Pacjent jest najważniejszy – Petycja przeciwko likwidacji kuchni w „Wysokiej Łące”
Kowary , 08.08.2026r.
Do:
Dyrekcji Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej
ul. Michała Kleofasa Ogińskiego 6
58-506 Jelenia Góra
Od:
Pracowników Kuchni Szpitala „Wysoka Łąka”
ul. Sanatoryjna 27
58-530 Kowary
PETYCJA PRACOWNIKÓW KUCHNI SZPITALA „WYSOKA ŁĄKA”
W SPRAWIE UTRZYMANIA KUCHNI I NASZYCH MIEJSC PRACY W KOWARACH
Szanowni Państwo Dyrektorzy , władze szpitala,
zwracamy się do Państwa jako pracownicy Kuchni Szpitala „Wysoka Łąka” w Kowarach z prośbą o ponowne przeanalizowanie planowanej decyzji dotyczącej likwidacji kuchni na miejscu i przeniesienia przygotowywania posiłków do kuchni w Jeleniej Górze.
Rozumiemy, że Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i że Dyrekcja jest zobowiązana do poszukiwania rozwiązań pozwalających ograniczać koszty funkcjonowania placówki. Nie kwestionujemy prawa Dyrekcji do podejmowania decyzji organizacyjnych i ekonomicznych.
Chcemy jednak stanowczo podkreślić, że koszty funkcjonowania szpitala i jego zadłużenie nie zostały wygenerowane przez pracowników kuchni w Kowarach. To my przez lata sumiennie wykonywałyśmy swoją pracę, zapewniając pacjentom codzienne wyżywienie, niezależnie od sytuacji organizacyjnej czy finansowej placówki.
Dlatego prosimy, aby przy podejmowaniu decyzji dotyczącej kuchni uwzględnić nie tylko wyliczenia ekonomiczne, ale również koszty społeczne, organizacyjne, transportowe, pracownicze i jakościowe, które mogą pojawić się po jej likwidacji.
1. KUCHNIA „WYSOKA ŁĄKA” TO NIE TYLKO POMIESZCZENIA I SPRZĘT – TO LUDZIE I TRADYCJA
Kuchnia Szpitala „Wysoka Łąka” jest miejscem z wieloletnią tradycją. Przez dziesięciolecia pracowały w niej kolejne pokolenia pracowników. Dla wielu z nas jest to miejsce pracy, któremu poświęciłyśmy znaczną część swojego życia zawodowego.
Wśród pracowników są osoby z ponad trzydziestoletnim stażem pracy, a także osoby, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostał rok, dwa czy kilka lat.
Są to pracownicy doświadczeni, znający specyfikę żywienia pacjentów, wymagania dietetyczne, organizację pracy szpitala oraz indywidualne potrzeby osób przebywających na leczeniu i rehabilitacji.
Tego doświadczenia nie można łatwo przeliczyć na kwotę w arkuszu kalkulacyjnym.
Kuchnia jest częścią historii „Wysokiej Łąki”. Przez lata pracowały w niej całe rodziny i kolejne pokolenia pracowników. To miejsce stworzyło zespół ludzi, którzy znają się nawzajem, potrafią współpracować i przede wszystkim znają odpowiedzialność, jaka wiąże się z przygotowywaniem posiłków dla osób chorych.
2. PACJENT JEST NAJWAŻNIEJSZY
Naszym zdaniem w całej dyskusji nie może zostać pominięta osoba, dla której ten szpital istnieje – pacjent.
Wyżywienie jest istotną częścią procesu leczenia, rehabilitacji i powrotu do zdrowia. Pacjenci mają różne potrzeby żywieniowe, diety i ograniczenia.
Przez lata wypracowałyśmy sposób przygotowywania posiłków, który jest znany pacjentom i doceniany przez osoby korzystające z „Wysokiej Łąki”.
Wielu pacjentów wraca do naszego szpitala również dlatego, że pamięta dobrą opiekę, atmosferę oraz dobre, świeże i przygotowywane na miejscu posiłki.
Nie chcemy, aby decyzja o zmianie sposobu żywienia była podejmowana wyłącznie przez pryzmat kosztu samego przygotowania obiadu.
