List otwarty do społeczności naukowej i Polskiej Akademii Nauk

Quoted post


Gość

#211 Re: Re: Re: Re: Re: Re:

2015-03-19 15:01

#207: - Re: Re: Re: Re: Re:  

 Może Autor tych wątpliwości, który tak dobrze zna Instytut słyszał, że INE patronował corocznemu przedsiewzięciu "Perły polskiej gospodarki" (obecnie w SGH), wydawał też kwartalne raporty "Gospodarka Polski. Prognozy i Opinie" na których prezentację zapraszani byli liczni ekonomiści i praktycy. Bardzo podobny tytuł jest wydawany obecnie przez pana Wojcika na SGH, autorami są jego studenci. Ponadto od wielu lat co roku był wydawany "Raport o innowacyjności polskiej gospodarki" i jego różne dodatki. W raportach tych brała udział duża grupa autorów, a zawierały one dane z licznych, systematycznie badanych przedsiębiorstw polskich. Dyrektor wstrzymał wydawanie tego raportu i wszelkie prace nad nim. Wystarczy?

Jeśli idzie osoby, które odeszły, to niech Autor wejdzie na stronę internetową Instytutu, gdzie jest lista pracowników i czlonków rady naukowej. Dyrektor nie polecił aktualizacji tych list, bo okazałoby się, że duża część nazwisk, którymi się chlubi to nazwiska osob, które podczas jego rządów odeszły. A kto  z nich jakie napisał sylabusy i za ile, to już jest słodką tajemnicą pana detektywa naczelnego Wójcika.

Odpowiedzi

Student Ekonomii

#213 Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re:

2015-03-19 15:13:21

#211: - Re: Re: Re: Re: Re: Re:  

 Dziękuję za szybką reakcję!

Perły to faktycznie coś co dobrze wygląda, ale to tylko jakiś konkurs a nie poważna nauka. Są cieakawe badania na poziomie mikro, ale takowych w INE PAN nie odnotowałem. Raz jedynie w zakamarkach jednej z bibliotek znalazłem serię publikacji dotyczącą prognozowania upadłości przedsiębiorstw. Książek napisane dużo, ale czy ktokolwiek z tego korzystał przy prowadzeniu polityki gospodarczej?

Umówmy sie Prongozy INE nie mają znaczenia, tak samo jak nie mają znaczenia prognozy innych instytucji. Rynki i opinia publiczna zwracają na uwagę na to co publikuje NBP, MF i jak wygląda konsensus rynkowy. 

Poza tym moje pytanie dotyczyło metod sporządzania tych prognoz. VAR to jest totalna podstawa. No i co mają do tego studenci? Zakładam, że dla nich aspekt edukacyjny jest najważniejszy. Poza tym sprawdziłem, że ci studenci wydają to od 2007 r., więc nie łączyłbym ich z tą sprawą.

 

Ostatnia sprawa: sprawdziłem członków Rady itd. i sprawdziłem, że większość z nich nie ma ani jednej publikacji na liście filadelfijskiej. Proszę zwrócić uwagę na top 10 rankingu IDEAS. Może to CI ludzie powinni być w tej Radzie?