Jak zdobyć pierwsze 100 podpisów
Większość petycji nigdy nie osiąga 100 podpisów i rzadko dzieje się tak dlatego, że sprawa jest słaba. To dlatego, że start przebiega po cichu. Ten poradnik to konkretny plan działania na pierwsze dni Twojej kampanii: kogo prosić, w jakiej kolejności i z jaką wiadomością.
Dlaczego pierwsze 100 ma większe znaczenie niż kolejne 1000
Ludzie patrzą na to, co zrobili inni, zanim sami podejmą decyzję. Petycja z 3 podpisami wydaje się ryzykowna do podpisania, a ta z 80 wygląda jak ruch, do którego warto dołączyć. Psychologowie nazywają to dowodem społecznym, a oznacza to, że Twoje pierwsze podpisy wykonują najcięższą pracę w całej kampanii.
Pierwsze 100 otwiera też wszystko, co przychodzi później: dziennikarze traktują petycję z trzycyfrową liczbą podpisów poważnie, organizacje chętniej ją udostępniają, a decydenci nie mogą już zbyć jej jako skargi jednej osoby.
Spisz listę 20 osób, zanim cokolwiek udostępnisz
Zanim opublikujesz petycję gdziekolwiek, wypisz 20 osób, które niemal na pewno podpiszą ją, jeśli poprosisz je osobiście: rodzinę, bliskich znajomych, sąsiadów, współpracowników i wszystkich bezpośrednio dotkniętych tym problemem.
Ta lista to Twój silnik startowy. Nie pomijaj jej i nie zastępuj jej publicznym postem. Publiczny post dociera słabo do wielu osób, a Twoja lista dociera mocno do kilku osób — a właśnie tej siły potrzebuje pusta petycja.
Pytaj osobiście, wiadomość po wiadomości
Wyślij każdej osobie z listy krótką prywatną wiadomość. Dwadzieścia pojedynczych wiadomości przyniesie lepszy efekt niż jedna wysyłka do dwustu osób, bo osobistej prośby trudno zignorować, a łatwo na nią odpowiedzieć.
Przykładowa wiadomość:
"Cześć [imię], właśnie uruchomiłem/am petycję dotyczącą [kwestia], ponieważ [osobisty powód]. Ma na razie tylko kilka podpisów, a te pierwsze są najważniejsze. Czy mógłbyś/mogłabyś ją podpisać i może przekazać jednej osobie, której też by na tym zależało? Oto link: [link]"
Bądź szczery/a, że petycja jest nowa. Proszenie o pomoc na początku brzmi bardziej autentycznie niż udawanie, że kampania jest już duża.
Zdobądź 25 podpisów, zanim pójdziesz szerzej
Wstrzymaj się z publikacją w mediach społecznościowych, grupach i na forach, dopóki petycja nie zbierze co najmniej 25 podpisów. Pierwszą rzeczą, na którą zwraca uwagę ktoś z zewnątrz, jest liczba podpisów, a niemal pusta petycja mówi mu: poczekaj i zobacz.
Przy 25 nazwiskach na stronie odwiedzający widzi kampanię, która żyje. Ta jedna zmiana kolejności startu jest najczęstszą różnicą między petycjami, które rosną, a petycjami, które od razu stoją w miejscu.
Idź tam, gdzie już jest Twoje drugie kręgi
Twoje drugie kręgi to osoby, których nie znasz osobiście, ale które mają ten sam problem: członkowie lokalnych grup, rodzice z tej samej szkoły, użytkownicy tej samej usługi, mieszkańcy tej samej okolicy.
Opublikuj petycję w dwóch lub trzech grupach albo kanałach najbliższych tej sprawie, dodając krótkie osobiste wyjaśnienie, dlaczego to ważne i o co prosisz. Jedna dobrze dobrana lokalna grupa zwykle przynosi więcej podpisów niż dziesięć przypadkowych.
Aby poznać taktyki dostosowane do konkretnego kanału, przeczytaj Jak promować swoją petycję w mediach społecznościowych.
Poproś każdego podpisującego, by przyprowadził jeszcze jedną osobę
Wzrost z 50 do 100 rzadko wynika wyłącznie z działań twórcy. Pochodzi od osób, które podpisały petycję i ją udostępniają. Poproś wprost: podziękuj osobom, które podpisały petycję, i poproś je, aby przesłały ją jednej osobie, której też by na tym zależało.
Przykładowa wiadomość po podpisaniu:
"Dziękuję za podpisanie! Jeśli to jest dla Ciebie ważne, czy mógłbyś/mogłabyś przesłać petycję jednej osobie, której też ten problem dotyczy? Każde udostępnienie przynosi nowe podpisy: [link]"
Zamień 25, 50 i 100 w wiadomość wartą opublikowania
Każdy kamień milowy to powód, by opublikować coś ponownie, nie powtarzając się. "Osiągnęliśmy 50 podpisów w dwa dni" to historia o rozpędzie, a rozpęd przyciąga osoby, które za pierwszym razem się wahały.
Publikuj krótką aktualizację przy każdym kamieniu milowym: ile jest podpisów, co to pokazuje i co będzie dalej. Dowiedz się więcej w Jak pisać aktualizacje petycji.
Utknąłeś/aś na 30? Sprawdź to
- Tytuł: Czy jasno i konkretnie określa żądanie? „**Zachowajmy otwartą Bibliotekę Centralną**” działa lepiej niż „**Petycja dotycząca finansowania biblioteki**”.
- Pierwszy akapit: Czy zaczyna się od ludzkiej historii, a nie od statystyk lub tła sprawy?
- Odbiorcy: Czy prosisz osoby, których problem rzeczywiście dotyczy, czy tylko tych, do których akurat docierasz?
- Prośba: Czy Twoje wiadomości proszą o jedno konkretne działanie, czy tylko opisują problem?
- Cisi odbiorcy: Osoby, które nie odpowiedziały na Twoją pierwszą wiadomość, zwykle chciały podpisać, ale po prostu zapomniały. Jedno uprzejme przypomnienie kilka dni później jest czymś normalnym i skutecznym.
Gotowy/a, by wprowadzić to w życie?
Już dziś spisz listę 20 osób i wyślij pierwszą wiadomość. Do pierwszego podpisu dzieli Cię tylko jedna rozmowa.
Zacznij petycję teraz