Należy również uwzględnić jakość, logistykę dostarczania posiłków, czas transportu, temperaturę i świeżość potraw, możliwość szybkiego reagowania na potrzeby pacjentów oraz konieczność przygotowania posiłków zgodnie z bieżącymi zaleceniami dietetycznymi.
3. PRZENIESIENIE PRACOWNIKÓW DO JELENIEJ GÓRY NIE ROZWIĄZUJE PROBLEMU
Wiemy, że zgodnie z przedstawianymi nam informacjami pracownicy nie mają stracić zatrudnienia, lecz mieliby zostać przeniesieni do pracy w Jeleniej Górze.
Chcemy jednak jasno powiedzieć:
Dla części z nas nie jest to rozwiązanie realne.
Sama możliwość formalnego kontynuowania zatrudnienia nie oznacza, że każdy pracownik będzie miał faktyczną możliwość dotarcia do nowego miejsca pracy.
Wiele osób pracujących w kuchni nie posiada prawa jazdy. Nie wszystkie osoby mają własny samochód. Nie każdy pracownik ma możliwość zorganizowania codziennego transportu do Jeleniej Góry, szczególnie w godzinach wczesnoporannych.
Jeżeli praca miałaby rozpoczynać się o godzinie 5:00 czy 6:00 rano, kwestia dojazdu staje się dla wielu osób podstawową przeszkodą w dalszym wykonywaniu pracy.
Nie możemy przyjąć założenia, że każda pracownica po prostu wsiądzie w samochód i będzie codziennie dojeżdżała do Jeleniej Góry.
Nie każda z nas jest osobą mobilną.
Dla części pracowników oznaczałoby to konieczność ponoszenia dodatkowych, stałych kosztów dojazdu albo wręcz brak możliwości dotarcia do pracy na wymaganą godzinę.
W konsekwencji deklaracja „pracy nie stracicie” może w praktyce nie rozwiązywać problemu.
4. KOSZTY TRANSPORTU NIE MOGĄ ZOSTAĆ POMINIĘTE
Prosimy również o przeanalizowanie rzeczywistych kosztów transportu posiłków z Jeleniej Góry do Kowar.
Jeżeli posiłki będą przygotowywane w innym miejscu, konieczne będzie ich codzienne przewożenie.
Transport oznacza nie tylko koszt paliwa, ale również:
- konieczność zapewnienia odpowiedniego pojazdu,
- kierowcy,
- organizacji tras,
- czasu pracy osób zajmujących się transportem,
- utrzymania i eksploatacji samochodu,
- odpowiedniego zabezpieczenia posiłków,
- zachowania wymaganych warunków podczas transportu,
- organizacji dostaw w określonych godzinach,
- reagowania w sytuacjach awaryjnych.
Dlatego zwracamy się z prośbą, aby przed podjęciem ostatecznej decyzji zestawić rzeczywiste oszczędności wynikające z zamknięcia kuchni z pełnymi kosztami nowego modelu organizacji żywienia.
Może się bowiem okazać, że część oszczędności zostanie pochłonięta przez nowe koszty logistyczne.
5. NIE CHCEMY STRACIĆ NASZEGO MIEJSCA PRACY
Chcemy bardzo wyraźnie podkreślić, że my chcemy pracować.
Nie występujemy przeciwko szpitalowi, Dyrekcji ani przeciwko konieczności szukania oszczędności.
Chcemy nadal wykonywać swoją pracę.
Chcemy nadal przygotowywać posiłki dla pacjentów.
Chcemy nadal być częścią „Wysokiej Łąki”.
Chcemy utrzymać nasze miejsca pracy właśnie tutaj – w Kowarach.
Jesteśmy pracownikami, którzy znają swoją pracę, są doświadczeni i chcą nadal służyć pacjentom.
Nie oczekujemy, że sytuacja finansowa szpitala zostanie rozwiązana naszym kosztem.
6. WSPÓLNOTA PRACOWNIKÓW „WYSOKIEJ ŁĄKI”
Chcemy również zwrócić uwagę na fakt, że problem nie dotyczy wyłącznie pracowników kuchni.
