Protest przeciwko zwolnieniu dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego
Skontaktuj się z autorem petycji
Radek Gawlik
Re: Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
#11: - Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
"Jest z wykształcenia kulturoznawcą"- ja się pytam z jakiego wykształcenia? Przecież on nie ma wykształcenia... to że kilkanaście lat próbował, nie czyni z niego osoby wykształconej, kompetentnej i adekwatnej na takie stanowisko. Tyle w temacie. A jeśli ktoś rzeczonego Pana zna osobiście, to wie, że to poprostu burak z zapleczem szerokich znajomości.
Re: Re: Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
#29: Aa - Re: Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
A ty Aa to niby co? Błąd na błędzie robisz w swojej marnej wypowiedzi. To ma niby dowodzić twojego wykształcenia? No to dowiodło - że jest żadne. Żarty jakieś ponure.
teatr będzie wiecznie niedofinansowany dopóki dyrektorem będzie "menadżer" Mieszkowski
Pana Mieszkowskiego zwalniają nie za miłość do sztuki, ale za długi i trwonienie publicznych, a więc i moich pieniędzy. Kilkanaście milionów rocznie to dużo kasy, ale w przypadku zarządzania a'la Mieszkowski zawsze będzie za mało. Tak, ratujmy Mieszkowskiego! TEATR to ON! Co za cholerna megalomoania!Zabierzmy kasę domom dziecka i muzeom, zabierzmy kasę z budowy dróg i komunikacji, zabierzmy operze i filharmonii....i dajmy Mieszkowskiemu. Możemy mieć pewność, że za rok teatr będzie i tak ZADŁUŻONY i NIEDOFINANSOWANY!
Żyjemy w państwie w którym od lat władza (zarówno lewica jak i PiS i PO) całkiem świadomie nie dba o kulturę. Instytucja teatru nigdy nie była i nie będzie komercyjną - jak to chcieliby rządzący, nie mający pojęcia o jego specyfice. Sformułowania typu "zabieranie domom dziecka, muzeom, budowom dróg i komunikacji..." lub "(...)możemy mieć pewność, że…" - są czystą demagogią. Jeżeli Państwo nie będzie odpowiednio finansować kultury - to za 100 lat Polski już nie będzie. Słowo MEGALOMAN stało się ulubionym w naszym kraju określeniem ludzi zazdrosnych o to, że ktoś próbuje jednak działać zgodnie ze standardami światowymi na rzecz zachowania tego, co polskie... MEGALOMAN - to ten zły!!! Oczywiście, przyjdzie następny dyrektor, który bojąc się o "własny stołek", nie będzie MEGALOMANEM i nie będzie chodził do Urzędu Marszałkowskiego i żądał więcej pieniędzy dla swojej instytucji - więc będzie można po raz kolejny instytucji tej zmniejszyć dotację... Inny marszałek innego województwa parę tygodni temu zdjął innego świetnego dyrektora dużego teatru argumentując, że ten jest MEGALOMANEM, gdyż robi "za drogie" przedstawienia w miejscu, gdzie „przecież można zapraszać na gościnne występy różnych znanych artystów (czyt. kabarety), którzy zagwarantują tak samo pełną salę (!), ale nie potrzebują tej nikomu niepotrzebnej i wielkiej scenografii..." Może i nie byłoby w tym nic rażącego gdyby nie fakt, że mówił tak o instytucji… opery! Tak więc nie opluwajmy Mieszkowskiego za to, że ma odwagę żądać funduszy dla teatru, czyli kultury polskiej – może są to już ostatnie jej podrygi. Te pieniądze nie pójdą dla domów dziecka czy do filharmonii, lecz do kasy wyborczej, gdyż w Polsce uprawianie polityki zastąpiła walka o władzę...
W momencie, gdy Tpl posiada tak dobrego, pełnego klasy i zaangażowania dyrektora, władze starają się bezpodstawnie (bądź na podst. absurdalnych zarzutów ) ograniczyć lub nawet uśmiercić wrocławskie życie teatralne. Nie bez powodu Wrocław zyskał miano Europejskiego Miasta Kultury, dlatego tak bezsensowne posunięcie władz jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.
Słyszałem powiedzenie, że ESK to pocałunek śmierci dla miasta - organizatora. Dawno nie było takich strat we Wrocławiu: Rybczyński, Monroe, Picasso, Mieszkowski. Czy to efekt ESK?
Bogdan Patyniak
będzie dzbanek rozbity
mała rozbita dusza
z wielkim żalem nad sobą
to co po nas zostanie
będzie jak płacz kochanków
w małym brudnym hotelu
kiedy świtają tapety…”
Zbigniew Herbert
Jestem poetą, publicystą, i obrońcą praw człowieka.
Stanowczo protestuje przeciwko zwolnieniu dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu
Jest rzeczą skandaliczną, że lokalni politycy mieszają się do spraw artystycznych.
Politycy bardzo często kierują się własnym interesem. Kultura w Polsce nic ich nie obchodzi.
Mieszają się do spraw , których często nie rozumieją
Politycy są od polityki, artyści od sztuki, i tak powinno pozostać
Z wyrazami szacunku
Ali Dżabir Gniady
Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
Re: Mnie to nie dziwi.Wszak Mołoń to tylko marionetka i to niezbyt wygodna....
Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
#7: pracownik teatrów - Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
"(znana od lat metoda dorabiania pod stołem i kreowania kolegów do póżniejszego podziału kasy na zasadzie ja Ciebie Ty mnie)" Rozumiem, że są to pańskie sprawdzone przez pana metody stosowane w pańskim prywatnym przedsiębiorstwie przynoszące panu nieograniczone profity poza systemem podatkowym, więc nie łoży pan na żaden teatr. Proponuje przymknąć dzioba i zacząć uczciwie płacić podatki.
| This discussion has been closed. |
Re: Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
#7: pracownik teatrów - Nie o sztukę tu chodzi a o stołek i profity.
AD REM...