Ustawowy zakaz hodowli buldoga francuskiego
Wzywamy Sejm RP oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi do wprowadzenia zakazu hodowli buldoga francuskiego. Ta rasa jest od lat rozmnażana w sposób, który utrwala cechy powodujące cierpienie: bardzo krótką kufę, zwężone nozdrza i nieprawidłową budowę dróg oddechowych.
To nie jest tylko kwestia wyglądu. U buldogów francuskich często pojawiają się przewlekłe trudności z oddychaniem, a problemy z termoregulacją sprawiają, że znacznie gorzej znoszą upał, wysiłek i stres. Ziajanie, które u innych psów pomaga chłodzić organizm, u psów brachycefalicznych bywa niewystarczające, dlatego są bardziej narażone na przegrzanie i nagłe pogorszenie stanu zdrowia.
Nie powinno się dalej utrwalać cech, które z góry obciążają zwierzę cierpieniem. Jeśli nic się nie zmieni, kolejne mioty będą rodzić się z tym samym ryzykiem duszności, męczliwości, problemów z ruchem i ograniczonej odporności na warunki pogodowe. To oznacza długie lata leczenia, stresu dla opiekunów i życia dalekiego od dobrostanu, który powinien być podstawą hodowli.
Potrzebujemy jasnego prawa, które przerwie ten model rozmnażania. Zakaz hodowli buldoga francuskiego jest rozwiązaniem prostym i czytelnym: chroni przyszłe zwierzęta, zamiast jedynie reagować na skutki po latach cierpienia. To także sygnał, że zdrowie i dobrostan psa są ważniejsze niż utrwalanie modnych, ale szkodliwych cech wyglądu.
Dlatego domagamy się, aby Sejm RP i właściwy minister przygotowali oraz przyjęli przepisy zakazujące hodowli buldoga francuskiego bez zbędnej zwłoki. Państwo ma obowiązek ograniczać praktyki, które świadomie przekazują dalej cechy powodujące ból, duszność i przegrzewanie. Tego właśnie oczekujemy: ochrony zwierząt na etapie, na którym można jeszcze przerwać źródło problemu, a nie tylko leczyć jego skutki.