Zmiany w prawie rodzinno-opiekuńczym
Skontaktuj się z autorem petycji
Ojcowie Poznań i Okoice
Re: Ojcowie Poznań i Okoice
Jestem na TAK :)
Szybkość
Przede wszystkim należałoby postawić na skrócenie czasu postępowań w sprawach dotyczących opieki nad dziećmi i kontaktów, poprzez wprowadzenie termnów zobowiązujących organy sprawiedliwości (w tym sądów, policji, kuratorów, biegłych) i strony do odpowiedniego działania. Nie może być bowiem tak, jak to ma miejsce obecnie, że - czy to z uwagi na celowe działanie jednego z rodziców, czy też bezczynność instytucji - postępowanie o ustalenie opieki czy kontaktów trwa latami, często przy jednoczesnym izolowaniu dziecka od jednego z rodziców
Re: Szybkość
#6: sbpo(a)wp.pl - Szybkość teoretycznie tak ale trzeba pamietać, że : 1) sprawy rodzine to sprawy cywilne umocowane w kpc z całym bagażem dodowodowym 2) mając na uwadze pkt.1 każda ze stron ma prawo a nawet obowiązek dowodzenia i nie można jej ograniczyć tego prawa ............... dlatego nie jest możlwe wprost normowanie przepisami rygorystycznymi czasu trwania postępowania - nie możliwe. Ale...... dlatego właśnie jest punkt w Mapie aby Sądy Rodzinne otrzymały pełną autonomię czyli aby powstała trzecia kategoria Sądów, : Karne, Cywilne i Rodzinne i każdy z nich aby miał swoje Kodeksy czyli : kk i kpk, kc i kpc , kro i np. kpr ( kodeks postepowania rodzinnego ). Ten nowy kodeks pozwili 1) . wyjść ze sprawami rodzinnymi ze Sądów 2) maksymalnie ograniczyć tzw. postępowanie dowodowe czyli tzw. eskalacje świadkowania czyli obrzucania się gónwem.
I te własnie metody pośrednio pozwolą i usprawnić i skrócić postępowania rodzinne
To doprowadza do sytuacji odwrotnej - ojcowie wiedząc o takich sytuacjach, że to matka będzie mieć przyznane prawa do dzieci - bo tak to zwykle bywa - sam zaczyna alienować dzieci. Ja mam taką sytuacje, najstarsza córka nie chce ze mna się spotykać, a dotychczas byłam z nią bardzo zżyta. Czy rozwiązaniem n ate problemy nie jest jednak opieka naprzemienna?
Bo sam osobiście walczyłem długo przed sądem , by móc częściej widywać dzieci. Pani sędzina na kolejnej ze spraw nie dawała mi dojść do głosu , jednocześnie zakładając z góry, że powodem sprawy jest moje uchylanie sie od kontaktów, co było w ogóle bzdurą. Na samym początku zostałem przedstawiony jako ten, który olewa widzenia z dziećmi...gdyby nie adwokat , nie miałbym szans. ( sędzina jest w trakcie rozwodu )
RODK
Wyrzućcie RODK, a podpiszę tę petycję. Nie macie pojęcia jak szkodliwa jest ta instytucja. Zresztą sami zobaczcie raport na filmiku, z kanału poświęconego ojcom walczącym o swoje dzieci, a także ludzi, którzy im pomagają.
https://www.youtube.com/watch?v=fciOXendAwc
Nie podpiszę. Ponadto, jako pedagog i rodzic po rozwodzie, z częścią nie zgadzam się.
