PETYCJA O ZMIANĘ PROJEKTU MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO OBSZARU ODOLAN – CZĘŚĆ I: WNIOSEK O RACJONALIZACJĘ UKŁADU KOMUNIKACYJNEGO I UTWORZENIE PARKU LINEARNEGO
Skontaktuj się z autorem petycji
Pół roku walki o drzewa — uczciwy bilans
2026-06-13 18:31:11Drodzy sąsiedzi,
piszę do Was w sprawie, która nas połączyła — pasa naturalnej zieleni z dojrzałymi drzewami, za południową linią zabudowy wzdłuż ulicy Jana Kazimierza, między naszymi osiedlami a terenami kolejowymi. Długo było ode mnie cicho, ale ta cisza była pozorna: tej sprawie poświęciłem przez ostatnie tygodnie bardzo dużo uwagi i czasu. Dziś jestem Wam winien podsumowanie — co zrobiliśmy, czego się dowiedziałem i co jeszcze możemy zrobić.
Zacznę od najnowszej wiadomości, ale też i najtrudniejszej: 11 czerwca 2026 r. Rada m.st. Warszawy uchwaliła plan dla Odolan (część I) — bez poprawek, które proponowaliśmy. Naszego głównego celu — zmiany projektu przed jego uchwaleniem — na tym etapie nie udało się osiągnąć. Nie będę tego owijał w bawełnę, ponieważ należy Wam się szczera informacja, bo to Wasze podpisy za tym stały.
Co przez te miesiące udało się zrobić — w imieniu nas wszystkich:
- Zebraliśmy ponad 1050 podpisów — to Wy daliście tej sprawie siłę i głos. Duże podziękowania!
- Złożyłem formalne uwagi do projektu planu w trakcie publicznego wyłożenia.
- Złożyłem petycję do Prezydenta Rafała Trzaskowskiego z prośbą o korektę planu.
- Nakręciłem film z drona pokazujący ten pas zieleni z góry: https://youtu.be/YeVpYfZv4Vs?si=whrIdwnbG_MKfL1X
- Wystąpiłem o dokumenty w trybie dostępu do informacji publicznej — i to okazało się kluczowe.
- Wraz z grupą mieszkańców Odolan przeprowadziliśmy obywatelską inwentaryzację drzew — z gatunkami, obwodami i lokalizacją.
- Pisaliśmy i rozmawialiśmy z radnymi Rady Warszawy — Ładu Przestrzennego, Ochrony Środowiska oraz Skarg i Wniosków.
- Wystąpiłem osobiście na posiedzeniu komisji Ładu Przestrzennego.
- Tuż przed głosowaniem zaapelowałem do wszystkich 60 radnych i przekazałem sprawę dziennikarzom.
Czego się dowiedziałem — i co najbardziej boli:
Być może część z państwa widziała wystąpienie Burmistrza Woli Krzysztofa Strzałkowskiego: https://fb.watch/HJm3SOTdrn/ w dniu pozytywnego zaopiniowania projektu planu przez radę dzielnicy Wola, który publicznie zapewniał, że „powstanie park linearny", że „stare drzewa zostaną" i że „wypracowano rozwiązanie, które to gwarantuje". Sprawdziłem to u źródła — w dokumentach z urzędu i w samej treści uchwalonego planu. Te zapewnienia nie mają pokrycia w niczym. Oto, co plan stanowi naprawdę:
- to pas drogowy klasy lokalnej o szerokości min. 35 m — droga, nie park; słowo „park linearny" nie pada w planie ani razu;
- plan wymaga, by zaledwie 30% tego pasa pozostało biologicznie czynne — pozostałe do 70% może zostać utwardzone lub zajęte przez jezdnię i infrastrukturę;
- „zieleń", którą obiecuje miasto, to w planie „zieleń komponowana" — czyli równie dobrze nowe nasadzenia, a nie istniejące drzewa;
- w przepisach dla tej drogi nie ma ani jednego zapisu chroniącego istniejące drzewa — choć przy innych ulicach w tym samym planie taki zapis wpisano. Potrafiono, ale tu tego nie zrobiono;
- a część naszych dojrzałych drzew rośnie dokładnie tam, gdzie ma przebiegać jezdnia — już dziś kolidują z planowaną drogą. Bez zapisu o ochronie pójdą pod wycinkę.
Na czym ten plan się opiera — i czego w nim brakuje. Jedyna ocena zieleni w całej procedurze to opracowanie ekofizjograficzne z 2012 roku — dokument, który ma dziś 14 lat. Przez ten czas np. miasto przyjęło własne Standardy ochrony zieleni w procesach inwestycyjnych, drzewa urosły, a teren wygląda dziś inaczej. Mimo to przed uchwaleniem planu nie wykonano nowej inwentaryzacji drzew — a na samym rysunku planu, w dokumencie mającym moc prawną, nie naniesiono do ochrony ani jednego drzewa. Ani jednego. Tymczasem nasza własna, obywatelska inwentaryzacja pokazała w tym pasie dojrzały drzewostan w wieku 40–110 lat, a wśród niego topolę o obwodzie ponad 4 metrów, która już dziś przekracza próg uprawniający do ochrony jako pomnik przyrody.
