List do Hanny Gronkiewicz-Waltz ws. Marszu Niepodległości 2017

Szanowna Pani Prezydent,

 

jesteśmy wysoce zaniepokojeni coraz wyraźniejszą aktywnością w naszym mieście ugrupowań ultranacjonalistycznych i neofaszystowskich, w tym ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Mimo iż dzisiaj odżegnują się od swoich korzeni, są przedłużeniem przedwojennych formacji, które zapisały jedne z najbardziej haniebnych kart historii Polski – kult przemocy i dosłowna przemoc używana na ulicy oraz w murach uniwersytetów, nienawiść rasowa, pogromy, jadowity antysemityzm. Mają też rewizjonistyczne aspiracje wobec dawnych kresów wschodnich. 

Cele i poczynania tych ugrupowań są jawnie sprzeczne z polską Konstytucją, zwłaszcza z jej Art. 13 zakazującym istnienia organizacji, które odwołują się do „totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu” (posługują się nazistowską symboliką, używają salutu rzymskiego, organizują marsze z pochodniami etc.) i których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową” (język nienawiści towarzyszy wszystkim niemal aktom ONR i MW, znane są też przypadki napaści fizycznej na tle etnicznym, za którymi stoją ich grupy lokalne). Do tego w deklaracjach ideowych odrzucają demokrację i ustrój wielopartyjny, stawiając się na pozycji antysystemowej.

Mimo tego tak jawnego zagrożenia organizacje te są przez obecną władzę nie tylko akceptowane, ale wręcz promowane i chronione (przez policję, prokuraturę czy w wypowiedziach najwyższych urzędników państwowych) w przestrzeni publicznej, podczas uroczystości państwowych, w instytucjach zajmujących się badaniem i nauczaniem historii, gdzie zgodnie z tendencją do zastępowania prawdy “postprawdą” (opinia zamiast rzetelnej wiedzy) stwarzają poważne zagrożenie dla edukacji, także w dyskusjach publicznych czy przekazie medialnym. To przyzwolenie, czy też krótkowzroczność władz bywa następstwem stosowania przez te ugrupowania kamuflażu upamiętnienia wydarzeń historycznych oraz akcji charytatywnych.

W ten sposób sankcjonuje się wzmożenie przemocy w życiu publicznym. Są miejsca, gdzie czuje się już nastroje przedpogromowe wobec osób o odmiennej narodowości czy religii. Wobec powyższych okoliczności rozmaite środowiska obywatelskie, organizacje i instytucje oraz osoby indywidualne, w poczuciu, że jednostkowe wysiłki nie są w stanie sprostać skali zjawiska, postanowiły połączyć siły i koordynować działania w ramach koalicji antyfaszystowskiej. 

Dotychczasowe inicjatywy w tej sprawie - obywatelskie i polityczne - okazywały się bezskuteczne, na przykład wnioski o delegalizację ONR, które poprzez swoją złożoność nie mogą stać się natychmiastowym remedium na palący problem społeczny. Stosowano także publiczne zapytania i listy otwarte do władz lokalnych w sprawie realizacji kompetencji nadzorczych pozwalających na rozwiązanie imprez, podczas których zaobserwowano zjawiska wyczerpujące znamiona przestępstwa z nienawiści (symbolika, retoryka, motoryka). Na ulicach Warszawy w poczuciu obywatelskiej odpowiedzialności blokowano marsze nacjonalistów i neofaszystów oraz urządzano kontr-pikiety, często pacyfikowane siłowo przez państwową policję. W następstwie tych wydarzeń wiele obywatelek i obywateli artykułujących swą niezgodę na postępującą faszyzację polskich ulic jest obecnie stawianych przez państwową prokuraturę przed sądami w skandalicznych procesach zbiorowych.

 

Mamy poczucie, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by zatrzymać brunatną falę w kraju. Bulwersuje nas brak podobnej determinacji i skutecznych działań władz lokalnych, które jako jedyne posiadają ku temu efektywne narzędzia. W tym momencie nie zwracamy się już z apelem, lecz kategorycznym obywatelskim żądaniem zdecydowanej realizacji kompetencji nadzorczych, jak ochrona kontr-manifestantów, monitorowanie, zbieranie rzetelnej dokumentacji, wysyłanie obserwatorów - po to, by gdy zaistnieją przesłanki, rozwiązać imprezy na gruncie Art. 13 i in. Konstytucji oraz praw niższego rzędu. Zwracamy uwagę, że do niedawna policja korzystała z podręcznika Przestępstwa z nienawiści. Materiał pomocniczy dla trenera. Jego wycofanie z użytku nie świadczy jednak o zaniku omawianych tam zjawisk, a tylko i wyłącznie o zmianie ekipy rządzącej. Namawiamy do skorzystania z tego wciąż aktualnego źródła.

 

Podkreślamy, że w naszej ocenie apel do ministra Zbigniewa Ziobry o delegalizację ONR nie jest adekwatną odpowiedzią na nasz list, podczas gdy w rękach prezydenta Warszawy znajdują się narzędzia do działań w skali doraźnej, acz przynoszącej natychmiastowe skutki praktyczne. W samej Warszawie okazji po temu w ostatnim roku było sporo (29 kwietnia, 1 sierpnia, 15 sierpnia) — przy każdej z nich spełnione były przesłanki do rozwiązania zgromadzeń. Najbliższa nadchodzi niebawem, 11 listopada. Co roku podczas Marszu Niepodległości organizowanego przez ONR, co jest faktem powszechnie znanym i gruntownie udokumentowanym, dochodzi do aktów przemocy i łamania przepisów o zgromadzeniach. Domagamy się, iżby w tym roku ostatecznie wdrożone zostały w życie przepisy prawa, a nasz głos był wysłuchany. W razie potrzeby jesteśmy gotowi udostępnić bogaty materiał dokumentacyjny.

 

Z poważaniem — 

 

Bogdan Białek

Jan Bokiewicz      

Barbara Brylska

Krzysztof Burnetko

Alina Cała

Michał Dadlez

Helena Datner

Kamil Dąbrowa

Anna Dodziuk

Tadeusz Gadacz    

Konstanty Gebert

Marek Gumkowski   

Jan Hartman

Jan Hertrich-Woleński    

Zofia Jankiewicz    

Joanna Jaszuńska-Kobielska    

Marian Kalwary  

Paweł Kasprzak 

Anna Kołacińska-Gałązka

Sergiusz Kowalski

Stanisław Krajewski

Maria Kruczkowska

Roman Kurkiewicz

Henryk Lipszyc

Jan Ordyński

Tomasz Prot

Piotr Pytlakowski

Piotr Rachtan

Anda Rottenberg    

Paula Sawicka  

Joanna Sobolewska-Pyz    

Krystyna Starczewska

Klementyna Suchanow

Rafał R. Suszek

Dorota Szwarcman

Rafał Szymczak    

Magdalena Środa    

Anna Tatar    

Andrzej Titkow

Magdalena Tulli    

Danuta Waniek    

Marek Zaleski    

Gwido Zlatkes 


Rafał R. Suszek, Obywatele RP    Skontaktuj się z autorem petycji


LUB

Twój adres e-mail nie będzie widoczny na naszej stronie. Jednak należy zaznaczyć, że autor petycji zobaczy wszystkie informacje, które udostępnisz w tym formularzu.

Otrzymasz e-mail z linkiem potwierdzającym Twój podpis. Sprawdź wiadomości przychodzące (oraz folder ze spamem).
Facebook