła na myśl wykorzystania adresów które stopniowo dopisywały się od 2006 r, w miarę jak nawiązywane były kontakty z Osobami zwracającymi się o pomoc i podpowiedź jak mogą samodzielnie ..., bez cwaniaczków po drodze... .
Szczególnie też skutecznym okazał się opracowany przez Ewę tekst dołączanej MAPY DROGOWEJ WIODĄCEJ DO POPARCIA PETYCJI, uwzględniającej stan, iż komputerkami posługuje się około 5% Spółdzielców i Osób które Spółdzielcami nie są, a być powinny z mocy prawa.
Istotą MAPY DROGOWEJ jest dotarcie, SĄSIEDZKIE, do osób które nie dysponuja internetem, z wiedzą o istnieniu PETYCJI TEMIDY i zaoferowanie przekazu poparcia swoim sprzętem.
Ewa wysyła maile - konsekwentnie - nadal. Mamy jeszcze do - ponad 1ooo adresów przed sobą.
Re: Spoldzielca 154
To był trafny pomysł Panie Kolego.
Panie Prezesie
Nasze (tzn LUIZY i TEMIDY) wnioski o wznowienie zawieszonych postępowań wpłynęły do Sądu Okręgowego w Gliwicach w dn 4 stycznia br. Sady są organami administracji państwa i jeśli przepisy szczegółowe nie stanowią inaczej obowiązuje je powszechny w administracji, 30-dniowy termin. Na podjęcie decyzji pozostało więc jeszcze 22 dni.
Re: A dzisiaj: 1/. Podziękowania dla Spółdzielcy 154... 2/. Podziękowania Ewie w Odense, za 2ooo mai
Pani Ewo jesteśmy ogromnie wdzięczni za to, że aż z Danii płynie do nas czynna pomoc w formie Pani sprawnych rąk i dobrych pomysłów. Dziękujemy członkom Zarządu Stowarzyszenia POMOC WZAJEMNA.PL za to, że gotowi są włożyć tyle wysiłku w działania wspierające inicjatywę podjętą przez nas w obronie przysługujących nam spółdzielczych praw. Wyłącznie metodą wzajemnego wspierania się , mamy szanse na uporządkowanie wielu naszych trudnych problemów. Pamiętajmy, tylko oburzenie opinii publicznej jest w stanie wpłynąć na zmianę decyzji władzy.
Ps. Dzisiaj już nic więcej nie napiszę ale od jutra publikować będziemy serial bredni i krętactw serwowanych nam przez szacowny Wymiar Sprawiedliwości w odpowiedzi na skarżone przez nas decyzje o zawieszeniu postępowań procesowych oraz w odpowiedzi na skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, czyli na tzw przewlekłość postępowania.
do j_23 nadaje
Spoldzielca 154 do pana Franciszka
Spoldzielca 154 do Franciszka
do # 312- spółdzielca154
do # 313- spółdzielca154
Serial pt "Organy wymiaru sprawiedliwości w obronie przworządności naszego Państwa."
„Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.”;
składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: „Tak mi dopomóż Bóg.”.
