Szanowna Pani Jolanta Sobierańska-Grenda
Minister Zdrowia
Ministerstwo Zdrowia
ul. Miodowa 15
00-952 Warszawa
Do wiadomości:
Szanowna Pani Barbara Nowacka
Minister Edukacji
Ministerstwo Edukacji Narodowej
al. Jana Chrystiana Szucha 25
00-918 Warszawa
PETYCJA W INTERESIE PUBLICZNYM
w sprawie uchylenia przepisów narzucających jednostkom systemu oświaty obowiązkowe wymagania dotyczące komponowania jadłospisów oparte na założeniach tzw. diety planetarnej
Na podstawie art. 2 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach zwracamy się do Ministra Zdrowia z żądaniem zmiany rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. (Dz.U. z 2026 r. poz. 197), poprzez uchylenie przepisów narzucających placówkom oświatowym obowiązkowe ograniczenia dotyczące rodzaju i częstotliwości podawania określonych grup produktów w ramach żywienia zbiorowego, wynikające z założeń tzw. diety planetarnej.
UZASADNIENIE:
Uzasadnienie petycji
Wprowadzając nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach, nie sprawdzono wystarczająco dokładnie, jakie będą ich praktyczne skutki dla dzieci, rodziców i placówek oświatowych.
Nie wykazano, że przed wprowadzeniem zmian przeprowadzono odpowiednie badania w polskich szkołach i przedszkolach, które pozwoliłyby ustalić, czy dzieci będą chciały jeść posiłki przygotowywane według nowych wymagań. Nie zbadano dostatecznie ryzyka marnowania żywności ani tego, jak zmiany wpłyną na codzienne funkcjonowanie placówek i sytuację rodzin.
Zamiast najpierw sprawdzić proponowane rozwiązania w praktyce, wprowadzono odgórne wymagania dotyczące jadłospisów, które muszą być stosowane przez placówki w całym kraju.
Pierwsze doświadczenia rodziców pokazują, że skutki tych zmian mogą być zupełnie inne od zamierzonych.
Coraz częściej pojawiają się skargi, że dzieci nie chcą jeść nowych potraw, opuszczają posiłki i wracają do domów głodne. Rodzice opisują sytuacje, w których dzieci wcześniej chętnie jadły przedszkolne obiady, a nawet prosiły o dokładki, natomiast obecnie odmawiają jedzenia wielu serwowanych potraw.
Takie sytuacje prowadzą do kilku poważnych problemów:
-
Dzieci pozostają głodne. Nawet najlepiej zbilansowany posiłek nie ma wartości odżywczej dla dziecka, jeśli nie zostanie zjedzony. Regularne pomijanie posiłków może oznaczać niedostateczne dostarczanie energii i składników potrzebnych do prawidłowego rozwoju.
-
Marnowana jest żywność. Przygotowywane posiłki, których dzieci nie jedzą, trafiają do kosza. Oznacza to niepotrzebne marnowanie produktów, pracy personelu i pieniędzy przeznaczonych na wyżywienie.
-
Rodzice ponoszą dodatkowe koszty. Płacą za posiłki w przedszkolu lub szkole, a następnie muszą przygotowywać kolejne obiady w domu, ponieważ dzieci wracają głodne.
-
Dzieci mogą nabierać złych nawyków żywieniowych. Jeśli nie jedzą szkolnych obiadów, mogą zastępować je słodyczami, przekąskami lub żywnością wysoko przetworzoną. W rezultacie zamiast poprawy sposobu odżywiania możemy osiągnąć odwrotny efekt.
-
Rodzice i placówki mają ograniczone możliwości reagowania. Nawet gdy okazuje się, że określone rozwiązania się nie sprawdzają, szkoły i przedszkola muszą przestrzegać narzuconych wymagań. Utrudnia to elastyczne dostosowywanie jadłospisów do potrzeb i preferencji dzieci.
Uważamy, że państwo powinno określać normy zdrowego i bezpiecznego żywienia, ale nie powinno narzucać wszystkim placówkom jednego, szczegółowo określonego modelu komponowania posiłków.
Nie sprzeciwiamy się zdrowemu odżywianiu ani obecności warzyw, owoców i potraw roślinnych w jadłospisach. Przeciwnie, zależy nam na tym, aby dzieci otrzymywały wartościowe i zróżnicowane posiłki. Jednak sposób ich przygotowania powinien uwzględniać również to, czy dzieci rzeczywiście chcą je jeść.
Podstawowym celem szkolnych i przedszkolnych stołówek powinno być nakarmienie dzieci zdrowymi, pełnowartościowymi posiłkami, a nie samo spełnienie odgórnie narzuconych wymagań dotyczących jadłospisów.
Dlatego domagamy się wycofania przepisów narzucających placówkom oświatowym obowiązkowe rozwiązania oparte na założeniach tzw. diety planetarnej.
Chcemy przywrócenia szkołom i przedszkolom większej swobody w układaniu jadłospisów, przy zachowaniu wymagań dotyczących wartości odżywczych i bezpieczeństwa żywności oraz zapewnieniu rodzicom realnego wpływu na sposób żywienia ich dzieci.
Zdrowy obiad to nie tylko ten, który spełnia normy na papierze. To przede wszystkim taki, który dziecko rzeczywiście zjada.