TAK DLA GIMNAZJUM
Skontaktuj się z autorem petycji
ucze 15 lat w gimnazjum i cieszę się, gdy widzę ogromny rozwój uczniów w tym czasie
Żal ludzi którzy potrafią tylko burzyć, to łatwe, ale do niczego dobrego nie prowadzi. Elementarny brak szacunku.
Czekałam kiedy w koncu moje dziecko przejdzie na wyższy stopień edukacji- do gimnazjum.
Podstawówki powinno się reformować, dołożyć te pieniądze który miały być wydane na gimnazja (- skoro mają ich tak dużo)wysyłać nauczycieli na kursy i kształcić, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie brak podstaw pedagogicznych i psychologicznych a pracę dostają po znajomości.
Powrót do dobrego systemu = 8 klas SP
NIE podpisałem. W/s sześciolatków zebrano 1 mln podpisów a PO to zmieliła i żadnej dyskusji nie było. Teraz ci obłudnicy udają, że bronią demokracji. Zbierzcie chociaż 100 tys. to pogadamy. Na razie to wygląda jak obrona tylko własnych stołków a nie dobra dzieci.
Mój syn jest w szóstej klasie. Jeśli okaże się ostatnim rocznikiem wygaszanego gimnazjum, wraz z rówieśnikami stanie się ofiarą tej bezsensownej zmiany- kiedy będzie próbował dostać się do dobrego liceum, równocześnie z nim naukę w szkołach średnich będą rozpoczynać absolwenci ósmych klas, a więc będzie to podwójna liczba kandydatów. PORAŻKA!!!
Re:
Na dzieciach nie można eksperymentować co kilka czy kilkanaście lat z dwóch powodów raz, ze wyrządza się krzywdę dzieciom i dwa, nie jesteśmy na tyle bogatym krajem aby co rusz szastać setkami mln zł na reformy. Wystarczy dopracować istniejący system - przywrócić priorytet ZSZ i TECHNIKÓW.
Nie podpisałem.
I, jako rodzic dwóch w tej chwili świetnie sobie radzących gimnazjalistów, wcale nie jestem pomysłem likwidacji gimnazjów zaniepokojony. Gimnazja powinny zniknąć. Nikt nie dostrzega sedna sprawy. Gimnazja to część edukacyjnej układanki, której wynikiem jest to, że na studia trafiają ci, którzy mury różnych uczelni powinni oglądać co najwyżej na widokówkach. W klasie 6-tej podstawówki dzieciaki ćwiczą testy, a nie uczą się. Zdają test, który dla 99% z nich jest całkowicie bez znaczenia (rejonowe gimnazjum przyjmuje wszystkich). Potem trafiają na 3 lata do gimnazjum, gdzie przez ponad rok przygotowują się do kolejnego testu (ten chociaż ma jakieś znaczenie) a potem idą do wysoce sprofilowanego liceum (czytaj: wybierają zawód), który przez niektórych jest nazywane "kursem przygotowującym do matury". Do tego matura, gdzie wystarczy 30% żeby zdać. Po prostu kpina.
Koszty wygaszania gimnazjów pewnie będą wysokie, ale jak najszybciej należy się wycofać z tego co jest po prostu złe i powrócić do systemu 8+3 lub 4 lub 5. Oczywiście z modyfikacjami, bo świat idzie do przodu.
| This discussion has been closed. |
Re:
#49: -
I owszem!