Petycja o odwołanie "łowczego miejskiego" R. Czeraszkiewicza


Gość

/ #134 RoksanaRe:

2016-02-08 01:14

#132: Jan -  

 Nie znam osobiscie Pana Kudawskiego ani Pana Czeraszkiewicza.Ale pozwole sobie napisać że kiedy potrzebowałam pomocy z wroną to dzwoniłam gdzie sie dało.Na poczatku była to Fundacja ratujmy ptaki Pani Brzozowskiej.Niestety pomocy mi odmówiono.Następnie dzwoniłam do Straży miejskiej w Szczecinie gdzie po długich oczekiwaniach skontaktował się ze mna łowczy miejski Pan Czeraszkiewicz który również mi nie pomógł twierdząc że nie jest od tego(?).Kolejny telefon wykonałam do Gryfina jednak nikt nie odbierał.Pomógł mi dopiero ośrodek w Wielgowie Pana Kudawskiego.Mogłam również uczestniczyć w uwalnianiu ptaka po rehabilitacji razem z osobami z ośrodka.Więc o jakiej manipulacji Pan mówi Szanowny Janie? Myśle że i Pan Kudawski w sytuacji konieczności skócenia cierpienia zwierzakowi posłuży sie bronią i nie musi to być sztucer.Wystarczy że w obecności lekarza weterynarii użyje broni Palmera i lekarz w tym wypadku nie musi być samobójcą.Oj Janie, Janie to chyba Ty nie musisz się już zamieniać z baranem na głowę.Szkoda że nie widzisz sedna problemu a odbierasz to jako konflikt i faworyzacje.