Mój były nie interesuje się dzieckiem. Ma przyznaną bardzo szeroką możliwość widzeń z dzieckiem i zawsze ważniejsze są jego panienki. Nie raz i nie dwa kłamałam córce, że tatuś nie przyjeżdża, bo coś mu wypadło, ale bardzo ją kocha i niedługo przyjedzie. Kiedy już ją zabiera, nie robi tego, bo chce z nią czas spędzić, tylko dlatego, że ludzie źle by to widzieli i tylko po to, by mi zepsuć plany i zawsze wtedy, kiedy chcemy gdzieś całą rodziną wyjść. Jego własne słowa. Ma prawo przyjść do dziecka 3 razy w tygodniu. W tym raz zabrać na cały dzień do siebie i rodziny. Przychodząc do dziecka, korzysta tylko z jednego dnia, nieważne czy w tygodniu pracuje, czy ma wolne. Oczywiście przed rodziną gra, że to ja taka zła i niedobra i nie pozwalam mu na kontakty z dzieckiem, jestem złą matką i wiele innych. Dziecko jadąc do niego słucha, jaka ta matka jest zła i nieodpowiednia. Czy tak powinno być? Tym bardziej, że u mnie złego słowa o ojcu nie usłyszy, bo wiem, że to nie dziecko jest winne temu, że myśmy się rozwiedli.
Nigdy nie utrudniałam mu kontkaktów i sama zaproponowałam obecną formę widzeń, ale wiem, że gdyby wprowadzili np. system naprzemienny, to niesamowicie córka została by skrzywdzona. Bo brałby ją z takich samych powodów jak wyżej, dziecko byłoby zostawione samo sobie a on zajmowałby się kolejną panienką, którą aktualnie ma w łóżku. Ponadto on pracuje od 9 do 19, poza domem jest od 7:30 do ok 21. Kto niby miałby się tym dzieckiem zajmować w tym czasie?
Oprócz tego jest wiele punktów przeciwnych, związanych z właściwym rozwojem dziecka, zapewnieniem mu stabilności, bezpieczeństwa, itd.
Owszem, rozumiem, że w wielu przypadkach kobiety same utrudniają. Ale ludzie, nie generalizuje się. Nie każda kobieta po rozwodzie to zołza utrudniająca kontakty z dzieckiem. Jest wiele kobiet, które same umożliwiają bardzo szerokie możliwości kontaktu z dzieckiem, a to panowie to olewają i mają gdzieś. Później musi kłamać dziecku, jaki to tatuś cudowny, wspaniały i jak bardzo kocha, a tak naprawdę ma głęboko gdzieś wszystko. I nie mówię teraz tylko o swojej sytuacji, ale o sytuacji wielu znajomych kobiet.
Tak, wiem, że oburzy się teraz dużo osób, które są za i mają "niemiłe" doświadczenia w takich sytuacjach. Ale odsetek panów będących w takich sytuacjach jest zdecydowanie mniejszy, niż panów olewających wszystko, mimo iż kobieta stara się jak może, by dziecko nie ucierpiało na rozwodzie.
Re:
#14: - W obecnym stanie prawnym byłbym dość ostrożny z zaostrzeniem kar, gdyż według mnie jest to strzał własną bronią, na własne zyczenie we własną stope. Ale po zmianie - oczywiście. ( na wzór tzw. Ustawy Brazylijskiej - czekam juz 2 miesiac na orginalny zapis z ambasady)
Re:
#20: M. - Mapa Drogowa zmian nie jest skierowana tylko do rodziców mających problem z twz utrudnianiem badź wrecz uniemożliwianiem kontaktów z dzieckie drugiemu rodzicowi. Jest skierowana także do rodziców, kiedy drugi rodzic mimo możliwości wspólnego wychowywania , z tego rezygnuje. W takim przypadku Mapa Drogowa przewiduje alimentacje w 100 %. Tak wiec jednak ponownie zapraszam do podpisania.
Re: Re:
#22: Jarosław Szczepankiewicz - Re: Trzeba jeszcze dodać, że mimo iż bezpośrednio Pani to niedotyczy Mapa Drogowa ma za zadanie pełną eliminacje tzw. "porwań rodzicielskich "
| This discussion has been closed. |
Popieram tę petycję jako Założyciel Ogolnopolskie Stowarzyszenie Obrony Praw Rodzin-Serce dla Serca Radosław Dobrzański