Wieksza liczba miejsc dla dzieci w żłobkach we Wrocławiu

Szanowny Panie Prezydencie,

W lipcu 2019 roku urodziłam córkę. Nie ukrywam, iż od początku rekrutacja do żłobków budziła we mnie obawy. Pogodzilam się nawet z tym, iż córka może nie mieć szans na dostanie się do żłobka państwowego (za mało miejsc, za dużo chętnych). Liczyłam się z kosztami żłobka niepublicznego (800-1000 zl miesięczne). Na prywatny zwyczajnie mnie nie stać, dlatego też nie brałam go pod uwagę (średni koszt 1600-2000 zl miesięcznie). Rozmawiając z innymi Mamami mam odczucie, iż większość rodziców we Wrocławiu ma takie same obawy jak ja.

Na swoich spotkaniach wyborczych obiecywał Pan ponad 2 tysiące nowych miejsc w żłobkach. Mówił Pan:
- W sumie będziemy dysponować bazą ponad 7500 miejsc, co pozwoli nam objąć opieką 45 proc. dzieci. Dla porównania, średnia krajów Unii Europejskiej to 33 proc. dzieci objętych opieką żłobkową.

Cieszyłam się, że ktoś zainteresował się sprawą, która spędza sen z powiek wielu rodzicom.

Oczywistym jest, że obiecane 2 tyś dodatkowych miejsc nie będzie dostępnych od razu. Jednak jakie było moje zdziwienie, gdy sprawdzając nowo dodaną ofertę żłobków na rok 2020/2021 zobaczyłam, iż miejsc jest jedynie... 3171. Dla porowniania: w zeszłym roku dostępnych miejsc było 3348. Daje nam to 177 mniej miejsc niż w zeszłym roku! Zaznaczam również, iz 220 miejsc w tym roku finansowanych jest z funduszy unijnych. W związku z tym nie wszyscy maja szanse na te miejsca się dostać (według regulaminu należy być bezrobotnym, badz przebywać na urlopie macierzyńskim). Daje nam to realnie 2951 miejsc! Czyli 397 mniej niż w roku 2019/2020. Jak się ma do obietnic wyborczych? Dlaczego miejsc jest mniej?

Dlaczego przez wiele dni, tygodni, miesięcy w systemie były dostępne żłobki, które nie dostały dofinansowania? Zaznaczam, że nie jest to jeden czy dwa żłobki. Ale... 15! Dodam, iż oficjalnie. Nieoficjalnie mówi się nawet o 30 żłobkach. Część z nich nagle "zniknęła" z systemu. Według regulaminu rekrutacji otrzymuje się daną liczbę punktów na wstępie, a resztę zbiera się za czas oczekiwania. Jeżeli chcemy zmienić żłobek w systemie na inny - tracimy punkty za czas oczekiwania. Dodam, że mówimy tutaj o często dużej ilości punktów (nawet 150). Wielu rodziców jest obecnie w sytuacji patowej, ponieważ z możliwości wybrania trzech żłobków w systemie - wszystkie trzy które wybrali nie dostały dotacji. W tym momencie muszą zmienić żłobki na inne, tracąc przy tym punkty za czas oczekiwania. Jeżeli dwoje rodziców pracuje i nie są rodzina wielodzietną (czyli sytuacja większości rodzin, które się rekrutują) otrzymują 370 pkt. Dlaczego nikt nie poinformował rodziców wcześniej? Gdyby wiedzieli - nie wybraliby tych żłobków. Dlaczego my rodzice mamy tracić w takim przypadku punkty zebrane za czas oczekiwania? Powinny być one zachowane. Rekrutujac się do systemu żłobki te dotacje posiadały.

System rekrutacji również posiada swoje problemy. Często się on zawiesza, wprowadza błędy. Np. próbowałam zmienić córce w systemie jeden żłobek, jednak z powodu błędu systemu zmieniło mi na zupełnie inny, którego nie wybierałam. Poprawić już tego nie mogłam, ponieważ istnieje w systemie rekrutacji 72 godzinna karencja. Muszę więc odczekać 72 godziny, aby wprowadzić kolejną zmianę. Kontaktowalam się telefonicznie z urzędem w tej sprawie, jednak nikt nie potrafił mi pomóc, ani odpowiedzieć na moje pytania. Otrzymałam informację, aby zgłosić sprawę emailem. Odpowiedzi jednak brak... Nie wspomnę już nawet o pamiętnej sprawie z zeszłego roku, gdy wielu rodziców dostało informację, że ich dzieci otrzymały miejsce w żłobku, a ostatecznie tych miejsc nie było.

