TAK DLA GIMNAZJUM
Skontaktuj się z autorem petycji
Nie Gimnazjum!
Chodziłem do Gimnazjum jako drugi rocznik i wiem, że Gimnazja to porażka. Rozdzielenie młodzieży w okresie dorastania i buntu młodzieńczego od nauczycieli, którzy znali ich i rodziców od lat jest otwartą drogą do pogłębiającej się patologi wśród młodzieży. Tak było i tak jest. Rozumiem, że nauczyciele i dyrektorzy boją się o pracę i dlatego ta petycja.
Pozdrawiam - nauczyciel z Gimnazjum
Re: Nie Gimnazjum!
#227: Nauczyciel Gimnazjum - Nie Gimnazjum!
Jestem nauczycielem gimnazjum i mam zupełnie inne doświadczenia niż Ty - uczniowie podstawówki nie mogą doczekać się, kiedy przyjdą do gimnazjum. Cieszą sie, ze przychodzą z nową kartą, że będą mogli odciąć sie od nauczycieli, przez których zostali juz posegregowani.
Wielu czniowiów, którzy kończyło osiem klas sprawiało, sprawia i będzie sprawiać problemy. Tak jest również i w gimnazjum. W szkole ośmioklasowej nauczyciel był panem i władcą, a uczniowie i rodzice nie mieli wiele do powiedzenia.
Re: Gimnazja
Mógłbyś Szanowny Internauto/Internautko (/ #17) nie kłamać i nie obrażać innych, bo nie przystoi to pracownikowi gimnazjum. Jedyne co mogę potwierdzić z Twego wpisu to fakt, że młodzież mamy wspaniałą ( zresztą jak zawsze- tylko kto potem część tej młodzieży deprawuje? ). Tak się składa, że w mojej rodzinie jest aż 8 nauczycieli czynnych i 3 emerytów. Czynni pracują w Rzeszowie, Krakowie, Gdańsku, Krośnie, Tucholi. Od dawna są oni przeciwnikami gimnazjów, pokazując więcej ich negatywów niż pozytywów. Dlaczego dyskredytujesz ich opinie? Jak, we wpisach związanych z powyższą petycją widzę, zwolennicy gimnazjów najczęściej zamiast merytorycznych argumentów wypisują hasła propagandowe i imputują w sposób kłamliwy ( nie licuje to z dobrym image nauczyciela ) chęć przeprowadzenia rewolucji w reformowaniu szkoły. Wyraźnie i jasno zamierzenia w tej sprawie przedstawiła p. premier, podkreślając wielokrotnie, że sprawa musi być dobrze przedyskutowana i wszelkie zmiany muszą być przeprowadzane z wielką rozwagą. Zapraszając wszystkich do merytorycznej dyskusji, wykluczyła możliwość utraty pracy przez nauczycieli. Czy dała Ci kiedykolwiek dowód na to, że kłamie? Dlaczego nie chcesz pozytywnie przyjąć tych intencji. Bardzo proszę, byś Ty i inni dyskutanci z autorką petycji na czele, będący zwolennikami gimnazjów, nie powielali kłamstw propagandowych, pokazywali merytoryczne argumenty uzasadniające ich opinię i kierowali sie szacunkiem wobec tych mających inne zdanie w sprawie.
Pozdrawiam poświątecznie
Bronisz
Re: Re: System edukacji ma kształcić efektywnie, a nie długo.
#219: Nie.mydlić.oczu - Re: System edukacji ma kształcić efektywnie, a nie długo.
Brawo. Zwłaszcza że gimnazja nie wydłużają nauki. Przecież liceum potem jest 3 letnie
Re: gimnazja do likwidacji
Skoro przez lata istnienia gim nauczyciele nie poradzili sobie z likwidacją patologii w gim to teraz stoją wobec ofery ich usunięcia. Wg innych statystyk wyniki nauczania są tragiczne agreeesja sięga zenitu nie bez powodu z braku środków wychowawczych. Ale to wszsytko na życzenie nauczycieli, wiec płacz do kogo?
Ponadto w szkole podstawowej (w gimnazjum i liceum też co prawda) zdarzało się przepuszczanie po znajomości, żeby tylko się udało - i tak kilka lat. A dzieciak niewiele umie, ale rodzic nauczyciel, albo wspiera szkołę itd. Takich przypadków w mojej podstawówce sporo było. W gimnazjum nowa kadra, nowe wymagania i już tak łatwo nie było i trzeba było przysiąść do nauki. I potem wychodziło, że dzieciak, który całą podstawówkę miał 5-tki nagle w gimnazjum ledwo 3 wyciągał. A rodzice na to marudzą, że słaba szkoła - no nie, tak nie można. No tak poziom trochę podskakuje, ale żeby był jakoś wielce trudniejsze to nie zauważyłem. Z resztą taki sam skok był po starej podstawówce do liceum - nawet większy. Ale co tam, przecież gimnazja to zło.
Nie pchajmy tego niezłego systemu w kierunku anglosaskim, gdzie dzieciak kończąc high school ledwo co umie a o większości literatury narodowej dowiaduje się pod koniec edukacji. A poznanie czegokolwiek spoza podstaw to już wyzwanie na miarę olimpijczyka. Zostawcie gimnazja w spokoju, usystematyzujcie program, aby się dzieciątka nie uczyły w koło tego samego, jak na historii. Podzielcie program jakoś sensownie. A nie co szkoła to obyczaj.
