TAK DLA GIMNAZJUM
Skontaktuj się z autorem petycji
Ja mogę się wypowiedzieć jako matka, której trójka synów kształcenie gimnazjalne ma za sobą (najstarszy, był jednym z pierwszych roczników objętych tamtą reformą) a czwarty jest w pierwszej klasie gimnazjum. Dwóch najstarszych po zakończeniu nauki w gimnazjum z powodzeniem dostało się do liceum i na wybrane kierunki studiów. Trzeci jest w klasie maturalnej, także w szkole, którą po gimnazjum, postawił na pierwszym miejscu wśród wybieranych liceów. Dla każdego z nich nauka w gimnazjum, to był czas,w którym ,,rozwijali skrzydła'' zarówno pod względem edukacyjnym jak i emocjonalnym. Zaznaczam, że było to w przypadku wszystkich synów, to samo gimnazjum rejonowe (które musi umieć pracować zarówno z uczniami wybitnie zdolnymi jak i tymi, którym nauka przychodzi z trudem), nie żadne elitarne, bo wychodziłam z założenia, ze w życiu przyjdzie im odnajdywać się w różnorodnym środowisku i nie potrzebne jest na etapie kształcenia obowiązkowego dla całej młodzieży, dzielenie jej na elitę, lub nie. Gdy wchodzili w świat dorosłych i na rynek pracy to bardzo pomogło, gdyż umieją współpracować w grupie i nie dzielą z góry ludzi na gorszych i lepszych.Z żadnym z synów nie miałam problemów, których przyczynę wielu upatruje w gimnazjach. Ale też żaden nie pozostawał w tych trudnym dla każdego młodego człowieka wieku, sam. Zawsze mieli wsparcie w rodzicach. I tutaj jest sedno problemu. Nie liczmy na to, że szkoła (niezależnie czy to będzie podstawówka, gimnazjum, czy liceum) wychowa za nas nasze dzieci. Szkoła ma nas wspierać nie wyręczać. A w ostatnim czasie (głównie podstawówki) stały się przechowalniami dzieci (najlepiej jakby świetlice działały do 18tej bo wcześniej rodzice dziecka odebrać nie mogą) Dobrze byłoby, aby rodzice nie obciążali swoich dzieci własnymi obawami, frustracjami czy lękami. Pozwólmy im rozwijać skrzydła, będąc zawsze z boku gotowi do wsparcia i pomocy. Już współczuję swoim najmłodszym dzieciom, bo będą ostatnimi rocznikami, w tych ,,wygaszanych " gimnazjach ... jaki poziom nauczania będzie w tych szkołach, kiedy nauczyciele po ostatecznym ,,klepnięciu" tego świetnego pomysłu przez p.Zalewską, zaczną z gimnazjów odchodzić w poszukiwaniu innych miejsc pracy nie czekając do końca na ich zamknięcie. Psucie polskiej oświaty i tyle
2. Problemy wieku adolescencji nie znikną wraz z likwidacją gimnazjów, a 15 lat doświadczeń nauczycieli gimnazjalnych daję gwarancję dobrego wspierania uczniów w ich dorastaniu.
Jestem nauczycielką - świeżą emerytką (od września br.), czynnie dotąd "tkwiącą" w edukacji. Znam zagadnienie, choć nie pracowałam w gimnazjum. Likwidacja tego szczebla szkolnictwa byłaby ogromną szkodą dla młodzieży, nauczycieli, samorządów i - wreszcie dla kraju!
Z poważaniem - Jadwiga Zgliszewska
kl. III
Czy dziecko, które obecnie jest w trzeciej klasie od września będzie uczone w klasie IV przez nauczycieli nauczania początkowego?
Kl. IV i V
Co z uczniami obecnej klasy IV i V?
Z jakich książek i jakich przedmiotów będą uczyli się w kolejnych klasach? Przecież już ci uczniowie nie pójdą do gimnazjum! Powinni uczyć się według nowej podstawy programowej. Jak się ona będzie miała np. do opracowanych już lektur, skoro ma być mowy kanon.
Co będzie jeśli specjaliści pani minister stweirdzą, że geografia wchodzi już np. od klasy 5. Jak opanuje materiał z tego przedmiotu uczeń, który w tym roku kończy tę klasę?
I uważam, że gimnazjum, w którym uczę daje młodym ludziom wszechstronny rozwój, nauczyciele angażują dzieci w wiele akcji, które uczą ich wrażliwości i otwarcia na świat. Oprócz tego, poziom bezpieczeństwa w szkole jest bardzo, bardzo wysoki, podobnie jak poziom nauczania.
| This discussion has been closed. |