Petycja w sprawie zadośćuczynienia dla ofiar hitlerowskich wysiedleń skierowana do Premiera RP
Rzeszów, 18.01.2026 r.
Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
Dotyczy: objęcia odszkodowaniami ofiar hitlerowskich wysiedleń w r. 1940
Szanowny Panie Premierze!
Jako osoba reprezentująca wysiedlonych z Żywiecczyzny zwracam się do Pana Premiera z prośbą o spowodowanie objęcia zadośćuczynieniem za zbrodnie hitlerowskie pominiętej jak dotąd całkowicie i bardzo już nielicznej grupy Polek i Polaków, wypędzonych z terenów wcielonych do III Rzeszy i przymusowo deportowanych do Generalnego Gubernatorstwa w roku 1940.
Ludzie ci, mieszkańcy Ziemi Żywieckiej, Górnego Śląska, Wielkopolski i Pomorza musieli w pośpiechu opuścić rodzinne domy, mogąc zabrać ze sobą w nieznane tylko najniezbędniejszy dobytek. Znaleźli się bez środków do życia w obcym otoczeniu, zapowiadani przez okupanta jako przestępcy.
Z tej grupy ofiar akcji germanizacyjnej żyją do tej pory nieliczni – ci, którzy byli wtedy dziećmi i musieli dorastać w szczególnie dramatycznych warunkach. Do dzisiaj nie doczekali się najmniejszego zadośćuczynienia.
W świetle prawa deportacja ludności cywilnej okupowanego terytorium jest zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości.
Przez długie lata wysiedleni nie upominali się o zadośćuczynienie, ponieważ uważali, że sprawujący władzę dostrzegą ich i o nich nie zapomną. Ponieważ tak się nie stało, na prośbę osób pokrzywdzonych poseł Stanisław Rusznica w Sejmie II Kadencji podniósł sprawę uwzględnienia tej represji w powstającej ustawie dotyczącej świadczenia pieniężnego przysługującego osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR.
Początkowo Rząd RP w 1995 r. przychylił się do takiego rozwiązania, jednak ostatecznie po przyjęciu przez Sejm rezolucji /Druk nr 677/ deportacje nie znalazły się w projekcie w/w ustawy. Zgłoszone przez posła Rusznicę poprawki zostały przez Sejm RP odrzucone.
W dniu 31. 05. 1996 r. ustawa została uchwalona, ale nie objęła wysiedlonych do Generalnego Gubernatorstwa. Ta decyzja mocno nas zabolała – pokrzywdzeni, a także posłowie zwracali się wielokrotnie w tej sprawie m.in. do prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, ale nasze prośby spotykały się z wymijającymi odpowiedziami.
Powyższa sytuacja spowodowała zwrócenie się pokrzywdzonych z Żywiecczyzny do Minister Sprawiedliwości, pani Hanny Suchockiej. Z jej inicjatywy – przy wsparciu Kancelarii Prezydenta RP – Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo w sprawie deportacji Polaków z Ziemi Żywieckiej w 1940 r. w ramach germanizacji terenów wcielonych do III Rzeszy, połączonej ze szczególnym udręczeniem.
Jednocześnie w liście zbiorowym, skierowanym do Premiera Jerzego Buzka, pokrzywdzeni prosili, aby Fundacja „Polsko – Niemieckie Pojednanie” udzielała pomocy również deportowanym mieszkańcom Żywiecczyzny. Jacek Turczyński, Przewodniczący Zarządu Fundacji, udzielił odpowiedzi odmownej, powołując się na Statut Fundacji.
Tymczasem trwające prawie siedem lat śledztwo, prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach, zostało z dniem 31.03.2005 r. umorzone wobec śmierci sprawców / Adolfa Hitlera, Heinricha Himmlera, Ericha von dem Bacha Zelewskiego/. W uzasadnieniu prokurator Ewa Koj uznała, co prawda, wysiedlenia za zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości, jednak na tym zakończyła się kolejna próba uzyskania jakiejkolwiek satysfakcji. Warto dodać, że w charakterze świadków zgłosiły się 702 osoby.
Taki werdykt w sprawie ofiar wysiedleń ośmiesza prawników IPN, zwłaszcza w sytuacji, kiedy wystarczyło udokumentować jeden dzień pracy w charakterze robotnika przymusowego, aby zostać objętym Ustawą o świadczeniu pieniężnym.
Panie Premierze!
Nie ulega wątpliwości, że wypędzenia Polaków przez III Rzeszę należą do dotkliwych moralnie i wyniszczających materialnie krzywd, doznanych przez Naród podczas okupacji. W nowym miejscu pobytu przyszło nam żyć w nędzy i poniewierce, często bez pracy. Na ojcowiźnie dorobek całych pokoleń przeszedł w ręce folksdojczów lub niemieckich kolonistów, a liczne domy mieszkalne zamieniono na obory, chlewy lub rozbierano na opał. Po wojnie ci, którym dane było powrócić, musieli zaczynać wszystko od nowa.
W obecnej chwili, gdy sprawa reparacji wojennych ze strony niemieckiej stała się na nowo aktualna, pojawia się możliwość wynagrodzenia krzywd, wyrządzonych wysiedlonym Polakom przez III Rzeszę, którzy do tej pory nie otrzymali żadnego zadośćuczynienia. Musi oburzać wysiedlonych to, że według słów Marszałka Sejmu, pana Włodzimierza Czarzastego, po raz kolejny świadczenia miałyby objąć jedynie byłych robotników przymusowych.
Poczucie elementarnej sprawiedliwości każe mi zwrócić się do Pana Premiera z wnioskiem o objęcie zadośćuczynieniem ofiar hitlerowskich wysiedleń.
Panie Premierze!
Przez wiele lat starałem się walczyć o uznanie nas, wysiedlonych, za ofiary hitlerowskich represji. W mojej pamięci zapisały się na zawsze dramatyczne wydarzenia, które przeżyłem jako dziecko.
Gorąco wierzę, że dożyję jeszcze chwili, w której moja Ojczyzna ujmie się za nami, którzy przez wiele lat nie doczekaliśmy się sprawiedliwości.
Z poważaniem
Bronisław Luber
Bronisław Luber Skontaktuj się z autorem petycji