Petycja w obronie polskiej szkoły


Gość

/ #806 Re:

2016-08-24 19:51

#52: -  

 W wiadomościach 22.08. podawana była informacja o 16.latku, który uciekał przed policją samochodem z prędkością 140 km/godz. Jechał chodnikiem i w policjanta rzucił nożem. Policjant postrzelił go w kostkę. Dziennikarz mówił o grożących konsekwencjach nieletniemu Zajmie się nim Sąd Rodzinny i Nieletnich, który może zastosować wobec nieletniego środek wychowawczy, np. umieścić go w ośrodku wychowawczym, albo w innej placówce ( to może być Dom Dziecka, rodzina zastępcza, gdy okaże się, że jego rodzina z jakichś powodów nie może nad nim należycie sprawować swojej roli), może zostać objęty nadzorem kuratora
W kolejnych wiadomościach usłyszałam, że rodzina domaga się wysokiego odszkodowania od policji i zwolnienia policjanta ze służby!!!
To zdarzenie jest dobrym przyczynkiem do poważnej dyskusji o planowanej "reformie" . Jako doświadczony pedagog, proponuję skierować dyskusje na rozważenie:
1. Przyczyn demoralizacji i popełniania czynów zabronionych przez nieletnich, w tym tkwiących w uregulowaniach prawnych ( Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich; Ustawa oświatowa, itd.)
2. Aspektów wychowawczych i antywychowawczych możliwych konsekwencji popełnienia zabronionych czynów przez nieletniego, wynikających ze wspomnianej ustawy, bo obniżenie zachowania w szkole, to śmiech na sali! Czy o to właśnie powinno chodzić nam DOROSŁYM?.
4. Czy ten nieletni (wiekowo powinien w nadchodzącym roku szkolnym podjąć naukę w szkole ponadgimnazjalnej , a nie wiadomo w jakiej szkole realizuje obowiązek szkolny, bo może być jeszcze w "podstawówce", albo w gimnazjum, OHP), jest przypadkiem potwierdzającym, że planowana "reforma" edukacji ma dobrze obrany kierunek? On w szkole ośmioklasowej, powszechnej nie popełniłby takich czynów?
Zdarzają się przypadki nieletnich, zagrożonych niedostosowaniem społecznym i demoralizacją, którzy drwią z Sądu R i N, policjantów, kuratorów,, a więc z prawa i uznających jedną zasadę - "prawo, to ja", Bywają chronieni przed konsekwencjami przez swoich rodziców, jak ten z wydarzeń dnia. Szkoła, policja, kurator może próbować działać, ale narzędzi ma niewiele, bo tak stanowi prawo i tak działa system!!! Już w wieku szkoły podstawowej niektórzy są znani policji i mają wiele czynów zabronionych na swoim koncie . Bywałam obecna w czasie składania wyjaśnień na policji przez chłopców ze szkoły podstawowej i gimnazjum (np. jedni w miejscu zamieszkania włamali się do garażu, oblali klejem karoserię samochodu i rozprowadzili klej ściągaczką wody z szyb, przedziurawili bak i skopali kołpaki, a potem ukradli pompę głębinowa i sprzedali, itd,)To były dzieci(!), które drwiły z policjanta w czasie spisywania protokołuł. Żadnych skrupułów, ani respektu przed funkcjonariuszem prawa, ani też przed samym prawem! TAKICH przypadków nie ma na pęczki!!! Niektórym udaje się pomóc wyprostować drogi życiowe, poukładać się z samym sobą i światem. Dla innych konsekwencje jakie funduje im prawo i społeczeństwo nie motywują do pożądanych zmian, bo straty (koszty, konsekwencje)są mniejsze,, niż zyski z łamania prawa i norm życia społecznego! Skoncentrowanie uwagi w dyskusji o planowanych zmianach w oświacie jedynie na zlikwidowaniu, czy pozostawieniu gimnazjów, niewiele wniesie do poprawy w oświacie, ani też nie pomoże w wychowaniu dzieci i młodzieży. Te pomysły na zmiany w oświacie, to żadna reforma!