Plany likwidacji egzaminów online przez Ministerstwo Edukacji Narodowej uderzają w rozwiązanie, które dla wielu uczniów jest po prostu bardziej dostępne, praktyczne i sprawiedliwe. Jeśli egzaminy online znikną, część osób straci możliwość zdawania w formie dostosowanej do swojej sytuacji, mimo że technicznie i organizacyjnie taka opcja już istnieje.
Najbardziej odczują to uczniowie, którzy mają trudności z dojazdem, zmagają się z chorobą, niepełnosprawnością, obowiązkami opiekuńczymi albo uczą się w warunkach, w których tradycyjna forma egzaminu jest dla nich po prostu trudniejsza. Dla nich egzaminy online nie są wygodą, lecz realnym narzędziem równego dostępu do nauki i oceniania. Likwidacja tej formy może pogłębić nierówności zamiast je zmniejszać.
W wielu przypadkach to właśnie forma online pozwala skupić się na treści egzaminu, a nie na logistyce: podróży, stresie związanym z obecnością w innym miejscu, organizacji opieki czy problemach zdrowotnych. Utrzymanie tej opcji nie wyklucza egzaminów stacjonarnych, ale daje szkołom i uczniom potrzebną elastyczność. To rozsądny standard we współczesnej edukacji, a nie wyjątek.
Dlatego wnosimy o to, aby Ministerstwo Edukacji Narodowej zrezygnowało z planów likwidacji egzaminów online i utrzymało je jako stałą, dostępną formę tam, gdzie jest to możliwe organizacyjnie i potrzebne uczniom. Prosimy także o zapewnienie, że żadna decyzja w tej sprawie nie zapadnie bez konsultacji z nauczycielami, uczniami i specjalistami od dostępności.
Nie chodzi o zastępowanie wszystkiego trybem zdalnym. Chodzi o zachowanie narzędzia, które zwiększa dostępność, ogranicza bariery i pozwala lepiej dopasować egzamin do realnych potrzeb uczniów. Jeśli państwo naprawdę chce równości w edukacji, powinno chronić rozwiązania, które tę równość wzmacniają.