W jaki sposób pani premier zapewni pracę nauczycielom w wiejskich gimnazjach? Gdzie pójdą ci ludzie? Do podstawówek, w których już teraz brakuje etatów? Do szkół średnich, których nie ma we wsiach? Czy będzie dobrze, jeśli dziecko będzie uczyło się osiem lat w podstawówce, daleko od drogi, w szkole bez sali gimnastycznej, bez boiska, a gimnazjum będzie stało puste? Są miejscowości, w których nie ma szkoły podstawowej, a tylko gimnazjum.
Poza tym mieszkańcy wsi pewnie jeszcze nie domyślili się, ze będą płacili rok dłużej za internat, ponieważ nauka w szkole średniej wydłuzy się o rok. Czy to 500zł wystarczy na wszystkie bolączki?
Poziomu średniej szkoły nic nie podniesie, ponieważ ze względu na niż demograficzny przyjmowani są wszyscy chętni.
Najbardziej denerwują mnie bzdury dotyczące tego, jak to w podstawówkach rodziły się przyjaźnie, a w gimnazjach to już nie. Jak patrzę na młodzież w moim gimnazjum zastanawiam się, skąd takie idiotyczne spostrzeżenia, jakoby gimnazjum stało na przeszkodzie zawiązywania przyjaźni.
Wszystko zależy od ludzi, a uczniowie sprawiali i będą sprawiać problemy, to taki wiek.
Czy dobra zmiana to wyrzucanie nauczycieli gimnazjów na bruk i rzucanie kamieniem w polską wieś, która zagłosowała na PiS? Czym jest likwiedacja gimnazjów na wsi, jeśli nie zabraniem uczniom z małych wiejskich szkół na szans na wyrównanie wiadomości w gimnazjach? Jest to krok do pogłębienia się nierówności pomiędzy wsią i miastem.
Dobra zmiana? Dla kogo?
Odbiegnę odrobinę od tematu z małym apelem do wypowiadających się tutaj nauczycieli i nie tylko zresztą.
Moi Drodzy!
Jakby nie patrząc na system edukacji w PL, to mamy obecnie bardzo duży NIŻ demograficzny. Mniej dzieci to mniej nauczycieli. I żadne zaklęcia i lamenty tego nie zmienią. Dlatego bardzo się dziwię, że Wasze związki zawodowe (głównie ZNP) zamiast jedynie zabiegać o wyższe pensje i krytykować każdą decyzję zmieniającą obecne status quo nie potrafią zaproponować rozwiązań, które pozwoliłyby zachować Wam etaty. Żeby nie być gołosłownym. Prosta sprawa. Bardzo wiele szkół cierpi na brak zajęć dodatkowych, bo np godziny "karciane" wykorzystywane są na zajęcia wyrównawcze dla 2 osób kiedy mogłyby być zajęcia typu "kółko" dla 20 dzieci. Dlaczego nikt nie zaproponował samorządom (to one dają pieniądze na szkoły) prostego rozwiązania. Mianowicie: nie zmniejszajcie ilości etatów a nauczycieli, którzy mieliby być zwolnieni lub mają za mało godzin do pełnego pensum przesuńcie do prowadzenia zajęć dodatkowych. Wszyscy byliby z tego zadowoleni (rodzice, nauczyciele no i oczywiście same dzieci).
Pozdrawiam
Wywalcie te gimnazjum raz na zawsze.
Jestem w gimnazjum i nienawidzę tego środowiska. Ja jeszcze skończę to okropieństwo, ale innym nie życzę bycia tu. To co tu sie dzieje to patologia jakas.
Re: Wywalcie te gimnazjum raz na zawsze.
#242: iMaggie - Wywalcie te gimnazjum raz na zawsze.
Moje gimnazjum jest spoko. W podstawówce to dopiero była masakra. Dobrze, że czas podstawówki już minął. Współczuję tym, którzy będą musieli kończyć osiem klas.
Czyli zgodnie z założeniami szkoły ośmioklasowej obecni trzecioklasiści powinni trafić do czwartej klasy, która będzie kolejną klasą nauczania początkowego? A co na temat reformy myslą nauczyciele przyrody, w szkołach podstawowych, którzy nie będą mogli uczyć biologii, bo to ona najprawdopodobniej ma wejść w miejsce przyrody? /chyba że mają skończoną biologię, a nie przyrodę/
Ponadto jak rząd rozwiąże sprawę obecnych uczniów klas czwartych i piątych - jak będzie wyglądała podstawa programowa, przecież te dzieci do tej pory uczyły się według starej podstawy. Czy uczeń obecnej klasy piętej będzie uczył się w klasie szóstej już z nowych podręczników i według nowej podstawy programowej, to samo z obecną czwartą klasą. Co z lekturami, przecież kanon ma się zmienić i w ogóle ze wszystkimi przedmiotami ? To jest dopiero EKSPERYMENT na dzieciach, o kórych dobro niby się dba.
Szansa dla gimnazjów jest ważna.
Bo ludzie nie chcą usunąc gimnazjów, tylko chcą usunąć GIMNAZJALISTÓW.
| This discussion has been closed. |