Obiecywał Pan również, iż we wszystkich żłobkach będą obowiązywać identyczne opłaty. Szkoda tylko, iż oznacza to, że opłaty poszły w górę i cena w niebezpiecznie szybkim tempie zbliża się do cen żłobków niepublicznych. We wrzesniu 2019 roku były pierwsze podwyżki - ok 100-150 zł miesięcznie więcej. Zaś w styczniu 2020 roku kolejne. Ostatecznie w ciągu 1,5 roku ze stawki żłobka państwowego ok 350 zł miesięcznie rodzice płacą 550 zł.

W jednej ze swoich obietnic wyborczych mówił Pan: - Nie będę wprowadzał utrudnień dla kierowców, bez jednoczesnej alternatywy w postaci usprawnienia komunikacji publicznej. Skupię się na likwidacji zbędnych utrudnień dla kierowców, powodujących korki.

Jak to się ma do obecnej sytuacji? Wielu rodziców nie ma praktycznie żadnych szans na to, aby ich dzieci dostały się do żłobkow w rejonie ich zamieszkania. Powstają nowe osiedla, wprowadzają się na nie młode rodziny z dziećmi, lecz miejsc do opieki brak. Rodziny te w takim momencie szukają żłobków do których ich dzieci mają możliwość się dostać. Zmusza ich to do transportu autem przez miasto. Większość na komunikację miejską się nie decyduje, ponieważ obawiają sie opóźnień w transporcie, przez co spóźnią się do pracy. Ja również z moim mężem jesteśmy zmuszeni do takiej sytuacji. Córka nie ma szans dostać się do żłobka przy naszym miejscu zamieszkania. Powód? Nie wystarczająca liczba punktów. Mimo, iż rekrutacji pilnowalam i córkę zapisałam juz do żłobka od 20 tygodnia życia. Prawdopodobnie codziennie będziemy zmuszeni dojeżdżać ponad 13km do żłobka w jedną stronę.

Liczba żłobków w rejonach Wrocławia jest nierówna.

FABRYCZNA - 32 żłobki
Państwowe - 7 żłobków
Niepubliczne - 25 żłobków

KRZYKI - 45 żłobków
Państwowe - 4 żłobki
Niepubliczne - 41 żłobkow

PSIE POLE - 21 żłobkow (!)
Państwowe - 2 żłobki
Niepubliczne - 19 żłobkow

STARE MIASTO - 4 żłobki (!!!!!)
Państwowe - 2 żłobki
Niepubliczne - 2 żłobki

ŚRÓDMIEŚCIE - 12 żłobków (!!!)
Państwowe - 2 żłobki
Niepubliczne - 10 żłobków

Dodam, że na powyższej liście znajdują się również żłobki w remoncie (np. państwowy żłobek przy ul. Krowiej), jak i te, które mają kontynuację dotacji, więc nie przyjmują w tym roku nowych dzieci.

Skąd biorą się te podziały? Kto o tym decyduje? Czy ktoś to sprawdza? Na jakiej podstawie przydzielane są dotacje do żłobkow niepublicznych?

Mam nadzieję, że uda się zapanować nad rekrutacją do żłobków i od września każda mama będzie mogła oddać swoją pociechę w dobre ręce i wrócić do pracy. Jak my kobiety mamy wrócić do pracy, z kim zostawić pod opieką swoje dzieci, za co mamy się utrzymać?

Pytań jest wiele, czy znajdą się na nie odpowiedzi?

Czy Wrocław jako miasto jest gotowe na stworzenie nowych, potrzebnych miejsc od września?

Z poważaniem,

Joanna Mydler

Podpisz petycję

Składając podpis, uprawniam Joanna Mydler do przekazania go osobom decyzyjnym w przedmiotowej sprawie.


LUB

Otrzymasz e-mail z linkiem potwierdzającym Twój podpis. Aby mieć pewność, że otrzymasz nasze wiadomości e-mail dodaj info@petycjeonline.com do swojej książki adresowej lub listy bezpiecznych nadawców.

Pamiętaj, że nie możesz potwierdzić swojego podpisu, odpowiadając na tę wiadomość.




Płatne ogłoszenie

petycja zostanie rozreklamowana wśród 3000 os.

Dowiedz się więcej...

Facebook