Rozmawiamy z pracownikami „Wysokiej Łąki” i wiemy, że dla wielu osób likwidacja kuchni jest powodem ogromnego niepokoju.
Za utrzymaniem kuchni i pozostawieniem jej na miejscu opowiadają się osoby związane ze szpitalem – pracownicy medyczni, pielęgniarki, lekarze oraz inni członkowie personelu.
Dla nich również sposób żywienia pacjentów ma znaczenie.
Kuchnia jest częścią funkcjonowania całego szpitala.
Nie jesteśmy odrębnym, nieistotnym elementem organizacyjnym. Jesteśmy częścią zespołu, który każdego dnia pracuje na rzecz pacjentów.
7. PROSIMY O POSZUKANIE ALTERNATYWY DLA LIKWIDACJI KUCHNI
Nie przychodzimy wyłącznie z żądaniem.
Chcemy również zaproponować rozwiązania.
Jeżeli głównym argumentem przemawiającym za likwidacją kuchni są względy ekonomiczne, prosimy o wspólne przeanalizowanie możliwości zwiększenia wykorzystania kuchni „Wysoka Łąka”.
Jedną z możliwości mogłoby być przygotowywanie posiłków również dla innych jednostek, w tym np. dla Szpitala „Bukowiec”, a także rozwinięcie działalności w zakresie przygotowywania posiłków abonamentowych lub odpłatnych dla mieszkańców Kowar i okolic, w szczególności Wojkowa.
Można rozważyć przygotowywanie zestawów obiadowych dla mieszkańców, pracowników okolicznych zakładów pracy, seniorów czy innych grup zainteresowanych.
Takie rozwiązanie mogłoby pozwolić na zwiększenie wykorzystania istniejącej infrastruktury i potencjału kuchni, zamiast jej likwidowania.
Jesteśmy gotowe rozmawiać o zmianach, reorganizacji pracy, zwiększeniu efektywności, rozszerzeniu zakresu działalności oraz innych rozwiązaniach, które mogłyby przynieść oszczędności.
Chcemy być częścią rozwiązania problemu, a nie jego ofiarą.
8. PROSIMY O RZETELNĄ ANALIZĘ EKONOMICZNĄ
Zwracamy się również z prośbą o przedstawienie pracownikom rzeczywistej kalkulacji ekonomicznej planowanej zmiany.
Chciałybyśmy poznać nie tylko koszt funkcjonowania obecnej kuchni, ale również pełny koszt rozwiązania alternatywnego.
W szczególności prosimy o uwzględnienie:
- kosztów transportu posiłków,
- kosztów pracy kierowców,
- kosztów eksploatacji pojazdów,
- kosztów organizacji logistycznej,
- kosztów ewentualnych zmian kadrowych,
- kosztów związanych z dostosowaniem organizacji pracy,
- kosztów związanych z obsługą i dystrybucją posiłków w Kowarach,
- kosztów ewentualnych dodatkowych etatów,
- kosztów utrzymania infrastruktury potrzebnej do transportu i wydawania posiłków,
- oraz wszystkich innych kosztów, które mogą powstać po likwidacji kuchni.
Uważamy, że dopiero takie zestawienie pozwoli uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy likwidacja kuchni rzeczywiście przyniesie szpitalowi zakładane oszczędności.
9. DOŚWIADCZENIE PRACOWNIKÓW JEST WARTOŚCIĄ
Wśród nas są osoby, które pracują w kuchni od wielu lat.
Są osoby, które poświęciły tej pracy kilkanaście, dwadzieścia, a nawet ponad trzydzieści lat życia.
Są osoby, którym do emerytury pozostał rok, dwa czy kilka lat.
Czy naprawdę warto w tym momencie pozbawiać te osoby miejsca pracy, które znają od dziesięcioleci?
Czy warto ryzykować odejście doświadczonych pracowników, których wiedza jest wynikiem wielu lat pracy?
Czy warto likwidować zespół, który jest zgrany, doświadczony i zna specyfikę pacjentów „Wysokiej Łąki”?
W naszym przekonaniu doświadczenie pracownika powinno być traktowane jako kapitał szpitala, a nie wyłącznie jako koszt zatrudnienia.
