W obronie Oskarów Ludowych
Skontaktuj się z autorem petycji
Stary Zbój
Re: Oskary Ludowe
#1: fanka kina - Oskary Ludowe
Aż dziwne, że "Fanka kina", a więc mniemam osoba wykształcona pisze o "wioskowej" imitacji. Proszę zapoznać się z historią Nagrody, postacią Oskara Kolberga i łaskawie nie obrażać polskiej kultury, której kultura ludowa jest równoprawną częścią. Z należnymi wyrazami, Piotr Szymon Łoś.
Bronimy Oskara Kolberga
Trzeba to nagłośnić i obśmiać.
Romuald Synak
Re: Oskary Ludowe
#1: fanka kina - Oskary Ludowe
To smutne, że tacy ludzie w Polsce istnieją. Wstyd mi za takie komentarze. Całe szczęście, że to mniejszość.
Podpisuję się pod komentarzem #3.
Powodzenia w walce z zarozumiałymi bubkami.
Jakiś miejscowy kapuś Was podkablował.
Re: Oskary Ludowe
#1: fanka kina - Oskary Ludowe
Fanka kina sama jest wioskowa imitaja.
Szkoda czasu na odpowiedź, rzeczywiście filmy ogłupiają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Re: Oskary Ludowe
#1: fanka kina - Oskary Ludowe
Siedź gamoniu przed telewizorem, gap się w amerykańskie produkcyjniaki i nie zabieraj głosu na temat kultury
Oskary Ludowe
Oskar jest imieniem nalężacym do całego globu. Nikt nie może mieć wyłączności. Nadanie tym imieniem zaznaczamy osobę,nawet zwierze, rzecz czy też figurę.
Tak samo można mieć pretensję do wytwórcy młotka do skał, do matki i ojca nadającym imię swojemu synowi.
Zresztą Amerykanom przewraca się w głowach, myślą, że wszystko im wolno, że są panami świata.
kmws
Wasza statuetka jest tylko Wasza.
Re: Oskary Ludowe
#1: fanka kina - Oskary Ludowe
Wstyd mi, że w Polsce żyją ludzie, którzy myślą tak jak pani. Słusznie powiedziała pani tylko jedno: "... Każdy zna "Oscary"...". A wie pani czemu? Bo ktoś w USA o to zadbał. Zadbał także o promocję amerykańskiej Pop-Kultury. A Polacy, tacy jak pani, o swoją kulturę nie chcą się troszczyć. Prawdziwa "wiocha" to być polakiem, żyć w Polsce a myśleć jak nowojorczyk.
Re: Oskary Ludowe
Tak, podoba mi sie pomysl zmiany tej nazwy. Swoja droga na gazetawyborcza.pl pisza, ze jest juz 50 tys. podpisow.
Ano, bronimy Oskara...
Oscar a Oskar...
Chyba, że Amerykanom chodzi o Oskara - pechowego siostrzeńca Sknerusa McKwacza. To już może być poważniejsza sprawa, bo u nich postacie z kreskówek i komiksów są przecież bohaterami narodowymi, którzy zagrzewają ich żołnierzy do walk lepsze jutro całego świata... W takiej sytuacji trzeba brać pod uwagę groźbę zbrojnej interwencji...
A tak w ogóle to o co im chodzi? Przecież ani nie dotyczy to przemysłu filmowego, ani wyglądem nie przypomina ich rycerzyka...
| This discussion has been closed. |
Oskary Ludowe