Sprzeciw wobec odwołania ks. Wojciecha Pastwy z funkcji administratora Parafii św. Maksymiliana Kolbego w Nowej Wsi.

  1801.jpg 
W związku z zaistniałą sytuacją odwołania księdza proboszcza Wojciecha Pastwy z funkcji administratora Parafii św. Maksymiliana Kolbego w Nowej Wsi wyrażamy swój sprzeciw. Jest to sytuacja nie do przyjęcia, aby w trybie natychmiastowym ksiądz proboszcz musiał opuścić nowowiejską parafię.  
 
Po trudnej sytuacji od 20.09.2019r  w ksiądz proboszcz pozostał sam na parafii, pełniąc jednocześnie funkcję administratora, posługę duszpasterską i obowiązki katechety. Z niewiadomych przyczyn nie otrzymał do pomocy drugiego księdza z Kurii Bielsko Żywieckiej, pomimo tego dał sobie świetnie radę. Kościół w Nowej Wsi odzyskał swój blask, prężnie działa schola, czy orkiestra. Dzięki staraniom księdza dzieci wyjeżdżały na kolonie, a przy ołtarzu służyła liczna grupa ministrantów. Proboszcz jest wspaniałym organizatorem i przyjacielem, którego nie można nikim zastąpić. Osoby które odwróciły się od kościoła potrafił swoją postawą przyciągnąć i zachęcić do powrotu.  Realizował kolejne inwestycje w kościele, które doskonale wpisywały się w potrzeby mieszkańców. Ksiądz Wojciech przygotowywał również dzieci do pierwszej Komunii Świętej i ma z nimi świetny kontakt. Jego kazania są zawsze szczere i potrafią zmieniać nasze serca.
 
Nie możemy w ludzki sposób pojąć, że Parafia która jest już "po przejściach" ma zostać znowu skrzywdzona. Teraz kiedy wszyscy cieszyliśmy się, że wszystko układa się tak jak należy, mamy być znowu potraktowani jakby nasze zadanie w ogóle się nie liczyło. Chcemy przypomnieć władzy w Kurii Bielsko Żywieckiej, że Kościół to ludzie i dlatego mamy prawo do głosu, a decyzja o natychmiastowym opuszczeniu parafii przez naszego księdza proboszcza jest dla nas zgorszeniem.
 
Jak można księdza, który tyle zrobił dla parafii potraktować w ten sposób?
 
Dlatego nie zgadzamy się na odwołaniem ks. Wojciecha Pastwy z funkcji administratora Parafii w Nowej Wsi k. Kęt i podpisujemy się pod Petycją.  
 
My naszego Księdza nie oddamy  



Facebook