10. NASZA PROŚBA
Dlatego zwracamy się do Dyrekcji Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej z następującymi postulatami:
1. O wstrzymanie decyzji o likwidacji Kuchni Szpitala „Wysoka Łąka” w Kowarach do czasu przeprowadzenia pełnej analizy ekonomicznej, organizacyjnej i społecznej.
2. O przeprowadzenie konsultacji z pracownikami kuchni oraz przedstawicielami pracowników „Wysokiej Łąki”.
3. O przedstawienie pełnej kalkulacji kosztów obecnego funkcjonowania kuchni oraz planowanego modelu przygotowywania i transportowania posiłków z Jeleniej Góry.
4. O uwzględnienie w analizie realnych możliwości dojazdu pracowników do Jeleniej Góry, w szczególności osób nieposiadających prawa jazdy i własnego samochodu.
5. O rozważenie możliwości zapewnienia pracownikom transportu do Jeleniej Góry, jeżeli Dyrekcja podtrzyma zamiar przeniesienia stanowisk pracy.
6. O rozważenie alternatywnych sposobów zwiększenia rentowności kuchni w Kowarach, w tym przygotowywania posiłków dla innych jednostek oraz rozwinięcia odpłatnej działalności żywieniowej.
7. O uwzględnienie interesu pacjentów oraz opinii personelu medycznego dotyczącej jakości i organizacji żywienia.
8. O uwzględnienie szczególnej sytuacji pracowników z wieloletnim stażem pracy, którym do emerytury pozostało niewiele lat.
9. O podjęcie z nami rzeczywistego dialogu przed podjęciem ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłości kuchni.
ZAKOŃCZENIE
Szanowni Państwo,
nie prosimy o pozostawienie kuchni dlatego, że boimy się zmian.
Prosimy o jej pozostawienie dlatego, że widzimy możliwość jej dalszego funkcjonowania i chcemy pracować.
Jesteśmy świadome trudnej sytuacji ekonomicznej szpitala. Rozumiemy, że konieczne są oszczędności i racjonalizacja kosztów.
Jednocześnie chcemy przypomnieć, że za każdą decyzją organizacyjną stoją konkretni ludzie.
Za decyzją o zamknięciu kuchni stoją pracownicy, którzy przez lata przychodzili tutaj do pracy, często jeszcze wtedy, gdy obecne rozwiązania organizacyjne nawet nie istniały.
Stoją rodziny, które utrzymują się z tych wynagrodzeń.
Stoją osoby, które nie mają możliwości codziennego dojazdu do Jeleniej Góry.
Stoją pracownicy, którzy mają przed sobą ostatnie lata aktywności zawodowej.
Stoją również pacjenci, dla których sposób przygotowywania i jakość posiłków są ważnym elementem pobytu w szpitalu.
Nie chcemy zabierać szpitalowi pieniędzy. Chcemy pokazać, że istnieją inne możliwości ich oszczędzania.
Nie chcemy konfliktu. Chcemy rozmowy.
Nie chcemy likwidacji. Chcemy wspólnie znaleźć rozwiązanie.
Prosimy, aby przed podjęciem decyzji o likwidacji kuchni wzięto pod uwagę wszystkie przedstawione przez nas argumenty i dano nam możliwość przedstawienia konkretnych propozycji dotyczących dalszego funkcjonowania kuchni.
Jesteśmy gotowe rozmawiać, pracować nad zmianami i szukać rozwiązań.
Chcemy jednak nadal pracować tutaj – w Szpitalu „Wysoka Łąka” w Kowarach.
Chcemy nadal gotować dla naszych pacjentów.
Chcemy nadal być potrzebną i wartościową częścią tego szpitala.
Dlatego zwracamy się do Państwa z proą o ponowne rozważenie planowanej decyzji i o podjęcie z nami dialogu.
Nie zamykajmy kuchni, zanim nie spróbujemy znaleźć rozwiązania, które pozwoli jej funkcjonować.
Z wyrazami szacunku
Pracownicy Kuchni Szpitala „Wysoka Łąka” w Kowarach.