Wspieramy polski rząd
Skontaktuj się z autorem petycji
W czasie wojny dzięki naszym "przyjacołom" z Niemiec straciliśmy około 6 milionów braci, sióst matek, ojców, babć i dziadków. Po wojnie dzięki innym "przyjaciołom" znaleźliśmy się przez prawie 50 lat pod sowiecką okupacją. W tym czasie dzęki pomocy państw zachodnich oraz majątku zrabowanenego m.in. w Polsce Niemcy zostały odbudowane i dynamicznie się rozwijały. My w tym czasie znowu musieliśmy walczyć już nie tylko o wolność ale nawet jedzenie mieliśmy wydzielane na kartki. Urodziłem się po wojnie i choć dzięki rodzicom moje dzieciństwo wspominam z radością to wśród nas krążyło takie powiedzenie że "kapitalizm to nie równość w bogactwie a socjalizm nierówność w biedzie".Po 89 roku wydało się że wreszcie wróciła normalność no niestety nasz Niemiecki "przyjaciel" znowu chce kierować naszym losem. Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem wstąpienia do Unii Europejskiej. W tamtym okresie żartowano, że Niemcom nie udało się podbić Europy millitarnie to zawiązali UE. Dzisiaj slowa te wcześniej traktowane jak ponury żart znajdują swoje odbicie w działaniach niemeieckich polityków. Polacy to dumny i twardy naród więc nie liczcie, że tak jak w czasie wojny będziemy przed wami zdejmowali nakrycia głowy. Ten czas minął.
Najlepszy rzad,ktory jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwo i normalne życie,dość złodziejstwa i afer.
Zaniepokojony jestem stanem notorycznego łamania demokracji przez elity partyjne ,poprzedniego układu mafijno-politycznego ,oraz dodatku pt.Nowoczesna
Jestem Polakiem, urodziłem się w Polsce, tutaj zdobywałem wiedzę i doświadczenie zawodowe. Moja firma na początku
lat 80-siątych realizowała budowę kilku elektrowni na terenie Bundesrepubliki. Niemcy jako praktyczny naród budowali te elektrownie spodziewając rychłego połączenia z NRD. Jako fachowiec dostałem propozycję pozostania na stałe z rodziną ale odmówiłem mimo że warunki materialne były bez porównania lepsze niż w Polsce.Przestałem mieć kompleksy gdyż wiedza którą zdobyłem w Polsce pozwoliła mi udowodnić partnerom że nie musimy mieć jakichkolwiek kompleksów jako naród.Nie mogłem zrozumieć tylko pzprowców czyli członków partii którzy po skończeniu kontraktu
zamiast wracać do Polski, zwracali się Niemców o azyl polityczny(nadmieniam że były to lata 1982-1984 - więc czerwonym nic tu w Polsce nie groziło). Może i jestem frajerem, ale na donoszenie na własny kraj stać chyba tylko te internacjonalistyczne czerwone mendy,pasożytujące na ciężko pracującym i próbującym żyć w Polsce jako wolni ludzie narodzie.
Czas, aby dla opinii publicznej stało się to oczywiste.
Co prawda nie głosowałem na PiS, a także nie podobają mi się ich socjalistyczne zapędy, ale wolę "socjalistów" działających w interesie Polski niż brukselskich "geszefciarzy".
| This discussion has been closed. |