Tak brzmi rota ślubowania składanego Prezydentowi RP przez każdego sędziego powoływanego na pierwsze stanowisko
( art. 66 ustawy Prawo o ustroju sadów powszechnych)
Oddaję cześć wadze urzędu ustanowionego dla ochrony prawa i praworządności naszego kraju, nie mam jednak za grosz szacunku dla funkcjonariuszy tego urzędu. Przez dziesięć lat batalii o rzetelne traktowanie prawa spółdzielczego naszej w spółdzielni miałam już do czynienia niemal z armią prokuratorów i sędziów różnych szczebli struktury organizacyjnej obydwu tych organów. Czy dacie wiarę, że nie spotkałam wśród nich ani jednego, który z należytym uznaniem potraktowałby normy prawne dotyczące podnoszonych przez nas problemów. W odpowiedzi na niezliczoną wręcz ilość skarg i zażaleń na epidemiczną wręcz skłonność funkcjonariuszy organów powołanych do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości do aroganckiego lekceważenia prawa, ze wszystkich miejsc w naszym kraju płynął do nas wciąż ten sam potok oddalającego nasze interwencje bełkotu od rzeczy bądź nie na temat. Bo cóż innego może napisać prokurator lub sędzia, który za wszelką cenę usiłuje osłonić przestępstwo popełnione przez prezesa spółdzielni
Nie dalej jak wczoraj odwiedził mnie kolega z prośbą o pomoc w redakcji wniosku o odsunięcie Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej od czynności związanych ze śledztwem wszczętym z wniosku wspólnoty mieszkaniowej przeciwko naszej spółdzielni. Czynności postępowania przygotowawczego trwają już dwa i pół roku. Śledztwo zostało umorzone. Decyzję o morzeniu uchylił Sad Rejonowy w Rudzie Śląskiej i zalecił powołanie biegłego. I muszę Wam powiedzieć, że postanowienie o uchyleniu decyzji umarzającej śledztwo to pierwszy w moim doświadczeniu dokument rzeczowo oceniający uchybienia tego śledztwa. A wiecie dlaczego? Bo rozprawie przyglądało się dwóch wizytatorów chyba z ministerstwa a kolega w trakcie rozprawy pokazywał sędziemu, które dokumenty zniknęły z akt sprawy. Śledztwo zostało wznowione i zawieszone na czas znalezienia biegłego. Prokuratura szuka tego biegłego już od 10 września 2010r i do tej pory go nie znalazła. Z akt sprawy zniknęły koronne dowody, które policja ściągnęła z KRS na wniosek poszkodowanych.
Wspominam o tym dlatego, że sprawa dotyczy nieprawidłowego rozliczenia nakładów koniecznych płaconych przez najemców przy nabywaniu mieszkań przed ostatnim wyrokiem TK , który uchylił ust. 3 w art. 48 usm.
Dokładnie tego samego roszczenia w drodze postępowania cywilnego dochodzi członek naszego stowarzyszenia. Dochodzenie tego roszczenia na drodze postępowania sadowego udaremnił Sędzia Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej Andrzej Pach, a przy apelacji zespół Sędziów Sądu Okręgowego w Gliwicach w składzie Leszek Dąbek, Gabriela Sobczyk i Lucyna Morys-Magiera. (Tą sprawę komentowałam na już na tym forum w moich wypowiedziach nr 192 i 252 )
Czego dotyczy zarzut? Ano dotyczy tego, że przy wyliczaniu kwoty nakładów koniecznych jakie najemca miał obowiązek pokryć przy nabywaniu odrębnej własności lokalu spółdzielnia nie policzyła wpłaconego przez tego lokatora funduszu konserwacyjnego. Fundusz ten schowany był w opłacie eksploatacyjnej. No i policzyła mu tylko połowę wpłaconego przez niego funduszu remontowego. Fakt ten udowodniliśmy przed sądem w sposób niepodważalny przy użyciu dowodów wyciągniętych z KRS. Ciekawe, czy z akt sadowych też zniknęły załączone przez nas dowody. Nie przyszło nam do głowy, żeby to sprawdzić. Myślę, że nie było powodu aby zniknęły bo Sędzia Pach pozbawił je koronnej mocy dowodowej. Po prostu tak długo przewlekał sprawę, aż zapadł wyrok TK, który uchylił przepis o nakładach. Wtedy nasz obrońca przestępstwa prezesów wydał wyrok, że nie będzie orzekał o tym, czy spółdzielnia dobrze rozliczyła nakłady, czy też nie, bo nakładów koniecznych już nie ma. cdn
Dziękujemy Państwu Kowalczykom i Państwu Pobierzynom za zbiorowe, RODZINNE, poparcie PETYCJI TEMIDY
Strona 164-ta PODPISÓW - jest NIESAMOWITA -
MOBILIZUJE! INSPIRUJE!
Dziękujemy Panu Franciszkowi i Panu Spółdzielcy 154 - ZA SPOTKANIE.