Plan to akt prawa miejscowego: wiąże to, co jest w jego treści — nie deklaracje wygłaszane obok niego.
I jeszcze jedno — żeby nie było nieporozumień. Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi Odolan ani samej budowie drogi. Przez całą tę kampanię proponowaliśmy konkretne rozwiązania — od uporządkowania układu komunikacyjnego (jedna droga zamiast dwóch równoległych) po wariant absolutnie minimalny: samo przesunięcie drogi tak, by ominęła główny pas najstarszych drzew. Nie chodzi o to, żeby nic tu nie powstało — chodzi o to, żeby powstało z głową, bez niszczenia tego, czego później nie da się odtworzyć.
To nie jest koniec — i co teraz robimy:
- Uchwalenie planu nie oznacza, że jutro przyjadą piły. Sam plan przesądza tylko, gdzie może powstać droga — żeby wyciąć drzewa, miasto musi jeszcze uzyskać osobne decyzje i pozwolenia. Te da się śledzić i kwestionować — i będziemy to robić.
- Złożyłem wniosek o uznanie najstarszej topoli (o obwodzie ponad 4 metrów) za pomnik przyrody. To jedna z najmocniejszych form ochrony, jakie zna prawo — drzewa będącego pomnikiem nie wolno wyciąć nawet pod inwestycję. Wniosek jest w toku.
- Czekam na oficjalną odpowiedź na petycję, którą 16 maja złożyłem do Prezydenta Rafała Trzaskowskiego — z prośbą o korektę planu jeszcze przed jego uchwaleniem. Prezydent nie wprowadził żadnych zmian przed głosowaniem, ale urząd wciąż ma obowiązek udzielić mi pisemnej odpowiedzi — ma na to czas do połowy sierpnia.
- Wystąpię w trybie dostępu do informacji publicznej o szczegółowe wyniki głosowań — na etapie opiniowania planu przez Radę Dzielnicy Wola i Komisję Ładu Przestrzennego oraz przy jego uchwaleniu przez Radę m.st. Warszawy. Udostępnię Wam te wyniki, abyście mogli sami sprawdzić, jak w tej sprawie głosowali nasi przedstawiciele. Powiem szczerze: jestem rozczarowany postawą Burmistrza Woli oraz wielu radnych — zarówno wolskich, jak i radnych m.st. Warszawy, w tym tych z naszego okręgu.
- Wraz z niewielką grupą zaangażowanych mieszkańców zastanawiamy się nad kolejnymi krokami. Szukamy osób, które nie tylko mają pomysły, co jeszcze można zrobić, ale są też gotowe uczestniczyć w ich realizacji. Jeśli to o Was — odezwijcie się.
Dziękuję Wam. 🙂 Każdy podpis, każde udostępnienie, każda rozmowa o tej sprawie miały znaczenie. Pokazaliśmy, że mieszkańcom Odolan ta zieleń nie jest obojętna — i nie zamierzamy o niej zapomnieć.
Z sąsiedzkim pozdrowieniem,
Łukasz Daleki
Łukasz Daleki
.
2025-11-25 21:21:56.
Łukasz Daleki
📢 Petycja: Pomóż dotrzeć do pozostałych sąsiadów! (Plakat do druku)
2025-11-25 19:45:18Drodzy Sąsiedzi,
Dziękuję za Wasze zaangażowanie i podpisanie petycji!
Zdobyliśmy już solidną liczbę głosów, ale chciałbym, aby nasza akcja miała jak największy zasięg. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy nasi sąsiedzi korzystają z Facebooka, nie każdy należy do grup osiedlowych, a w natłoku informacji posty w internecie łatwo przegapić. Chciałbym jednak dać szansę na zapoznanie się z petycją i jej podpisanie jak największej liczbie osób.
Jak możesz pomóc?
W załączniku przesyłam gotowy plakat/ogłoszenie z informacją o petycji. Jeśli masz taką możliwość:
-
Pobierz plik
-
Wydrukuj kopię
-
Powieś ją w widocznym miejscu na swoim osiedlu
⚠️ WAŻNA UWAGA – Zanim powiesisz plakat
Bardzo proszę, abyśmy działali zgodnie z zasadami. Przed powieszeniem ogłoszenia skontaktujcie się z administratorem, zarządcą budynku lub ochroną, aby ustalić, gdzie legalnie można umieścić taką informację (np. wyznaczona tablica ogłoszeń, gablota).
Unikajmy naklejania kartek na szybach, windach czy ścianach bez zgody administracji – nie chcemy narażać się na nieprzyjemności ani generować dodatkowej pracy obsłudze sprzątającej. Działajmy skutecznie, ale z klasą! 😊
📥 Kwestie techniczne/Jakość wydruku
Jeśli załączony plik okaże się słabej jakości podczas drukowania, proszę o bezpośredni kontakt. Wyślę plik w wyższej rozdzielczości.
Dziękuję za Wasze zaangażowanie i pomoc w nagłośnieniu sprawy. Razem możemy zdziałać więcej!
Serdecznie pozdrawiam,
Łukasz Daleki

Łukasz Daleki