I nadal rozsyłamy maile na posiadane adresy internetowe z prośbą o współpracę,
o WSPIERANIE PETYCJI. Jeszcze 1ooo przed nami.
do temida # 317
Re: do temida # 317
#319: Wiesław - do temida # 317
Panie Wiesławie, do oceny tego problemu nie jest wcale potrzebny biegły. To rachunek prosty jak drut. Może go wykonać bez problemu sam prokurator czy sędzia, pod warunkiem, że ma wolę wydać sprawiedliwę orzeczenie. W tym rachunku stosuje się tylko cztery podstawowe działania arytmetyczne: dodawanie , odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Trzeba po prostu policzyć ile od dnia powstania spółdzielni najemca wpłacił jej z tytułu funduszu remontowego i funduszu konserwacyjnego. U nas te kwoty płacone były w zł/m2 mieszkania. Policzenie tego w oparciu o dokumenty uchwał ZPCz wyciągniętych z KRS przy znajomości powierzchni mieszkania to naprawdę żaden problem. Potem należy wykazać rachunki wszystkich remontów przeprowadzonych przez spółdzielnię w danym budynku. Tych rachunków nie jest tak znowu wiele bo w budynkach budowanych w latach 70-tych i 80-tych nie trzeba było nic robić przez 30 lat, najwyżej klatkę schodową pomalować. Najbardziej kosztowne remonty to były ocieplenia, które spółdzielnie wykonywały w tych budynkach. Policzenie sumy remontów wykonanych przez spółdzielnię w budynku to też żaden problem. Tą sumę dzieli się przez powierzchnię mieszkalną w budynku i wychodzi liczba określająca kwotę wydaną przez spółdzielnię na remonty wykonane w budynku w przeliczeniu na 1m2 powierzchni mieszkalnej. Kwotę tą mnoży się przez powierzchnię mieszkania lokatora, który je nabywa . Następnie, od łącznej kwoty wpłaconego przez lokatora funduszu remontowego i konserwacyjnego odejmuje się kwotę remontów przypadających na jego mieszkanie. Jeśli remontów było więcej niż wpłaconych funduszy, lokator musi wpłacić różnicę. Zapewniam jednak, że z naszych wyliczeń wynikało iż wpłacone przez lokatorów kwoty tytułem obydwu funduszy pokrywały koszt remontów włącznie z ociepleniem w zdecydowanej większości budynków. Ludziom zaś wmawiano, że muszą dopłacić bo nasi prezesi kiwali ich na kwotach wniesionych przez nich tytułem obydwu funduszy.
Prokuratorzy i sędziowie którzy rozpoznawali ten temat , ponieważ sprawa widoczna jest wręcz gołym okiem, szukają sposobów by się wyłgać od rozstrzygania przeciwko spółdzielni. Naszą sądową sprawę przetrzymali, żeby w I- szej instancji wyłgać się argumentem, że Trybunał uchylił przepis w związku z czym nie ma podstaw prawnych do orzekania o nakładach. W drugiej instancji uchylili sugerując, że teraz jest za darmo, ale zamiast przyznać, to niepotrzebnie odesłali do I-szej. Ta zawiesiła w oczekiwaniu na drugi wyrok TK, żeby nam powiedzieć, że teraz w ogóle się nie należy. I tak lecą w durnia. A po której stronie opowiadają się te ich manipulacje, to przecież widać gołym okiem.
W prokuraturze, to samo. Dowody na to ile lokator wpłacił tytułem obydwu funduszy zniknęły z akt sprawy. Wyobrażacie sobie to. Prokurator popełnia przestępstwo przeciwko dowodom zgromadzonym w prowadzonej przez niego sprawie, bo dowody są niekorzystne dla spółdzielni. Jak postawimy wniosek o wszczęcie śledztwa w tej sprawie, to dowody schowane do innego biurka się znajdą i prokuratura, która to śledztwo poprowadzi napisze nam, że nie rozumie o co nam chodzi, przecież dowody są. Taki numer już przerabialiśmy. Prokuratorzy, żeby udaremnić nasz zarzut po prostu grają na zwłokę w czasie i czekają, aż się przedawni, żeby śledztwo umorzyć. A po której stronie opowiadają się takie prokuratorskie manipulacje prawem, też widać gołym okiem.
do temida # 320
Re: do temida # 320
#321: Wiesław - do temida # 320
No, to jest nas więcej osób podnoszących ten sam problem w różnych spółdzielniach. Czy Pana sprawa też została zawieszona?
spółdzielca154
| This discussion has been closed. |
Spoldzielca 154